Zamknij

Szef BBN o Pegasusie: Sprawa silnie upolityczniona. Eksperci stają się stroną

19.01.2022 07:45
Paweł Soloch
fot. RadioZET

- Ta sprawa jest silnie upolityczniona, bo nakłada się na to spór polityczny między obozem władzy, a opozycją, co dodatkowo utrudnia w sposób w miarę zrównoważony wyjaśnienie tej sprawy – tak sprawę używania systemu „Pegasus” komentuje Gość Radia ZET Paweł Soloch.

Zdaniem szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego uwagę zawracają wypowiedzi ekspertów z Citizen Lab, dotyczące sytuacji politycznej w naszym kraju. - To trochę wyjście z roli eksperckiej tej instytucji. Wypowiedzi szerszego kontekstu politycznego sprawiają, że eksperci stają się stroną – uważa szef BBN.

Soloch: Prezydent ma na tym etapie wystarczającą wiedzę. Mamy zapewnienia rządu, że chodziło o tropienie przestępców i terrorystów

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy podczas wczorajszej narady prezydent-rząd z udziałem m.in. szefów MSWiA i MON, Andrzej Duda poruszył temat Pegasusa, Paweł Soloch odpowiada, że tematem numer jeden była Ukraina i sprawy międzynarodowe. Dopytywany, czy jednak głowa państwa nie powinna prosić ministra spraw wewnętrznych lub premiera ds. bezpieczeństwa o wyjaśnienia w tej sprawie, szef BBN zapewnia: - Pan prezydent ma na tym etapie sprawy wystarczającą wiedzę. Jego zdaniem sprawa używania systemu „Pegasus” powinna być wyjaśniona, ale odpowiednim miejscem do tego jest Sejm. PAD nie jest zainteresowany sprawą inwigilacji? - Na bieżąco śledzi te informacje i w kontakcie z przedstawicielami różnych instytucji odpowiednie informacje otrzymuje – powtarza Gość Radia ZET. Dopytywany przez prowadzącą o to, czy Andrzej Duda wiedział o zakupie Pegasusa, szef BBN komentuje: - Zadaje pani pytania dotyczące szczegółowych działań rządu, które nie są w sferze bieżących kompetencji monitoringu ze strony pana prezydenta. Zaznacza, że nie może w przestrzeni publicznej informować „o stanie wiedzy nt. Pegasusa, jaką posiada pan prezydent”. - Mamy zapewnienia ze strony rządu, że temu ten program służył – tropieniu przestępców i terrorystów – podkreśla Soloch.

„Mamy do czynienia z oświadczeniami, które nie zostały w sposób formalny potwierdzone”

System zakupiony nielegalnie z Funduszu Sprawiedliwości? - Wydaje się, że istotniejsze są zarzuty dotyczące łamania praw obywatelskich – mówi szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zaznacza jednak, że wciąż mówimy o działaniach, które „ewentualnie były podejmowane, bo jakie działania były podejmowane – nie mamy jednoznacznych rozstrzygnięć”. Dopytywany o przejęcie numeru telefonu i podszywanie się m.in. pod Dorotę Brejzę czy córkę byłego szefa CBA, Paweł Soloch odpowiada, że „musimy mieć pewność co do tego, że podawane informacje czy przekonania osób, które uważają się za poszkodowane, że to jest prawda”. - Mamy do czynienia z oświadczeniami, które w sposób formalny nie zostały potwierdzone – zaznacza szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Szef BBN: Atak Rosji na Ukrainę prawdopodobny. Mamy scenariusze gotowości

- Atak rosyjski na Ukrainę jest prawdopodobny. Zwłaszcza, że po rundzie rozmów z Rosją nie mamy żadnych konkluzji, które mogą świadczyć o momencie deeskalacji – mówi szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywany o to, czy Polska ma scenariusze na wypadek takiej agresji, Paweł Soloch odpowiada: - Mamy scenariusze jako Polska, mamy scenariusze jako sojusz, dodatkowo uzgadniane są sankcje. - Możemy mieć do czynienia z agresją pełnoskalową, może być agresja o ograniczonym wymiarze, mogą też być działania podprogowe. Każdy scenariusz jest możliwy – dodaje gość Beaty Lubeckiej i zapewnia, że „mamy scenariusze gotowości naszego państwa”. Jego zdaniem „brak ustępstw ze strony Zachodu bardzo wysoko podnosi ryzyko, że będzie użyta siła wobec Ukrainy”. - Stoimy przed podwójnym zagrożeniem – agresja na Ukrainę, a z drugiej strony jest cena za brak agresji w postaci rozmiękczenia pozycji Zachodu, osłabienia spójności sojuszu i osłabienia bezpieczeństwa flanki wschodniej – mówi szef BBN.

Na jaką pomoc ze strony Polski może liczyć Ukraina? - Pewne działania wobec Ukrainy zostały podjęte i pewne deklaracje zostały już złożone. Oprócz wsparcia politycznego, rozważane jest, że być może będzie wsparcie innego rodzaju – komentuje Paweł Soloch.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego był również pytany o ocenę działań wicepremiera ds. bezpieczeństwa. - Ten komitet działa. Znaczna część decyzji i ustaleń jest w trybie niejawnym. Nie może zaprzeczać aktywności i pana wicepremiera i komitetu – mówi Gość Radia ZET. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy pochwaliłby pracę Jarosława Kaczyńskiego odpowiada, że tak. - Z perspektywy Pałacu Prezydenckiego ten komitet wypełnia właściwie swoją rolę – zaznacza minister.

Szef BBN był również pytany o wyciek informacji dotyczących zapotrzebowania wojska. - To nie jest sytuacja komfortowa, nie jest sytuacja, którą należy bagatelizować, ale nasza wstępna ocena wskazuje, że informacje zawarte w wycieku nie stanowią kluczowego zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa – komentuje Soloch. - Jasne, że będzie to wykorzystywany przez przeciwnika, ale nie wynika z tego szkoda o znaczeniu, że nasza armia jest naga, leżymy na patelni i możemy być podsmażani przez naszych wrogów – dodaje minister.

RadioZET/MA

C