Zamknij

Hołownia: Duda jest słaby. Przeleciał się, świata użył, zrobił zdjęcia i wrócił

24.06.2020 21:21

- Pan Duda przeleciał się. Jeżeli 25 minut spotkania, to wychodzi jakieś 700 litrów paliwa lotniczego na minutę tej podróży. Zwiedził, świata użył, pogościł się w Białym Domu, zrobił zdjęcia i wrócił – mówi gość Radia ZET Szymon Hołownia, pytany o wizytę Andrzeja Dudy w Waszyngtonie.

Efekty wizyty? – Żadne. Przywiezie sobie ładne zdjęcie, które będzie mógł wkleić sobie do kampanijnego albumu – komentuje kandydat na prezydenta. Jego zdaniem Duda „nie potrafi nic załatwić, jest kompletnie zależny, jest sterowany na pilota z komitetu centralnego na Nowogrodzkiej”. - Całkiem nieźle idzie mu defilowanie w Waszyngtonie. Dobrze, że tym razem krzesło przynajmniej było. Sugerowałem, żeby wysłać tam też klęcznik w ramach rozdziału Kościoła od państwa – dodaje Hołownia. Gość Radia ZET uważa, że prezydent ma nadzieję, że „utwardzeni żelazną część żelaznej części jego elektoratu”. - Ale kolejny raz pokazał, jak słabym jest prezydentem – mówi kandydat na prezydenta. Szymon Hołownia ocenia, że obecni rządzący nie mają żadnego pomysłu na to, jak budować polską politykę międzynarodową.

"Nie jestem dogmatycznym zwolennikiem stałej obecności wojsk"

Amerykańscy żołnierze w Polsce? - Ja nie jestem dogmatycznym zwolennikiem stałej obecności wojsk – komentuje gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem przesunięcie wojsk amerykańskich z Niemiec to pytanie o to, czy „Polska nie staje się przystawką, kartą przetargową, którą Donald Trump będzie mógł używać w relacjach z Angelą Merkel, mówiąc: Jak wy nie chcecie, to Duda wszystko weźmie”. - Nasze bezpieczeństwo można dużo efektywniej wzmacniać, stałym mechanizmem rotacyjnej obecności, który będzie działał jak maszyna wymieniająca żołnierzy – uważa gość Radia ZET. - Nie można kwestii bezpieczeństwa Polski rozgrywać w ten sposób, że jeżeli mieliby nawet przyjechać do nas żołnierze, to my nie wiemy, bo to nie jest wynegocjowane – dodaje.

Hołownia: Głosowanie na Trzaskowskiego to zwycięstwo Dudy. W II turze to ja mam dużo większe szanse, żeby z nim wygrać

- Głosowanie na Trzaskowskiego to zwycięstwo Dudy – uważa kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. Jego zdaniem PiS pozwoliło PO wymienić kandydata po to, żeby powtórzyć 2005 rok. - To dla wszystkich oczywiste, że chcą odegrać to jeszcze raz, czyli w I turze kandydat PO uzyskuje świetny wynik a w II dostaje solidny łomot – dodaje Hołownia i podkreśla, że musi zrobić wszystko, żeby dostać się do II tury. - Tam mam dużo większe niż Trzaskowski szanse wygrać z Dudą, ze względu na niższy elektorat negatywny – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

"Wydaliśmy praktycznie wszystko, co zebraliśmy"

Pytany o finansowanie kampanii, Szymon Hołownia odpowiada, że ze sztabem wydali praktycznie wszystko, co zebrali. - W pierwszej kampanii zebraliśmy prawie 5 mln złotych, w tej około 2 mln 300 tys. Te pieniądze wydawane są na bieżąco – tłumaczy kandydat na prezydenta. Podkreśla jednocześnie, że nie ma dostępu „do tych wielkich mediów”, które „robią dziś kampanię” jego dwóm głównym kontrkandydatom. - Nie jest łatwo walczyć z dwoma partiami – ocenia gość Radia ZET.

Kandydat na prezydenta: Rządzący nie rozumieją, że robią w ludziach

LGBT w kampanii? - Wczoraj w Częstochowie na spotkaniu miałem kolejną osobę homoseksualną, która ze łzami w oczach mówiła, jak ciężkie staje się dla niej funkcjonowanie w tym kraju – opowiada Szymon Hołownia. Jego zdaniem rządzący „nie rozumieją, że robią w ludziach, bo im się cały czas wydaje, że robią w elektoratach”. - Że oni toczą metafizyczną walkę dobra ze złem, szatana z Najświętszą Panienką. A tutaj są ludzie – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

Szymon Hołownia: PiS zrobi nam dyktaturę jeśli Duda pójdzie dalej. Jak przejdzie Kosiniak – zagłosuję na niego. Trzaskowski? Będę miał straszny dramat i wielki dylemat

- Jeżeli do II tury wejdzie Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Duda, to zagłosuję na mniejsze zło – Kosiniaka-Kamysza. Jeżeli wejdzie Trzaskowski, to będę miał straszny dramat i wielki dylemat i będę zastanawiał się, co się takiego wydarzyło, że znów wracamy do lat 90 i świętej wojny PiS-PO – mówi Szymon Hołownia w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Kandydat na prezydenta zapowiada, że we wtorek ogłosi, co zrobi ze swoim głosem w II turze wyborów. Hołownia uważa, że „PiS zrobi nam tutaj realnie dyktaturę, jeżeli Andrzej Duda pójdzie dalej”. - Wybór między PiS a PO to wybór między pożarem domu a złamaniem ręki. Jak złamiesz rękę albo nogę to nie możesz się poruszać i iść do pracy. Dokładnie to czeka nas z PO – kompletna stagnacja przez następne lata – ocenia gość Radia ZET.

"Dobrze, że mi jeszcze wodociągów albo tramwajów warszawskich nie zaproponowali"

Szymon Hołownia uważa, że Platforma Obywatelska toczy z nim grę psychologiczną. - Tomasz Siemoniak kłamie mówiąc o tym, że pojawiają się rozmowy, żebym ja dołączył po wyborach do Koalicji Obywatelskiej. Jak PO chce, to może dołączyć do mnie i do mojego ruchu – mówi gość Radia ZET. Hołownia na prezydenta Warszawy w zamian za poparcie Rafała Trzaskowskiego? - Nie ma takiej możliwości. To kwintesencja myślenia partyjnego. Jeszcze dobrze, że mi wodociągów nie zaproponowali albo tramwajów warszawskich – komentuje kandydat na prezydenta.

Marcin Prokop w Kancelarii Prezydenta? "Znając go, to ja bym mu funkcji publicznych nie powierzył"

Pytany o swoją Kancelarię Prezydenta, Szymon Hołownia zapowiada, że będzie w niej kilku rzeczników „sektorowych”. - Ds. wykluczeń, ds. osób z niepełnosprawnościami, rzecznik praw zwierząt. Rzecznik ds. kobiet? Jeżeli będzie taka potrzeba, to nie zawaham się 5 minut i powołam – wylicza gość Beaty Lubeckiej. Dopytywany przez słuchacza o to, czy wśród jego współpracowników znajdzie się Marcin Prokop, Hołownia odpowiada: - Nie mam takich planów, bo myślę, że po 12 latach współpracy ze mną też marzy o tym, żeby mieć własne życie. - Będziemy się pewnie przyjaźnić jeszcze długo, ale znając go, to ja bym mu funkcji publicznych nie powierzył – dodaje gość Radia ZET. Zapowiada, że połowa jego ministrów to będą kobiety.

Hołownia: W głowie się nie mieści jak można być tak dwulicowym"

- Jak usłyszałem prezydenta Dudę, który na wiecu mówi o komunistach z SN, to chciałem zaproponować, żeby Kazik stworzył nową piosenkę o tym, że mój komunista jest lepszy niż twój. To się w głowie nie mieści, jak można być tak dwulicowym – mówi Hołownia.

RADIOZET/MA