"Projekt opozycji dot. koronawirusa miał jedną stronę a nasz ma 26"

02.03.2020 06:41

- Mam nadzieję, że rządowy projekt dotyczący koronawirusa zostanie sprawnie przeprocedowany w Sejmie. Jest to możliwe w ciągu jednego dnia – mówi gość Radia ZET, szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Minister tłumaczy, że projekt, który ma być dziś omawiany w Sejmie, wprowadza szereg zmian, które pomogą się przygotować a potem walczyć z koronawirusem. - Ułatwienia w prowadzeniu zdalnej pracy w czasie kwarantanny, dodatkowe dni, za które przysługuje zasiłek w przypadku zamkniętego żłobka czy przedszkola, zwolnienie z kontroli służb medycznych na lotniskach… - wylicza gość Beaty Lubeckiej.

Beata Lubecka: I Gość Radia ZET – Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera, Prawo i Sprawiedliwość. Dzień dobry, panie ministrze.

Michał Dworczyk: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu. Dzień dobry pani, dzień dobry państwu – przepraszam bardzo.

Żebyśmy byli rzeczywiście vis à vis. Panie ministrze, koronawirus jest w krajach sąsiadujących z Polską – Niemcy, Litwa, teraz Czechy. No to jak to się dzieje, że u nas nie ma? Jak to jest możliwe?

No, tak samo na Słowacji nie ma przypadku koronawirusa. W innych krajach w regionie też. Nie we wszystkich koronawirus się zjawił, a na Litwie jest jeden albo dwa przypadki. W związku z tym tutaj nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Tak, jak mówi minister zdrowia, wcześniej czy później nastąpi zachorowanie, które zostanie zdiagnozowane, natomiast rzeczywiście…

Może jeszcze nie jest?

Może nie jest, tak, natomiast są cały czas prowadzone testy i dotychczasowe badania nie wykazały żadnego zachorowania.

Opozycja podejrzewa, że rząd, że władza po prostu ukrywacie taką wiedzę, że już są chorzy pacjenci, tylko nie chcecie o tym powiedzieć.

To jest skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie w moim przekonaniu i w mojej opinii. Jeżeli politycy opozycji czy ktokolwiek inny miałby realne przesłanki, żeby tak twierdzić, to powinien powiedzieć, jakie to są przesłanki. Kiedy pani marszałek Kidawa-Błońska umieściła na swoim Twitterze tego rodzaju sugestię, w mojej obecności minister zdrowia dzwonił do pani marszałek, dopytywał ją, skąd taka informacja, tłumaczył i opisywał wszystkie działania, które są prowadzone i nie uzyskał informacji, skąd taka informacja miała być powzięta. W związku z tym, biorąc pod uwagę, że oczywiście koronawirus jest niebezpiecznym wirusem, jest to choroba nowa, nieznana, od dwóch miesięcy tak naprawdę mamy z nią do czynienia, więc trzeba podchodzić z dużą uwagą do tego wirusa, ale równie niebezpieczne jest sianie paniki. I tutaj politycy szczególnie powinni wykazywać się odpowiedzialnością, o co apeluję.

No ale od rana do wieczora słyszymy ze strony rządzących, od przedstawicieli rządu, że jesteśmy absolutnie przygotowani do walki z koronawirusem. Tymczasem w sieci ukazała się relacja pacjentki z Krotoszyna w Wielkopolsce, gdzie 88 godzin czekała w izolacji na wynik badania, a powinna czekać 18, jak pokazują procedury.

Dlatego minister zdrowia powołał centrum monitoringu przestrzegania procedur. Oczywiście ma pani rację, że zdarzają się, i powiem więcej – będą zdarzać się różnego rodzaju sytuacje, które można określić jako błąd, niedoskonałość. Tego rodzaju przypadki jak ten, w którym jesteśmy, czyli pojawienie się ogólnoświatowej… ogólnoświatowego problemu, w tej chwili już możemy mówić, z nowym wirusem, nie zdarzają się często, prawda? I wtedy wszystkie procedury przygotowane na taką okoliczność są odświeżane, są aktualizowane. I mogę podziękować dzisiaj tylko wszystkim lekarzom, którzy… i personelowi medycznemu, który z pełnym zaangażowaniem i poświęceniem do tej sytuacji podchodzi. Natomiast to, że się błędy zdarzają, to oczywiście jest faktem. Naszym zadaniem jako rządu, naszą rolą jest eliminować je i od razu wprowadzać takie rozwiązania, które pozwolą w przyszłości unikać tego rodzaju sytuacji.

No i rząd przygotował projekt ustawy ws. koronawirusa. Ten projekt już jest na stronach sejmowych i są tam wytyczne dla pracodawców, rodziców, jest też obowiązek przymusowej hospitalizacji i kwarantanny. I w czym to ma pomóc?

Już pani mówię. Może chronologia zdarzeń – w zeszłym tygodniu odbyło się spotkanie z panem prezydentem, pan premier oraz kilku ministrów. Pan prezydent prosił o przedstawienie informacji na temat przygotowań do tej sytuacji. Te przygotowania zostały zrelacjonowane. Pan prezydent wskazał na pewne obszary, które należałoby przeanalizować. Po tej analizie rząd przygotował projekt, który wczoraj Rada Ministrów wieczorem przyjęła i skierowała do Sejmu. Co ten projekt przewiduje?

Ten projekt w szeregu obszarów życia wprowadza takie zmiany, które pomagają przygotować, a później ewentualnie walczyć z koronawirusem. I podam kilka konkretów. Po pierwsze – są to ułatwienia w prowadzeniu zdalnej pracy w czasie kwarantanny czy też nadzoru epidemiologicznego. Jest to wprowadzenie dodatkowych dni, za które przysługuje zasiłek, jak jest zamknięty żłobek albo przedszkole, dla rodziców, prawda? Kiedy…

Czyli ZUS wypłaci wtedy pieniądze, tak?

Dodatkowe… Tak. Dodatkowe takie świadczenie. Kolejne – to jest zwolnienie z kontroli na lotniskach służb medycznych, żeby uniknąć szeregu procedur, które są dzisiaj niezbędne. Dodatkowe duże kompetencje dla ministra zdrowia i…

I dla premiera.

…głównego inspektora sanitarnego w zakresie np. właśnie ustalania kwarantanny, różnych procedur z tym związanych. Dla prezesa Rady Ministrów również są dodatkowe uprawnienia. To są uprawnienia szczególne na czas walki z tą chorobą. Jakie? Np. takie, że może zostać wydana decyzja administracyjna, która spowoduje, że jakieś przedsiębiorstwo będzie musiało na potrzeby rządu produkować określony asortyment. To są wszystko zmiany, które dzisiaj nie będą potrzebne. I mam nadzieję, że w ogóle nie będą potrzebne, ale jeżeli ta choroba rozwijałaby się w Polsce, wtedy musimy być przygotowani na taką ewentualność.

Tylko tak się składa, że wcześniej projekt podobny przygotowała i złożyła opozycja. To było gdzieś chyba ok. 14 lutego i wtedy ten projekt powędrował do zamrażarki. Chodziło właśnie o wprowadzenie m.in. obowiązkowej hospitalizacji, kwarantanny dla osób podejrzewanych o zakażenie.

Nie, przepraszam. Mówi pani… Pani redaktor, bądźmy precyzyjni. To był projekt złożony w połowie lutego przez klub PO. Pierwsza taka bardzo wizualna różnica to jest taka, że projekt liczył jedną stronę. Ten projekt liczy stron…

Prawie 40.

Nie, nie. 26, plus uzasadnienie, plus ocena skutków regulacji. No w każdym razie to jest zmiana w 18 innych aktach prawnych. Tamten projekt w ogóle był chybiony w tym sensie, że sprowadzał się, aby do… aby w jednej z ustaw do katalogu chorób zakaźnych dodać jeszcze właśnie koronawirus. Natomiast to załatwił minister zdrowia rozporządzeniem swoim. W związku z tym de facto ten projekt nie był potrzebny, chociaż dzisiaj na komisji też się nim zajmiemy, żeby też jeszcze pokazać wszystkim, którzy mają jakieś wątpliwości, że problemu, który tam został zdefiniowany, nie ma. Natomiast projekt, o którym mówię, wprowadza zmiany w 17 takich obszarach. Ja mogę je też dalej wymieniać.

Nie, to…

Np. możliwość wykonywania dodatkowych zadań przez żołnierzy w czynnej służbie wojskowej itd. itd.

Czyli armia w razie czego będzie użyta. A kiedy ten projekt zostanie przyjęty? Właśnie na tym jednodniowym posiedzeniu Sejmu, które się dzisiaj zaczyna?

Mam nadzieję, że zostanie sprawnie przeprocedowany. O 8:45 rozpoczyna się posiedzenie sejmowej komisji zdrowia.

Czyli w ciągu jednego dnia ma być przyjęty ten projekt?

W ciągu jednego dnia jest to możliwe.

[wzdycha]

Natomiast oczywiście tryb pracy Sejmu ustala marszałek Sejmu. Jestem zaskoczony reakcją pani redaktor, dlatego że jeżeli są sytuacje ekstraordynaryjne, a z taką bez wątpienia mamy do czynienia, to działać należy szybko i skutecznie.

A po co spotkanie u prezydenta? To już jedno było w ubiegłym tygodniu, jak pan mówił.

Tak, w międzyczasie pan prezydent z panem premierem byli w bezpośrednim kontakcie i też pan premier relacjonował prace i ten przegląd przepisów, który był realizowany w ostatnim tygodniu. Natomiast dzisiaj będzie spotkanie u pana prezydenta. Kilku ministrów, minister zdrowia, minister spraw wewnętrznych i administracji.

Pan.

Ja, ale przede wszystkim pan premier, gdzie zrelacjonujemy szczegółowo wprowadzane zmiany. Część z nich była zgodna z zaleceniami właśnie pana prezydenta, część została jeszcze zidentyfikowana innych obszarów, które też trzeba zmienić, żeby skutecznie przygotować się na nadejście koronawirusa, bo powtórzę znowu – jest to kwestia czasu.

No ale prezydent mógłby to wszystko usłyszeć podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu, ponieważ ma zostać przedstawiana informacja przygotowana przez rząd, jakie zostały podjęte działania.

Naturalnie, natomiast pani redaktor jako baczny obserwator życia publicznego doskonale wie, że w Sejmie jest to zupełnie inny rodzaj dyskusji, zupełnie inne emocje i temperatura debaty niż w gronie kilku osób, kiedy spokojnie, merytorycznie, punkt po punkcie można zreferować np. projekt ustawy.

I tutaj stawiamy wielokropek. Pan minister z nami zostaje. W części internetowej oczywiście dokończymy tę rozmowę dot. koronawirusa i zapobiegania epidemii, ale porozmawiamy jeszcze o konwencjach opozycji, które odbyły się w weekend.

Wspaniale.

Jesteśmy na Facebooku i na RadioZET.pl. Beata Lubecka i Michał Dworczyk zapraszają.

Dziękuję bardzo.

Szef KPRM o zapasach żywności na wypadek epidemii koronawirusa: Zawsze warto je mieć

- Nie ma żadnego limitu. Jeżeli będą potrzebne dodatkowe środki, to one w budżecie się znajdą – mówi gość Radia ZET, pytany w internetowej części programu o to, ile pieniędzy rząd przeznaczy na walkę z koronawirusem. Szef Kancelarii Premiera tłumaczy, że na razie jest uruchamiana rezerwa kryzysowa, czyli 1 mld 200 mln złotych, która znajduje się w dyspozycji MSWiA. - Do tego ogólna rezerwa premiera – ok 200 mln złotych - z czego 100 w zeszłym tygodniu premier uruchomił na szybkie sfinansowanie potrzeb szpitali – dodaje minister.

Zapasy żywności na wypadek epidemii? Michał Dworczyk odpowiada, że „zawsze warto mieć podstawowe produkty, które pozwolą na pozostanie w domu i wykurowanie się, kiedy dotknie nas też zwykłe przeziębienie czy grypa”. - Jeżeli chodzi o sytuację, w której jakaś miejscowość czy gmina byłaby objęta kwarantanną, odizolowana, to służby państwowe są zobowiązane do zabezpieczenia terenu oraz wszystkich mieszkańców, również jeśli chodzi o zabezpieczenie żywności – podkreśla szef KPRM.

Michał Dworczyk komplementuje również konwencje wyborcze kontrkandydatów Andrzeja Dudy. – Widać było pewien rozmach, można to uznać nawet za komplement – mówi gość Beaty Lubeckiej. Pytany o wystąpienie prezesa PSL, odpowiada, że było ono „niezłe jeśli chodzi o samą formę”. - Jeśli chodzi o treść, to mnie nie przekonywało – dodaje polityk partii rządzącej. - Mam problem, że jak patrzę na polityków PO, to we wszystkich wystąpieniach brakuje autentyczności. One wszystkie są czytane czy to z promptera czy z kartki. Prezydent Komorowski, przewodniczący Schetyna, marszałek Kidawa-Błońska… - wszystkie te osoby czytają przygotowane wcześniej teksty. Mnie to nie przekonuje – komentuje Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA