Zamknij

Wiceminister o prezydenckiej ustawie: Może pogłębić chaos, pomysły wbrew konstytucji

04.02.2022 07:10

- Prezydent nie konsultował swojego wystąpienia ani z Ministerstwem Sprawiedliwości, ani z Solidarną Polską. Ciężko nam przychodzi zrozumieć, dlaczego sam zaprzecza dziś swoim ustawom – mówi Gość Radia ZET, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Sebastian Kaleta
fot. RadioZET

Tak komentuje prezydencki projekt dot. reformy sądownictwa, zakładający m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Polityk Solidarnej Polski zaznacza, że w ostatnich miesiącach jego resort prowadził rozmowy z Pałacem Prezydenckim na temat kierunku zmian w SN. - W moim imieniu – mam poważne wątpliwości co do niektórych proponowanych instytucji – mówi gość Beaty Lubeckiej. Czego dotyczą wątpliwości? - Wprowadzanie oczekiwanego przez TSUE testu bezstronnościTrybunał Konstytucyjny orzekł, że Unia Europejska nie ma takich kompetencji, więc prezydent jako strażnik konstytucji nie powinien proponować rozwiązań, które idą wbrew polskiej konstytucji – tłumaczy wiceminister sprawiedliwości. Jego zdaniem Komisja Europejska „poluje” na Polskę, szuka pretekstu, by odbierać nam fundusze, więc sama postawa pt. kolejny raz idziemy na kompromis z UE by coś uzyskać to „bardzo błędny kierunek, szkodliwy, który zrodzi eskalację żądań”.

„Ta ustawa niczego nie zamknie”

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy prezydencki projekt odblokuje unijne środki na Krajowy Plan Odbudowy, Sebastian Kaleta odpowiada, że Komisja Europejska działa politycznie, więc jeśli politycznie uzna, że czas wypłacić Polsce pieniądze, to taka decyzja może być podjęta w każdym momencie. - Niezależnie od tego, czy ustawa przejdzie czy nie, to lista oczekiwań KE wobec Polski, by ewentualnie odbierać fundusze jest o wiele dłuższa. Ta ustawa niczego nie zamknie, a może pogłębić chaos – uważa wiceszef resortu sprawiedliwości. Zapowiada również, że Solidarna Polska będzie rekomendowała głowie państwa uwzględnienie ich rozwiązań. - Kolejne ustępstwa z wcześniejszych ustępstw rodzą wątpliwości czy to słuszny kierunek – podkreśla Gość Radia ZET.

Sebastian Kaleta ocenia jednak, że warto pracować nad prezydenckim projektem i dodaje: - Bo to przecież pan prezydent, który wywodzi się z naszego wspólnego środowiska. - Szanujemy jego inicjatywę i troskę o kształt reform wymiaru sprawiedliwości – komentuje polityk.

Sebastian Kaleta: Pan Banaś uczynił z NIK-u prywatny folwark. Można odnieść wrażenie, że prokurator śni mu się po nocach

- Pan Marian Banaś uczynił sobie z NIK-u prywatny folwark. Cała instytucja skierowana jest na obronę jednego człowieka, co godzi w wizerunek instytucji – mówi wiceminister sprawiedliwości w internetowej części programu „Gość Radia ZET”, pytany o przyznanie uprawnień prokuratorskich Najwyżej Izbie Kontroli. Sebastian Kaleta uważa, że przyznawanie w takich okolicznościach nowych kompetencji jest błędne. Pytany przez słuchaczy o to, czy prezes NIK-u śni się rządzącym po nocach, polityk odpowiada: - Patrząc na działania pana Banasia można odnieść wrażenie, że jemu się prokurator śni po nocach. - Bo tak zabiega o to, by nie mieć uchylonego immunitetu. Może tego rodzaju dyskomfort posiadać – komentuje.

Pegasus? - Istota całego zamieszania, tej pseudoafery polega na tym, że polskie służby, jak służby każdego odpowiedzialnego państwa mają obowiązek tak pozyskiwać informacje, na które zgadza się sąd, by te czynności były realnie możliwe do wykonania. Żadna szopka nie jest w Senacie potrzebna – komentuje wiceminister sprawiedliwości. Dopytywany o to, czy prokuratura zajmie się wyjaśnieniem sprawy inwigilacji, Sebastian Kaleta odpowiada: - Nie widzę większych problemów poza robieniem szopki politycznej przez PO, prawdopodobnie w obronie Sławomira Nowaka.

„Ten projekt mógł poważnie zaszkodzić stabilności gospodarki”

Pytany o ustawę antycovidową, czyli tzw. „lex Kaczyński”, polityk Solidarnej Polski odpowiada, że „wnioskodawcy mieli bardzo szczytne cele prezentując tę ustawę, natomiast każda ustawa może mieć przypisy, które nie wypełniają intencji bądź są sprzeczne”. - Ten projekt mógł bardzo poważnie zaszkodzić stabilności polskiej gospodarki, polskiej służby zdrowia. Dlatego z uwagi na taką ocenę projektu zdecydowałem się zagłosować przeciw – tłumaczy Gość Radia ZET. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, który zapis groziłby stabilności gospodarczej, Kaleta odpowiada, że „chociażby kwestia testowania raz w tygodniu pracownika”. - Gdyby ustawa weszła w życie musiałby z dnia na dzień powstać system dla 20 mln testów – dodaje.

Wysyłania maili z prywatnych skrzynek w służbowych sprawach? - Często sprawy polityczno-służbowe się mieszają. Czasami nie ma dostępu do skrzynki służbowej, trzeba sobie coś wydrukować i przesyła się na maila, z którego można to zrobić szybciej, natomiast żadną dokumentacją nie operuję skrzynkami prywatnymi – komentuje Sebastian Kaleta.

RadioZET/MA