Zamknij

Wiceszef MEiN w Radiu ZET: Widzimy wiele zalet u małopolskiej kurator oświaty

12.01.2022 06:28
Tomasz Rzymkowski
fot. RadioZET

- Pan minister Czarnek rozmawiał w piątek z panią kurator, wyraził swoją bardzo negatywną opinię o tej wypowiedzi, bo jest ona ze wszech miar szkodliwa – mówi Gość Radia ZET Tomasz Rzymkowski, pytany o piątkową wypowiedź Barbary Nowak w Radiu ZET, która nazwała szczepienia przeciwko covid-19 eksperymentem medycznym.

- Eksperyment medyczny jest pojęciem prawnym. Tu chyba pani kurator nie zna definicji eksperymentu medycznego. Może to wywołać wrażenie, że szczepionki nie były badane, nie były certyfikowane – komentuje polityk. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy brak dymisji małopolskiej kurator oznacza roztoczony nad nią parasol ochronny, wiceminister edukacji odpowiada: - Ja bym tego nie nazwał parasolem ochronnym. Rzymkowski dodaje, że jego resort widzi „wiele zalet pani kurator w sektorze, którym powinna się zajmować”. - Również to, że obrażała UJ porównując go do agencji towarzyskiej? – pyta prowadząca. - Z tymi słowami się nie zgadzam – komentuje Gość Radia ZET. Czy resort edukacji bierze pod uwagę stanowisko Rady Medycznej oraz Ministerstwa Zdrowia, według których kurator powinna być odwołana ze swojego stanowiska? - Rozumiem zbulwersowanie ministra Niedzielskiego, rozumiem ton jego retoryki, ale MEiN to jest jednak dział administracji rządowej w terenie, podległy wojewodzie. Nie jest to zastrzeżone dla ministra zdrowia – mówi Tomasz Rzymkowski i dodaje: - Ja też należę do grupy osób, które mają pretensje do pani kurator za tę wypowiedź.

„Wojewoda miał w najbliższych dniach spotkać się z panią kurator”

Gość Radia ZET dodaje, że rozmawiał w poniedziałek telefonicznie z wojewodą małopolskim. - Miał się spotkać w najbliższych dniach z panią kurator. Bardzo prosiłem, by skupił się na tym, że pani kurator jest wysokim państwowym urzędnikiem i powinna unikać tematów politycznych, publicystycznych i trzymać się polityki rządu – opowiada Rzymkowski. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego to szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki ogłosił decyzję, że dymisji nie będzie, a nie zrobił tego minister edukacji, wiceminister Rzymkowski odpowiada: - Nie wiem jakie były ustalenia między obydwoma panami. Dlaczego decyzji ws. kurator nie ogłosił wojewoda małopolski? - Taka decyzja, widać już została wcześniej ustalona między panami – komentuje Gość Radia ZET.

Tomasz Rzymkowski uważa, że refleksja u małopolskiej kurator przyszła za późno. Dodaje jednak, że dobrze, że w ogóle się pojawiła. Jego zdaniem to jest „zbiorowa nauczka dla funkcjonariuszy publicznych i innych urzędników”. - To sygnał do wielu innych urzędników państwowych – czy to z administracji oświatowej, czy z innych sektorów – że polityka państwa, polityka rządu opiera się na programie szczepień – podkreśla wiceszef MEiN. Rzymkowski zaznacza, że „jesteśmy na wojnie z niewidzialnym wrogiem, a w tej chwili najskuteczniejszym orężem w nierównej walce są szczepionki”.

Wiceminister edukacji: Nie jestem przekonany do obowiązkowych szczepień dla nauczycieli. To marnowanie sił i środków

- Nie jestem przekonany do tego rozwiązania obowiązkowych szczepień u nauczycieli. Mamy 3 grupy zawodowe, które są najlepiej zaszczepione w Polsce i są to: farmaceuci, pracownicy służby zdrowia oraz nauczyciele – mówi Gość Radia ZET Tomasz Rzymkowski. Jego zdaniem to byłoby „marnowanie sił i środków na tę konkretną grupę zawodową”. - Nie skupiajmy się na wąskiej grupie kilkudziesięciu tysięcy nauczycieli w skali ponad 650 tys. – zaznacza wiceszef MEiN. Rzymkowski podkreśla, że ponad 85 proc. nauczycieli i niepedagogicznych pracowników oświaty to osoby zaszczepione. Dodaje, że zna dziesiątki szkół z wyszczepieniem kadry pedagogicznej na poziomie 100 proc. - Wydaje mi się, że powinniśmy się skupić na grupach zawodowych, które mają liczny kontakt z innymi ludźmi i są niezaszczepione: pracownicy transportu zbiorowego, sprzedawcy, pracownicy galerii – wylicza Gość Radia ZET.

- Raczej jest obawa o to, że część nauczycieli z racji na ten obowiązek [szczepień – red.]…. Odejdzie z zawodu? Możliwe – dodaje w internetowej części programu. - Albo pójdzie na bezpłatny urlop i w związku z tym, że nie chce się szczepić będzie czekało do końca pandemii – podkreśla.

- Będziemy robić wszystko, by utrzymać naukę stacjonarną – zapewnia w Radiu ZET wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski. Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, że w tym momencie mamy w szkołach „rewelacyjną” sytuację, jeśli chodzi o liczbę zakażeń. - Szkół hybrydowych mamy w tej chwili ponad 100 w skali 22 tys. wszystkich. Zdalnych szkół wczoraj mieliśmy 10. Na razie jest bardzo dobrze – zaznacza wiceszef MEiN. Rzymkowski tłumaczy, że w tym momencie nawet, jak pojawi się w szkole ognisko koronawirusa, to część uczniów może kontynuować naukę stacjonarną, jeśli nie mieli oni kontaktu z zakażoną osobą. - Mamy świadomość tego, że w szkole może pojawić się ognisko covid-u, że dzieci, ich rodzice i nauczyciele mogą się zarazić, ale mamy też świadomość skutków nauki zdalnej, nie tylko edukacyjnych, ale też tych natury społecznej i psychologicznej – komentuje Gość Radia ZET.

Wiceminister: Nie ma możliwości, by kurator nie wyraził zgody, jeśli zgodzą się rodzice

Dopytywany o zwiększenie władzy kuratorów, wiceminister edukacji zapewnia, że o tym, jaka organizacja zostanie do szkoły wpuszczona, a jaka nie, nie będą decydowali według własnego widzimisię.- Gwarantuję, że nie będzie ani jednej sytuacji w Polsce, gdzie 100 proc. rodziców danej grupy wyrazi zgodę na udział w zajęciach pozalekcyjnych i żeby kurator nie wyraził zgody. Takiej możliwości nie ma – zapewnia Tomasz Rzymkowski. Jego zdaniem od lat dwie rzeczy wzbudzają problem: „seksualizacja dzieci, wbrew woli rodziców” oraz „różnej maści polityczne meetingi”. – Piszą do nas. Bywają przypadki, że rodzice są zaskakiwani, że takie zajęcia miały miejsce – mówi Gość Radia ZET.

Wiceminister edukacji ocenia, że „niektórzy rodzice odpuszczają kwestie wychowania i uważają, że to szkoła powinna wychować”. - Nie. Szkoła ma wspierać rodziców w tym procesie. To rodzic jest gospodarzem procesu wychowawczego – podkreśla gość Beaty Lubeckiej.

Pytany przez słuchacza o to, ile straci przez Polski Ład, polityk odpowiada: - Chyba straciłem na Polskim Ładzie, ale jeszcze nie liczyłem. Dodaje, że „szczęśliwi pieniędzy i czasu nie liczą”.

 

RadioZET/MA

C