Zamknij

Błażej Poboży o jodku potasu: Działania wyprzedzające na wypadek chmury radioaktywnej

22.09.2022 07:52
Błażej Poboży
fot. RadioZET

- O dystrybucji tabletek do powiatowych do jednostek Państwowej Straży Pożarnej zdecydowaliśmy po doniesieniach medialnych, związanych z prowadzonymi walkami na terenie zbliżonym do zaporoskiej elektrowni atomowej – przyznaje w Radiu ZET Błażej Poboży pytany o to, dlaczego rząd zabezpiecza dla każdego Polaka tabletki z jodkiem potasu.

Potencjalne uderzenie w elektrownię mogłoby doprowadzić do awarii i skażenia radioaktywnego, powstania chmury radioaktywnej, która mogłaby przejść do Polski, więc postanowiliśmy wyprzedzająco przeprowadzić akcję – tłumaczy wiceszef MSWiA. Minister uspokaja, że jest to standardowa procedura, działania rutynowe, jednak dodaje: - Ostatnie dni pokazały, że Rosjanie nie unikają niebezpiecznych sytuacji, jak ostrzał w pobliżu elektrowni. - To działania wyprzedzające, które mają zabezpieczyć nas na wypadek sytuacji, do której – mam nadzieję – nie dojdzie – komentuje Gość Radia ZET.

Przyjmowanie tabletki? „24 godziny przed planowaną ekspozycją, do 2 godzin po”

Błażej Poboży tłumaczy, jak należy przyjąć tabletkę z jodkiem potasu. - Ważne, by od 24 godzin przed planowaną ekspozycją na promieniowanie radioaktywne, do 2 godzin po rozpoczęciu ekspozycji, gdy chmura radioaktywna byłaby nad nami – należy przyjąć tabletkę w ramach profilaktyki jodowej – wyjaśnia gość Bogdana Rymanowskiego. Zaznacza, że tabletka ta ochroni nas przede wszystkim przed chorobami nowotworowymi, będącymi konsekwencjami promieniowania, głównie, jeśli chodzi o tarczycę. - Mechanizm profilaktyki jodowej polega na tym, że ten zły jod, który mógłby zostać zaabsorbowany przez organizm po awarii kolektora w elektrowni atomowej, zostaje zablokowany, na skutek wcześniejszego przyjęcia stabilnego jodu – tłumaczy wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Zapowiada również, że resort, po konsultacjach z ekspertami, opracował ulotkę, która będzie dołączana do kolportowanych tabletek.

- Od wczoraj trwają rozmowy między wojewodami, a przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego, bo zależy nam na tym, by tabletki zostały przekazane jak najbliżej obywatela – zdradza Gość Radia ZET. Zapewnia, że tabletki z jodkiem potasu znajdują się już w każdym powiecie i zabezpieczona jest ich taka liczba, by wystarczyło dla każdego Polaka.

Wiceszef MSWiA podkreśla jednak, że w tej chwili nic nie wskazuje na podwyższone wartości promieniowania. - Nic też nie wskazuje na to, by ten konflikt miał przestać być oparty na broni konwencjonalnej – uspokaja Błażej Poboży. Dodaje jednak, że działania podejmowane przez Federację Rosyjską już dawno straciły racjonalny charakter.

Błażej Poboży: Poczucie bezpieczeństwa Polaków jeszcze nigdy nie było tak wysokie, jak dziś. Schrony? To poważna inwestycja

- Kwestia ochrony ludności, zarządzania kryzysowego, to sprawy, w których rząd PiS wykonał gigantyczną pracę i przygotował rozwiązania, które w istotny sposób zwiększają bezpieczeństwo Polaków – mówi wiceszef MSWiA w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem Błażeja Pobożego „nigdy w historii polskiego państwa zaufanie do instytucji zapewniających bezpieczeństwo i poczucie bezpieczeństwa Polaków nie było tak wysokie, jak dziś”.

Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o schrony w Polsce, które mają wystarczyć zaledwie dla 3 proc. społeczeństwa, polityk odpowiada, że „wybudowanie profesjonalnego schronu to poważna inwestycja”. - Na pewno większość społeczeństw Europy zachodniej, w tym Polska, uwierzyła, że od wielu lat żyjemy w epoce spokoju, dobrobytu – dodaje Gość Radia ZET. Poboży ocenia, że „całe zachodnie społeczeństwa dały uśpić swoją czujność”. - W konsekwencji schrony, które są jeszcze z czasów zimnowojennych, ani nie były modernizowane, ani rozbudowywane – mówi wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Dodaje, że był w kilku tego typu miejscach i  „to nie jest proces inwestycyjny, który da się zrobić w 2-3 miesiące”.

Czy Polska przyjmie uciekających Rosjan? - Nie. Zaostrzyliśmy przepisy, w konsultacji z bałtyckimi sąsiadami. Przyjęto wspólne rozwiązanie, ograniczające możliwość przyjazdu Rosjan do Polski – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego. Wiceminister Poboży zaznacza, że Rosjanie nie protestują dziś przeciwko wojnie, tylko przeciwko temu, że grozi im wysłanie na front. - Wykluczono wszystkie możliwości przekroczenia granicy dla Rosjan, które wiązałyby się z działalnością kulturalną, gospodarczą, ekonomiczną, sportową. Obywatele państwa napastniczego nie powinni korzystać z przywilejów – mówi Gość Radia ZET.

Pytany przez prowadzącego o to, czy możemy spodziewać się kolejnego napływu uchodźców z Ukrainy, wiceszef MSWiA odpowiada, że musimy brać to pod uwagę. Dodaje jednak: - Choć w naszych analizach zakłada się, że będziemy mieli do czynienia z czymś na kształt emigracji wewnętrznej: przechodzenie Ukraińców ze wschodu na zachód Ukrainy.

- Przestańmy wreszcie mówić, że to wojna Putina. To nie jest wojna Putina. Gwałty, morderstwa, zbrodnie wojenne dokonywane są przez konkretnych ludzi, a poparcie dla tych działań jest uwidocznione w badaniach opinii społecznej – komentuje Gość Radia ZET.

"Tusk jest najbardziej prorosyjskim politykiem od wielu lat"

Donald Tusk? - Powinien wstydzić się za siebie. To, jak zredukował swoją osobę do roli internetowej trolla, którym jest, to jest to powód do wstydu – komentuje Błażej Poboży. - Próbuje się przefarbować na polityka sceptycznego wobec Putina, a w istocie jest najbardziej prorosyjskim politykiem od wielu lat w polskiej polityce – dodaje.

1,5 tony zamiast 3 ton węgla, jak radzi prezes PiS? - Nie widzę żadnego problemu w takim sformułowaniu. Jak dokonujemy różnych zakupów, nie jest niezbędne kupowanie czegoś na zapas – mówi polityk. Zaznacza, że „pewna gra rynkowa powoduje, że jeśli następuje szczególny popyt na jakiś towar, to jest wzrost cen tego towaru”.

RadioZET/MA

C