Zamknij

Wiceszef MSZ o pomocy militarnej dla Ukrainy: Mogą na nas liczyć. Groźba wojny jest realna

21.01.2022 07:30
Paweł Jabłoński
fot. Radio ZET

- Nikt dziś na Ukrainie nie ma wątpliwości, że Polska udzieli Ukrainie wszelkiej pomocy, jaka będzie niezbędna, jakie będziemy mieli możliwości – tak wiceszef MSZ Paweł Jabłoński odpowiada na pytanie o to, czy Polska wesprze swojego wschodniego sąsiada militarnie.

Gość Radia ZET podkreśla, że nie o wszystkim może mówić, ponieważ informacje z tego właśnie zakresu objęte są klauzulą poufności, ale zapowiada, że z pewnością po zakończeniu rozmów Duda-Zełenski pojawi się jakiś komunikat. - Na Ukrainie doskonale wiedzą, że mogą liczyć na Polskę. Udzielimy każdej pomocy – deklaruje wiceminister spraw zagranicznych. Jabłoński podkreśla, że Polska jest dziś „rzecznikiem interesu bezpieczeństwa Ukrainy”. - Doskonale wiemy, że od jej bezpieczeństwa zależy też bezpieczeństwo całej Europy Środkowej. Jesteśmy jej jednym z największych rzeczników na arenie międzynarodowej – dodaje.

Wiceminister spraw zagranicznych zaznacza, że groźba wojny za naszą wschodnią granicą jest bardzo realna. - Mamy do czynienia z groźbą bardzo poważnej eskalacji tego, co rozpoczęło się w 2014 roku – możemy mieć do czynienia z inwazją albo dokonaną przez wojska rosyjskie, albo próbą wykreowania wizji, że Rosja chroni swoje mniejszości narodowe – mówi gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem świadczy o tym m.in. rozmieszczenie wojsk rosyjskich i konfrontacyjne deklaracje polityków rosyjskich w stosunku do Ukrainy oraz NATO. - Putin chciałby, żeby świat zachodni cofnął się do 1989 roku, żeby wrócić do stref wpływów z czasów zimnej wojny. Marzenia o powrocie do przeszłości są wciąż na Kremlu bardzo silne – ocenia Gość Radia ZET. Paweł Jabłoński przypomina, że Związek Radziecki też zaatakował Polskę pod pretekstem obrony mniejszości narodowych. - To pewne wzorce, które w polityce rosyjskiej dziś się powtarzają – dodaje wiceszef MSZ.

Jabłoński: Putin udaje,e jest silny, ale obawia się sankcji

- W naszej ocenie i w ocenie większości państw niezbędne jest przedstawienie pakietu sankcyjnego, który realnie przestraszy Putina. Mamy nadzieję, że dziś na spotkaniu Blinken-Ławrow coś takiego padnie, co powstrzyma Rosję – mówi wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Jego zdaniem „Putin udaje, że jest bardzo silny i przed niczym się nie cofnie, ale on realnie obawia się sankcji”. - Świat Zachodu musi być zdecydowany, by te działania podjąć. Nieskorzystanie z tych możliwości byłoby błędem – uważa gość Beaty Lubeckiej. Dopytywany przez prowadzącą o to, jakie sankcje mogłyby powstrzymać Rosję, polityk odpowiada, że np. izolacja w systemach transakcyjnych. - Jest szereg instrumentów, które mogą być groźne dla Putina, bo zdestabilizują wewnętrzną sytuację i mogą zagrozić utrzymaniu władzy – dodaje. Zdaniem wiceministra jedynym językiem, który rozumie Władimir Putin oraz jego aparat władzy, jest język sankcyjny.

Intensywne kontakty Polska-USA ws. Ukrainy

Wiceminister spraw zagranicznych zdradza, że intensywnie rozmawiamy ze Stanami Zjednoczonymi nt. sytuacji na Ukrainie i groźby wojny. - Tylko na przestrzeni ostatniego miesiąca, na najwyższych szczeblach kontaktowaliśmy się z USA kilkanaście razy właśnie o sytuacji Rosja-Ukraina – ujawnia Gość Radia ZET. Jego zdaniem od kilku tygodni intensywność kontaktów Polska-USA „jest najwyższa w ciągu ostatnich 5 lat”.

- Poszukiwania w dużym stopniu już się zakończyły. Zanim ujawnimy – wewnętrzne procedury muszą być przeprowadzone. Opinia publiczna pozna nazwisko dużo szybciej, niż wielu by się spodziewało – zapowiada w Radiu ZET wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, kiedy to będzie, Gość Radia ZET odpowiada w internetowej części programu: - Jestem na 99 proc. pewny, że przed czerwcem 2022 roku. - Możemy powiedzieć, że są prekandydaci, którzy są sprawdzani – dodaje. Wiceminister spraw zagranicznych zaznacza, że kandydaci na ambasadorów zawsze są poddawani bardzo drobiazgowej weryfikacji. - Ale nigdy nie ma 100 proc. gwarancji. Ludzie są omylni, czasami robią rzeczy zaskakujące – mówi Jabłoński. Gość Radia ZET zapowiada również „modyfikację wewnętrznych procedur”. - Będziemy jeszcze dokładniej starać się szkolić ambasadorów, także z wystąpień medialnych – zdradza Paweł Jabłoński.

Pytany o Marka Brzezińskiego, wiceminister odpowiada: - Bardzo się cieszymy, że USA będą miały ambasadora w Polsce. - Cieszymy się z każdego ambasadora każdego państwa, które reprezentuje w Warszawie ambasador – dodaje.

RadioZET/MA

C