Zamknij

Włodzimierz Czarzasty: Temat odejść z klubu Lewicy jest zamknięty

17.09.2020 06:30

- Nie obawiam się kolejnych odejść z klubu. Widziałem się ze wszystkimi kolegami i koleżankami z klubu i rzadko to mówię, ale moim zdaniem temat jest zamknięty, jeśli chodzi o Lewicę – mówi gość Radia ZET, wicemarszałek Sejmu i szef SLD Włodzimierz Czarzasty.

Polityk podkreśla, że nie ma żalu do Hanny Gill-Piątek o to, że przeszła do Szymona Hołowni, choć zaznacza, że „nie szanuje takich decyzji z przechodzeniem z klubu do klubu, z miejsca na miejsce”. - Nie należy się spodziewać, że to ja będę łowił lub moi koledzy będą łowili w innych klubach i namawiali do przejścia do nas – deklaruje jeden z liderów Lewicy. - Pan Hołownia ma prawo do robienia różnych rzeczy, które postanowił, ale to się trochę rozmija z tym, co mówił. Np., że daleko od ludzi związanych z partiami, że standardy nie są najlepsze… - wylicza Czarzasty.

"Mogą kraść, bić, robić wszystkie świństwa (...). To są jaja po prostu"

Pytany przez Beatę Lubecką o tzw. ustawę covidową, która trafiła do Sejmu, wicemarszałek odpowiada, że jest ona „skandaliczna”.  Jest to projekt, który ma zapewnić bezkarność urzędniczą pod pretekstem walki z koronawirusem. - Mogą kraść, bić, robić wszystkie świństwa pod hasłem: proszę bardzo, ja tu walczę z koronawirusem. To są jaja po prostu – uważa Włodzimierz Czarzasty. Jego zdaniem ustawa daje możliwość do wielu „przekrętów”.  - Ale one przecież zostaną kiedyś nazwane, ocenione i ci ludzie będą za to odpowiadali – komentuje gość Radia ZET i zaznacza: - Sprawiedliwość jest powolna, ale przyjdzie i po pana Morawieckiego i po pana Sasina i po pana Szumowskiego.

Włodzimierz Czarzasty: Jeżeli prezydent chciałby pokazać niezależność, to tzw. ustawa futerkowa jest idealna, żeby ją zawetować

- Muszę wziąć to w nawias, ale jeżeli prezydent mógłby nie olbrzymim kosztem pokazać niezależność, to jest to idealna ustawa, żeby ją zawetować – ocenia gość Radia ZET Włodzimierz Czarzasty, pytany w internetowej części programu o to, co stanie się z tzw. ustawą futerkową. - Proszę bardzo, pan Kaczyński jest twarzą projektu, ale ja przypomniałem sobie, że jestem prezydentem – dodaje wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Lewicy. Szef SLD uważa, że mimo wszystko ta ustawa zostanie przyjęta. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego Lewica nie złożyła takiego projektu, Czarzasty odpowiada: - Lewica nie złożyła, złożył ją akurat PiS, ważne, że zrobił się klimat, żeby tę ustawę przeprowadzić.

"Trochę mnie to śmieszy"

- Jeżeli ja bym był prezydentem to nie mianowałbym członków swojej rodziny społecznymi doradcami. Trochę mnie to śmieszy – ocenia gość Radia ZET, pytany o Kingę Dudę, która została społecznym doradcą Andrzeja Dudy. - Może pan prezydent zapatrzył się na wzór amerykański… Jeżeli społeczne doradztwo spowoduje to, że zacznie głosić racjonalne poglądy, to mi to nie przeszkadza – dodaje polityk.

"Nie zdążyłem i nie szukałbym problemów"

Pytany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego nie było go na prezentacji „jesiennej ramówki Lewicy”, jeden z jej liderów odpowiada, że się nie wyrobił. - Przyjechałem z Chorwacji o 14:00 a to było o 12:00. Nie zdążyłem i nie szukałbym problemów – komentuje Włodzimierz Czarzasty.

Wywiad Roberta Biedronia, w którym porównuje sytuację osób LGBT do sytuacji Żydów? - Rozumiem, że to metafora. Każdy używa takich, jakie uważa za skuteczne. Pan Turski mówił, że od takich rzeczy się zaczyna: od opluwania, odczłowieczania, wskazuje się grupy lepsze i gorsze. Myślę, że do tego Robert się odnosił – komentuje szef SLD.

Czarzasty: To charty, wilki (...), które zagryzają w sposób bezmyślny

- Tych wszystkich młodziaków, których widzę przy tym Ziobrze… uważam, że są marnie wykształceni. To charty, wilki, którym jak się wskaże kogoś i powie „zagryź” to zagryzają w sposób bezmyślny i bezrefleksyjny – ocenia Czarzasty.

"Nie mamy ani grosza długów"

Pytany o przywództwo w Sojuszu, gość Radia ZET odpowiada: - Zostałem szefem SLD 5 lat temu, kiedy poparcie wynosiło 2 proc., partia była po traumie w związku ze zgłoszeniem pani Ogórek, partia miała 6 mln długów. - Po 4 latach wróciliśmy do Sejmu, jesteśmy oddłużeni, nie mamy ani grosza długów – dodaje.

RADIOZET/MA