Aleksander Kwaśniewski: Prezydent, który obiecuje wszystko nie wie, co gada. Wszyscy kłamią
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski ocenia: - Dziś wszyscy kłamią. - Prezydent, który obiecuje wszystko nie wie, co gada - zaznacza gość Bogdana Rymanowskiego.
Aleksander Kwaśniewski w Gościu Radia ZET
- Czy prezydent w Polsce ma za małe kompetencje? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie – ocenia Gość Radia ZET Aleksander Kwaśniewski.
Podobnego zdania jest 60 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Dopytywany przez prowadzącego o kampanijne zapowiedzi kandydatów, były prezydent ocenia: - Problem współczesnej polityki polega na tym, że została opanowana przez socjotechnikę. - Dziś nikt nie chce rozmawiać poważnie tylko wszyscy rozmawiają pod kątem, żeby wzrosły słupki. Mówiąc wprost – kłamią. Prezydent, który obiecuje wszystko nie wie, co gada – mówi Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem „to jest ten dramat – można obiecać, oszukać, nie odpowiadać za podjęte decyzje, tylko to wszystko psuje politykę, która i tak jest już na ostatnich nogach”. - A jak dalej pójdzie w tę stronę, to za chwilę będziemy zlecać wybory prezydenckie AI i zobaczymy, co chat GPT powie nam na końcu – ironizuje były prezydent, choć na poważnie ocenia, że „tendencja jest negatywna”.
Gość Radia ZET podkreśla, że bycie prezydentem to szczególna rola: „człowiek ponadpartyjny, który powinien być łącznikiem różnych środowisk i wypełniać zadania, które wynikają z konstytucji”. - Głowa państwa, reprezentująca nas na zewnątrz, zwierzchnik sił zbrojnych i ten pomost, kleik, który skleja to rozbite społeczeństwo. Jeśli prezydent umiejętnie zajmowałby się tymi rzeczami, to ma robotę 24h/dobę – wylicza w Radiu ZET była głowa państwa.
Kwaśniewski: Ten idiota jest dumny, że są tylko 2 kadencje
Kandydowanie na trzecią kadencję? - Konstytucja na szczęście nie pozwala. Sam tworzyłem tę konstytucję. Bush mi powiedział, żegnając się w 2005 roku, ja mówię „konstytucja nie pozwala”, a on mówi „co za idiota pisał tą konstytucję?!” – opowiada Aleksander Kwaśniewski i dodaje: - Dzisiaj ten idiota siedzi naprzeciwko red. Rymanowskiego i jest dumny z tego, że są tylko 2 kadencje prezydenta, bo 10 lat aktywnej, energicznej służby dla własnego kraju to jest dość. - Wolę być prezydentem po 2 kadencjach, którego pytają, czemu nie będzie kandydował dalej, niż w trzeciej kadencji być pytany, kiedy w cholerę odejdzie. Przestroga dla wszystkich, którzy chcą się zasiedzieć – mówi były prezydent.
Końcówka kampanii? Były prezydent radzi: Nie jeździć tam, gdzie wynik był bardzo korzystny; energia, energia, energia
- Aktywna kampania, szczególnie w miejscach, gdzie wynik był bliski, nie jeździć tam, gdzie wynik był bardzo korzystny, bo tam jest przyjemnie, ale to nic nie da, krótkie spotkania, jasny przekaz, uściski rąk i energia, energia, energia – odpowiada Gość Radia ZET, pytany o to, jak powinni zachować się kandydaci na końcówce kampanii wyborczej.
Debata Trzaskowski-Nawrocki? - Będzie miała prawdziwe znaczenie. Porównuję ją trochę do debaty z 1995 roku, gdzie ścierałem się z Lechem Wałęsą – ocenia Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem w tej debacie liczyć się będzie wszystko: „image, czyli wizerunek, będą się liczyć emocje, na ile jest energiczny, z dystansem, brutalny bądź nie i też strona merytoryczna”. - To są 2 połowy piłkarskie po 45 minut, to tu można dużo bramek strzelić i stracić. To może być bardzo rozstrzygający element – zaznacza była głowa państwa.
Kto jest lepszy – Trzaskowski czy Nawrocki? Kwaśniewski: Trzaskowski ma lepsze karty, Nawrocki outsiderem, z wygodną rolą
Aleksander Kwaśniewski ocenia, że Rafał Trzaskowski „ma niewątpliwie lepsze karty, bo jest prawdziwym politykiem, działającym w polityce wiele lat”. – Karol Nawrocki jest doproszony do polityki, jest swoistym outsiderem, choć rola takiego underdoga czasami jest wygodna, bo można powiedzieć „nie wiem, dowiem się” – przyznaje były prezydent. W jego ocenie „dla wahających się ważną kwestią jest ta dość obrzydliwa kwestia staruszka i mieszkania, to dopiero teraz zagra”.
„Podpisywanie glejtów z kandydatem, który odpadł jest nieporozumieniem”
Pytany o postulaty Sławomira Mentzena, Aleksander Kwaśniewski podkreśla, że „podpisywanie tego rodzaju glejtów z kandydatem, który odpadł w I turze jest nieporozumieniem”. „Nie” dla Ukrainy w NATO? - Kwestia jest dosyć teoretyczna. Dziś wiemy, że przy tej administracji USA, Ukraina do NATO nie wejdzie. Ale gdy chodzi o interes Polski, to oczywiście, że w naszym interesie jest Ukraina w NATO – zaznacza były prezydent. Dlaczego? - Granica NATO przesuwa się o prawie 1000 kilometrów na wschód, wchodzi do NATO ogromna armia ukraińska, która jest najbardziej doświadczona i zaprawiona w boju, która już jest w NATO, bo korzysta z informacji NATO-wskich, sprzętu. Możliwość kontroli NATO nad wszystkim, co będzie się działo w układach militarnych, ukraińskich – tłumaczy Gość Radia ZET.
„Albo dotrwa do kolejnych wyborów, albo będą przyspieszone wybory”
- Pójdę w niedzielę na marsz Trzaskowskiego? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie wiem – odpowiada Aleksander Kwaśniewski.
- Jeśli wygra Nawrocki – rząd Tuska upadnie? – pyta prowadzący.
- Będzie miał bardzo ciężko, kij w szprychy codziennie. Albo dotrwa do kolejnych wyborów, albo będą przyspieszone wybory – ocenia były prezydent.
- Biejat powinna stanąć na czele Lewicy? – pyta gospodarz programu.
- Jest odkryciem, talentem, odpowiedzialną kobietą, jest na pewno kandydatem na przywódczynię Lewicy w szybkiej przyszłości – uważa Gość Radia ZET.
Aleksander Kwaśniewski o 2 marszach i „mordobiciach”: 2 wesela w jednej remizie. Dziwię się Andrzejowi Dudzie, że nie reaguje
- Dramatyczna nieodpowiedzialność. Przy tym poziomie emocji, który jest w Polsce, zwożenie do Warszawy dziesiątków tysięcy ludzi to jest piłkarska ustawka. Nawet, jeśli trasy będą różne, zapewnimy kolosalną obecność policji, to nie unikniemy zderzenia na dworcach, w restauracji – ocenia były prezydent, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o 2 marsze, które przejdą w niedzielę przez Warszawę. -Dziwię się Andrzejowi Dudzie, że nie reaguje. Apelować. Jeden marsz niech będzie w sobotę, a drugi w niedzielę. A kto powie, że popełniliśmy błąd, że jakieś mordobicia, że to było nieuchronne? Było, bo zrobiliśmy to w tym samym czasie. 2 wesela w jednej remizie – mówi Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem „w tak podzielonych i spolaryzowanych społeczeństwach wystarczy tylko iskra”. Zdaniem byłego prezydenta marsze mogłyby się odbyć w innych dniach, a może w innych miastach.
Jacek Siewiera doradcą Rafała Trzaskowskiego? - To bardzo dobry znak. Pamiętam swoją kampanię. Zgoda na współpracę ze mną Jerzego Milewskiego, nieoceniona pomoc ze strony Barbary Labudy to były bardzo ważne decyzje. Pomocne w kampanii i w trakcie sprawowania władzy – komentuje były prezydent.
Pytany o Izrael, Aleksander Kwaśniewski odpowiada: - Mnie polityka Netanjahu niezwykle się nie podoba, jest bardzo brutalny i – również przy słusznym elemencie – niszczy ludzi, giną cywile, giną kobiety i dzieci. Zdaniem Gościa Radia ZET, skutek polityki Netanjahu dla Izraela będzie fatalny. - To, co robi dziś Netanjahu zabiera Izraelowi szczególny mandat moralny, który mieli przez dziesiątki lat i umiejętnie wykorzystywali. Mówię to moim kolegom z Izraela i w gruncie rzeczy się zgadzają, ale nie mają siły na Netanjahu, bo nie mają dla niego alternatywy personalnej – mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Kwaśniewski chętnie poznałby bliżej Mentzena
Piwo z Mentzenem? - Ja nie jestem wielkim zwolennikiem piwa. Gdyby była okazja do rozmowy – tak, oczywiście. Chciałbym poznać go bliżej. On niewątpliwie reprezentuje najmłodsze pokolenie, ze wszystkich liderów – przyznaje były prezydent. - Chętnie bym porozmawiał, poznał i może nawet przekonał do kilku rzeczy, że takie łączenie głębokiego archaizmu w rozumieniu rodziny, roli kobiety i jednocześnie wolności ekonomicznych to się nie trzyma kupy – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego.
- Główny argument Trzaskowskiego – tu nie ma co się obawiać, trzeba to wyrażać – jest taki: ja Polsce gwarantuję, że te 2,5 roku to będzie stabilność, dobra współpraca z rządem i spełnienie obietnic, które doprowadziły koalicję do zwycięstwa w 2023 – mówi Aleksander Kwaśniewski. - Ja będę głosował na Trzaskowskiego i uważam, że jest dla Polski dobrym wyborem. Jemu się zarzuca, że nie jest samcem alfa, że brakuje wielkiego testosteronu, ale Polska takiego prezydenta potrzebuje – gotowego do dialogu, nie rozpychającego się nadmiernie, ale dobrze realizującego swoje kompetencje – zapowiada były prezydent.
- Putin patrzy na prezydentów USA jako zabawne epizody w historii. Uważam, że ma szacunek do 2 ludzi w światowej polityce – prezydent Chin i prezydent Turcji. Do niedawna miał też taki rodzaj szacunku do pani Merkel. Wygrywanie z Rosją w rozumieniu takim, że zmienimy tam reżim na demokratyczny jest niemożliwe. Ale pokazanie Rosji, że są granice ich ekspansji, gwałcenia prawa międzynarodowego i śmiania się w oczy ze świata demokratycznego – to trzeba osiągnąć – mówi Kwaśniewski.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET