Andrzej Duda do rządzących: Jest Nawrocki, Dudy ni ma – sorry, taki mamy klimat

6 min. czytania
08.01.2026 06:00
Obserwuj nas na Google

Były prezydent Andrzej Duda do rządzących: - Jest Nawrocki, Dudy ni ma – sorry, taki mamy klimat. - Jeśli narzekają, że mają złe kontakty z prezydentem, to niech się bardziej starają po prostu - dodaje Gość Radia ZET.

Andrzej Duda
fot. RadioZET

Andrzej Duda w Gościu Radia ZET

- Od czasu do czasu trzeba odbywać takie spotkania. Ja też się z premierem Tuskiem nie spotykałem za często – odpowiada w Radiu ZET były prezydent, pytany o piątkowe spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem. Rządzący ciepło o poprzednim prezydencie? - Jest Nawrocki, Dudy ni ma – sorry, taki mamy klimat. Jeśli przedstawiciele obozu rządzącego narzekają, że mają złe kontakty z prezydentem, to niech się bardziej starają po prostu – radzi Gość Radia ZET Andrzej Duda.

Zdaniem byłego prezydenta bardzo dobrze, że prezydent Nawrocki ma swoją politykę. - Życzę prezydentowi, sobie, mojej córce, jej pokoleniu, wnukom naszym w przyszłości kiedyś, żeby Karol Nawrocki był lepszym prezydentem, niż Andrzej Duda i żeby każdy, kolejny prezydent Polski był lepszy, niż poprzedni – komentuje Gość Bogdana Rymanowskiego. 58 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że Andrzej Duda był lepszym prezydentem, niż Karol Nawrocki

Były prezydent o relacjach z obecnym prezydentem: Dzwoni do mnie czasami. Rady? Jedne realizuje, a innych nie

Rady przed spotkaniem Nawrocki-Tusk? - Ja mam taką zasadę, że panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu radzę tylko to, o co on mnie pyta – odpowiada była głowa państwa i przyznaje i dodaje: - Prezydent Nawrocki traktuje mnie – i bardzo dobrze – jak każdego pewnie swojego doradcę, słucha rad i jedne rady realizuje, a innych nie. Panowie mają stały kontakt? - Jest bardzo miło, bo pan prezydent czasem dzwoni do mnie tak po prostu, żeby zapytać, co u mnie słychać, co jest bardzo ujmujące – mówi Andrzej Duda.

Dopytywany o weta nowego prezydenta, były prezydent odpowiada, że „widocznie ma ku temu powody”. - Ja nigdy nie wetowałem bez powodu i nie mam żadnych wątpliwości, że prezydent Karol Nawrocki również nie wetuje bez powodu – zaznacza w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Zdaniem Gościa Radia ZET, obozowi premiera Tuska mogło się wydawać, „że przytrzymają sobie ustawy, bo może przyjdzie ich kandydat i wygra wybory, co mu się nie udało”. - Potem stwierdzili, że może nowy prezydent nie ma jeszcze doświadczenia i będzie może miększy, łatwiejszy i dlatego rzucili rzeczy, które trzymali wcześniej w szufladach, bo byli przekonani, że Andrzej Duda się na nie nie zgodzi – analizuje były prezydent.

„Jest tu możliwa bardzo złośliwa działalność wobec prezydenta”

Awanse w służbach? Była głowa państwa komentuje, że każda sprawa jest rozpoznawana indywidualnie i jest to kwestia oceny poszczególnych kandydatów. - Pamiętam, że sprawa była bardzo kontrowersyjna również, jeśli chodzi o to, jak w ogóle te awanse były przedstawiane prezydentowi. Jest tu możliwa bardzo złośliwa działalność wobec prezydenta – uważa Gość Radia ZET. Andrzej Duda zaznacza, że wniosek ws. awansów musi przyjść od strony rządowej i dodaje: - Jeśli rząd przyśle go w ostatniej chwili, to nawet nie da się go porządnie zbadać, a potem jest awantura, że na następny dzień prezydent nie podpisał 500 awansów.

Dopytywany o swoje spotkania z szefami służb, były prezydent ocenia, że „bywało z tym różnie”, choć dodaje: - Ale się spotykałem.

Andrzej Duda radzi PiS: Proszę bardzo, można kłócić się publicznie. Jeśli się kłócić to teraz

- W Krakowie na Plantach czasem spotykają mnie moi rodacy krakowscy i pytają mnie „panie prezydencie, co pan sądzi o tej sytuacji”? Powiem tak: na 2 lata przed wyborami można wszystko – odpowiada Gość Radia ZET Andrzej Duda, pytany o sytuację i spory w Prawie i Sprawiedliwości. Były prezydent radzi swojej byłej partii: - Jeżeli załatwiać spory wewnątrz ugrupowania i kłócić się publicznie, to dokładnie właśnie teraz. - Proszę bardzo, można kłócić się publicznie, bo to nie ma większego znaczenia dziś, jeśli chodzi o to, jaki będzie efekt starcia wyborczego za 2 lata – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego.

Były prezydent o Ziobrze, który musiał „przyjść do Canossy” i „na kolanach prosić Jarosława Kaczyńskiego”

Jednocześnie Andrzej Duda nie sądzi, że w PiS dojdzie do jakiegokolwiek rozłamu. - Prawda jest taka, że PiS w znaczeniu komponentu ludzkiego jest bardzo doświadczone wcześniejszymi próbami rozłamowymi takimi, jak próba ministra Ziobry, która skoczyła się tym, że musiał przyjść do Canossy na kolanach prosić Jarosława Kaczyńskiego o przyjęcie z powrotem pod skrzydła – mówi Gość Radia ZET.

Prezes Kaczyński powinien odejść? „Wszystko ma swój czas”

Była głowa państwa ocenia także formę prezesa PiS. Jego zdaniem jest dobra. Polityczna emerytura? - Ja uważałem, że trzeba myśleć o następstwie i nowych pokoleniach w polityce i pod tym względem zdania nie zmieniam. Nowe pokolenie powinno wchodzić na scenę polityczną. Ja byłem przykładem wchodzenia nowego pokolenia na scenę polityczną – komentuje Andrzej Duda, dodając: - Dziś jest całe grono prezydentów młodszych ode mnie, a 10 lat temu ja byłem najmłodszy na świecie. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy prezes Kaczyński powinien odejść, były prezydent odpowiada, że „wszystko ma swój czas”. Jarosław Kaczyński również? - Proszę pamiętać, że prezydent Donald Trump jest prezydentem USA i jest starszy od Jarosława Kaczyńskiego – komentuje Gość Radia ZET.

Były prezydent o Donaldzie Trumpie: Chwali Putina, bo jest świetnym marketingowcem. Ekonomicznie oskrzydla Putina

- Patrzę spokojnie. Mam zaufanie do prezydenta Trumpa. Znam prezydenta Trumpa. Wielokrotnie rozmawiałem z nim długo. Czasem ze zgorszeniem patrzę na ten sposób, w jaki mówi się o prezydencie Donaldzie Trumpie – odpowiada Gość Radia ZET Andrzej Duda, pytany w internetowej części programu o działania prezydenta USA. - Kiedy słyszę oceny pt. „chwali Putina”, to tak, chwali Putina, bo jest przy okazji świetnym marketingowcem, jest absolutnie przekonany, że on wygra starcie w związku z tym nie poniża przeciwnika w żaden sposób – ocenia były prezydent Polski.

Plany wobec Grenlandii? - To jest taki bardzo ostry, biznesowy sposób gry Donalda Trumpa. Biznesowy sposób prowadzenia polityki. Prezydent Donald Trump nie jest z doświadczenia politykiem. Jest biznesmenem najgrubszego na świecie kalibru – mówi Andrzej Duda i zaznacza: - Proszę nie oczekiwać, że będzie się zachowywał jak wychowany polityk, w szkole politycznej.

Wenezuela? - Według mnie to część scenariusza, którą prezydent Donald Trump realizuje od samego początku. Jest urodzonym zwycięzcą. Mężczyzna, który wygrywa. Uosobienie amerykańskiego snu – komentuje Gość Radia ZET. - Dzisiaj Donald Trump według mnie ekonomicznie oskrzydla Władimira Putina. Jeden z powodów jego akcji w Wenezueli – tak naprawdę odebrał z uśmiechem na twarzy Władimirowi Putinowi jego sojusznika – dodaje były prezydent.

Były prezydent nie żałuje swojej żadnej decyzji ws. Ukrainy. „Wspieraliśmy Ukrainę, kiedy jeszcze nie było to modne. Byliśmy błagani”

- Jeśli chodzi o początek wojny – nie mam żadnych wątpliwości, że postąpiliśmy słusznie przekazując Ukrainie wsparcie wtedy i de facto nie oczekując niczego w zamian poza tym, że sprzęt zostanie wykorzystany do tego, by zatrzymać Rosję – mówi była głowa państwa. - Myśmy wspierali Ukrainę wtedy, kiedy to jeszcze nie było modne, kiedy jeszcze Zachód bał się wspierać Ukrainę – dodaje Gość Radia ZET. Andrzej Duda przyznaje, że „byliśmy błagani przez władze ukraińskie, Wołodymyra Zełenskiego o wsparcie, chcieliśmy wsparcia udzielić, a to sojusznicy się bali, nie udzielali i myśmy zaczęli go udzielać”.

Dopytywany o swoje decyzje, Andrzej Duda odpowiada, że nie żałuje niczego, ponieważ „Ukraina nadal jest suwerennym, niepodległym państwem, nie mamy rosyjskich oddziałów przy polskiej granicy i to jest fundamentalnie ważna sprawa”.

Pytany o Zbigniewa Ziobrę, były prezydent odpowiada: - Jest chory na raka, nie wierzy w to, że będzie mu umożliwione terapii i myślę, że jest przekonany, że będą go trzymali w areszcie i zwlekali z procedurami tak długo, żeby de facto doprowadzić go do takiego stanu, że umrze. - A jak będzie decyzja, żeby mu tę terapię dać, to będzie już za późno na skuteczną terapię – dodaje Andrzej Duda.

Były prezydent o zarobkach w Pałacu: Na początku roku 20 tys., w połowie roku 14-16 tys.

- Na początku roku podatkowego prezydent RP otrzymuje NA RĘKĘ ok. 20 tys. złotych, a potem, jak prezydent przekracza próg – mniej więcej w połowie roku – to na koncie ląduje między 14, a 16 tys. złotych – opisuje szczegółowo była głowa państwa. Co z emeryturą? - Emerytury jest ok. 10 tys. Biorąc pod uwagę, że były prezydent RP jest zapraszany w różne miejsca, musi się ubrać, żeby godnie reprezentować RP, to nie jest to kwota jakoś bardzo wygórowana. Choć jak na świadczenie emerytalne w Polsce – kwota jest wysoka – komentuje w Radiu ZET Andrzej Duda.

Pytany o swój podpis pod ustawą wprowadzającą neutralne płciowo ogłoszenia o pracę, były prezydent tłumaczy, dlaczego to zrobił: - Ponieważ uważałem, że i tak dużo rzeczy blokuję i nie wszystko blokowałem.

Były prezydent odpowiada również na pytania o memy ze swoim udziałem. Który najbardziej mu się podobał? 

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET