Zamknij

Bronisław Komorowski: Niepokoi mnie działanie rządu. 7 lat zostało zmarnowanych

16.11.2022 06:05

- Niepokoi to, że wszyscy mówimy w kontekście informacji przekazywanych przez amerykańskie agencje informacyjne. Niepokoi, że to nie są informacje przekazywane przez polski rząd – mówi Gość Radia ZET Bronisław Komorowski, pytany o incydent w Przewodowie.

Bronisław Komorowski
fot. Radio ZET

Byłego prezydenta zaniepokoiły działania rządu i to, że dopiero po paru godzinach okazało się, że na miejsce jedzie wojewoda lubelski. - Coś tu nie działa. Są jakieś bariery: albo typu informacyjnego albo polityczne. Może rząd bał się cokolwiek powiedzieć, by nie być zobowiązany do dalszej reakcji – uważa była głowa państwa.

Gość Bogdana Rymanowskiego precyzuje również, jak powinien brzmieć komunikat ze strony rządzących, tuż po pojawieniu się informacji o pocisku na terytorium Polski. - Pan, jako dziennikarz i ja, jako polityk siedlibyśmy razem i ułożyli taki komunikat, który niczego by nie eskalował, a byłbym uczciwym potraktowaniem polskiej opinii publicznej. Powinien brzmieć: W dniu dzisiejszym, w okolicach Hrubieszowa, ileś kilometrów od granicy z Ukrainą doszło do zdarzenia, zginęły 2 osoby, zniszczono sprzęt rolniczy, sprawa jest badana – mówi Bronisław Komorowski.

Były prezydent ocenia, że prawdopodobnie brzmi informacja dot. tego, że był to ukraiński pocisk. - Fakt pozostaje faktem – została zauważona zmiana trajektorii lotu rakiety, wychwycona przez stronę amerykańską. To przypomina, że 7 lat jest spóźniony polski wysiłek, jeśli chodzi o zbudowanie efektywnej tarczy antyrakietowej, przeciwlotniczej. Zostało zmarnowanych 7 lat – ocenia Gość Radia ZET. Dopytywany o rozmowę Duda-Zełenski, w której prezydent Ukrainy miał zapewniać, że pocisk został wystrzelony z terytorium Rosji, Komorowski odpowiada: - Nie wiemy, jakie informacje miał pan prezydent, ale zakładam, że nie było złej woli.

Bronisław Komorowski: Polska powinna żądać od NATO szczególnej, wysuniętej na teren Ukrainy bariery ochronnej

Co dalej? Jak powinna zachować się Polska? - Generał Koziej proponował parę miesięcy temu i ja to w pełni podzielam, że powinno się wystąpić do NATO, szczególnie do USA, o stworzenie szczególnej bariery ochrony przeciwrakietowej, być może też przeciwlotniczej, dla terenu Polski, który sąsiaduje z Ukrainą – uważa gość Bogdana Rymanowskiego. Jego zdaniem bariera ta powinna być wysunięta i obejmować również przygraniczny teren Ukrainy. – Która – w porozumieniu z Ukraińcami i po powiadomieniu strony rosyjskiej - miałaby prawo zestrzeliwać rakiety lecące w kierunku terytorium Polski, nad terytorium Ukrainy – mówi Bronisław Komorowski. Były zwierzchnik sił zbrojnych ocenia, że brak takiej reakcji „może prowadzić do tego, że Rosja będzie testowała reakcję NATO i reakcję Polski”.  - Polska powinna wykorzystać, bez względu na to, czyja to była rakieta, powinna zażądać od NATO zbudowania bariery, która dawałaby Polakom dużo większy komfort – podkreśla były prezydent.

Komorowski: Pan Błaszczak zapomina, że wydawał pieniądze, które ja „załatwiłem” dla Polski. Nie wiem, z czego teraz będą płacone jego zakupy

- Naturalna chęć, by wykorzystać art. 4 NATO… ja też zresztą uruchamiałem go w 2014 roku, to jest mocny sygnał dla Rosji. Ale jeśli potwierdzi się, że to rakieta ukraińska, to polski rząd może narazić się na śmieszność – mówi Bronisław Komorowski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Wszyscy będą wtedy [pytać – red.]: co wy konsultujecie - zagrożenie ze strony Ukrainy czy Rosji? – dodaje były prezydent. Jego zdaniem polski rząd powinien wykorzystać „wygodną okazję” do postawienia kwestii bezpieczeństwa naszego przygranicznego pasa.

Polska obronność? - Pan Błaszczak zapomina, że wydawał pieniądze, które ja, jako minister obrony narodowej „załatwiłem” dla Polski poprzez przeprowadzenie ustawy o 2 proc. PKB – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Dodaje, że obecny szef MON: - Bardzo dużo mówi, robi ogromne zakupy, nie wiem z czego będą płacone.

Były prezydent przyznaje: Żałuję, że przegrałem. Polska byłaby inna. Obecni rządzący? Za długo rządzą, za długo kradną, za dużo kombinują, za dużo się spaśli

- Jakiego elementu swojej prezydentury najbardziej pan żałuje? – pyta słuchacz Radia ZET. - Że przegrałem wybory. Bardzo żałuję. Polska byłaby inna – odpowiada w internetowej części programu „Gość Radia ZET” Bronisław Komorowski. Były prezydent przyznaje, że m.in. przegrał dlatego, że zlekceważył Andrzeja Dudę i dodaje: - Nie powiem, że docenił go jako kontrkandydata.

Gość Bogdana Rymanowskiego uważa, że ludzie mają już dość obecnych rządzących. - Za długo rządzą, za długo kradną, za dużo kombinują, za dużo spaśli się – wylicza Bronisław Komorowski. Jego zdaniem Polacy będą oczekiwali zmiany koalicji rządzącej i Zjednoczona Prawica nic na to nie poradzi.

Komorowski o mianowaniu sędziów: Powinien pan być wdzięczny

Pytany przez słuchacza o mianowanie sędziów w 2010 roku, kiedy był p.o. prezydenta i zarzuty, że sprawą tą powinien zająć się TK,  Bronisław Komorowski odpowiada, że to „jakieś przedziwne, nielogiczne stwierdzenie, że można wykonywać obowiązki prezydenta, nie sięgając po prerogatywy prezydenta”. - Konstytucja, art.31 – marszałek Sejmu w wypadku śmierci prezydenta pełni obowiązki i wykonuje wszystkie zadania prezydenta – podkreśla Gość Radia ZET. Jego zdaniem, pytający „z punktu widzenia Polski powinien być wdzięczny” za to, że Bronisław Komorowski powoływał również generałów czy szefa NBP.

Były prezydent: Urządzono lincz na Gowinie. Chętnie zapytam moich kolegów: Gdzie jest logika? Tak się nie uprawia polityki

- Zaprosiłem [Jarosława Gowina na spotkanie opozycji – red.] z prostej przyczyny – jest częścią demokratycznej opozycji. Najpierw powinien być rozliczony, jak uważa Donald Tusk? Niech sobie tak uważają, Tusk ma prawo. Ja uważam inaczej: mądrość polityczna polega na tym, że innych należy przyciągać do siebie, a nie odpychać. Należy pamiętać im przede wszystkim to, co dobre. To, co złe w jakiejś mierze rozliczać, pamiętać, ale ja pamiętam Jarosławowi Gowinowi przede wszystkim to, że uniemożliwił przeprowadzenie tzw. wyborów kopertowych – wyjaśnia Bronisław Komorowski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Były prezydent podkreśla, że opozycja mówi dziś tak ochoczo o potrzebie pozyskania głosów np. do odwołania Zbigniewa Ziobro, czy stworzenia rządu technicznego i dodaje: - To ja chętnie zapytam moich kolegów: to jak to jest, gdzie jest logika? - Jeśli chce się sięgnąć po zasoby ludzkie z obecnego obozu władzy, to warto było urządzać lincz na Gowinie? – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem byłej głowy państwa „nie da się mówić w wiarygodny sposób o potrzebie jedności, jednocześnie odpychając część opozycji”. - Nie da się mówić wiarygodnie, że chcemy głosów części koalicji radzącej, by obalić rząd, wcześniej pokazując, że tego, kto odchodzi od Kaczyńskiego, jeszcze dobijamy. Tak się nie da uprawiać polityki – komentuje Gość Radia ZET.

Bronisław Komorowski bardzo by chciał, żeby doszło do sojuszu Polski 2050 z PSL. - Chciałbym też, by współpraca opozycji, jako całości, poszła maksymalnie daleko – przyznaje w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

„Kretyńskie i szkodliwe”

Skręt PO w lewo? - Każda partia idzie za swoimi wyborcami. Tu czynnikiem sprawczym jest Jarosław Kaczyński, przez swoje kretyńskie i szkodliwe zaostrzenie prawa aborcyjnego, zmuszanie kobiet do heroizmu spowodował, że opinia publiczna przesunęła się na lewo – uważa były prezydent Bronisław Komorowski.

„Tylko ludzie mający pypcia na oku mogą widzieć myślistwo jako wyłącznie akt strzelania. Proszę mi nie zaglądać za kulisy”

Były prezydent był również pytany przez słuchacza o polowania. - Jeżdżę na polowania dosyć regularnie. Korzystam z faktu, że jestem osobą prywatną i proszę mi nie zaglądać za kulisy, bo to są moje przyjemności i prywatne życie – komentuje Komorowski. Jego zdaniem „tylko ludzie mający pypcia na oku mogą widzieć myślistwo jako wyłącznie akt strzelania”. - Ogromną częścią radości z polowań jest życie towarzyskie – spotykanie się z przyjaciółmi, z kolegami – przyznaje były prezydent. Bigos i wódeczka? - Nie wolno pić na polowaniach – podkreśla gość Bogdana Rymanowskiego.

RadioZET/MA