Gen. Komornicki alarmuje: Powszechny pobór natychmiast, Tarcza Wschód propagandowa

5 min. czytania
25.02.2025 19:49
Obserwuj nas na Google

Były zastępca Szefa Sztabu Generalnego WP gen. Leon Komornicki alarmuje: - Polska nie jest przygotowana. - Powszechny pobór natychmiast - apeluje wojskowy. Jego zdaniem w obecnym wydaniu "obrona sprowadza się do wymiaru propagandowego".

Leon Komornicki
fot. RadioZET

Gen. Leon Komornicki w Gościu Radia ZET

- Czy Polska jest przygotowana na ewentualny atak Rosji? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – odpowiada w Radiu ZET były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP.

Aż 92 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl jest podobnego zdania.

Gen. Leon Komornicki alarmuje, że „nie mamy zdefiniowanej strategii bezpieczeństwa narodowego, a to jest filar systemu obronnego państwa”. - Nie mamy - adekwatnej do istoty charakteru rosyjskiej agresji, rosyjskiej sztuki wojennej - operacyjnej taktyki, nie mamy zdefiniowanej doktryny obrony państwa – zaznacza Gość Radia ZET.

Jego zdaniem nie posiadamy zdolności, a powinniśmy, by skutecznie odeprzeć atak powietrzny Rosji i przeprowadzić kontruderzenie. Co powinna mieć Polska? - W postaci takiej, jak posiada Izrael, tylko znacznie większej, zbudowaną kopułę, która jest w stanie odeprzeć [zmasowany atak – red.] na całym terytorium państwa – uważa wojskowy. - Powinniśmy mieć obronę powietrzną przestrzenną, a nie obiektową, bo trzeba bronić jeszcze społeczeństwo, naród, bo temu jest podporządkowana obrona państwa – zaznacza gen. Komornicki.

Generał: Tarcza Wschód ma wymiar propagandowy. Czołgi na maksymalnych szybkościach pokonują ten obszar

Gen. Leon Komornicki ocenia, że „w pojęciu polityków obrona sprowadza się do wymiaru propagandowego bardziej, niż prawdy”. To czysty PR? - Tak, to jest podporządkowane wewnętrznej walce politycznej i zapewnieniu, że wszystko jest w najlepszym porządku – uważa Gość Radia ZET.

Zdaniem generała „politycy chełpią się Tarczą Wschód, a ma ona bardziej wymiar propagandowy, niż praktyczny”. Dlaczego? - Czołgi na maksymalnych szybkościach pokonują ten obszar i nie wdają się w walki. Umocnienia nie mają największego sensu, jeśli się takim nakładem to czyni. Nie mają zbudowanej właściwej obrony powietrznej kraju – analizuje Gość Radia ZET zaznaczając, że jeśli dojdzie do uderzenia Rosji, to najpierw będzie to uderzenie powietrzne. - Wojska lądowe w dzisiejszej wojnie mają charakter podwykonawczy. Główny wysiłek przenosi się z uderzenia w przestrzeni powietrznej – podkreśla gen. Komornicki.

„Mamy 5 lat”

Kiedy Rosja mogłaby zaatakować Polskę? - Według mojej oceny mamy na to 5 lat. To jest minimum, może być więcej. Zależy, jak rozwinie się sytuacja w Ukrainie, jaki będzie wynegocjowany pokój – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Jego zdaniem, „w pierwszym rzędzie Rosjanie nie uderzą w Polskę tylko kraje nadbałtyckie”.

 Gen. Leon Komornicki ocenia również, że „na pewno Ukraina będzie największą przegraną tej wojny”. - Nie odzyska terytorium, które Rosja okupuje, a może jeszcze stracić więcej – uważa wojskowy.

Gen. Komornicki: Amerykanie wiedzą coś więcej o Zełenskim i jego otoczeniu

- To jest nieprawdą, że Amerykanie nie mają żadnych lewarów na Ukrainę, bo mają – chociażby Starlink – odpowiada Gość Radia ZET, pytany o umowę między USA, a Ukrainą ws. surowców. - Amerykanie wiedzą coś więcej, niż nam się wydaje, co nie ujrzało i może nie ujrzy światła dziennego – dodaje tajemniczo generał. Jego zdaniem, USA mają wiedzę o Wołodymyrze Zełenskim i jego najbliższym otoczeniu. - Nie są to panowie, których można zakwalifikować do aniołów – komentuje Gość Radia ZET.

Powszechny pobór do wojska? „Natychmiast”

- Trzeba przywrócić powszechny pobór do wojska? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Wczoraj. Natychmiast! – podkreśla gen. Leon Komornicki.

- Polska powinna rozpocząć własny program jądrowy? – pyta prowadzący.

- Tak – uważa wojskowy.

- Armia europejska to mrzonka? – pyta gospodarz programu.

- Mrzonka – przyznaje generał.

Gen. Leon Komornicki: Jest rozłam w NATO. Art. 5 nie działa. Jesteśmy w głębokiej defensywie

Rozłam w NATO? – Tak, on już jest. Wszystko, co się do tej pory stało, rozbieżność między Europą zachodnią, a USA praktycznie wyeliminowała realizację planu w oparciu o art. 5 – ocenia Gość Radia ZET, w internetowej części programu. Były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP uważa, że „art. 5 nie działa”. - Nie był zawsze takim pewnikiem, o który opieraliśmy budowę własnych zdolności, że gwarantuje nam bezpieczeństwo. Nigdy tak nie było i nie będzie – mówi gen. Leon Komornicki. W jego ocenie Stany Zjednoczone nie są zainteresowane, by art. 5 zadziałał w obronie krajów nadbałtyckich. -Zachodzi dziś pilna potrzeba zwołania szczytu NATO, żeby jasno sobie powiedzieć, gdzie jesteśmy, gdzie jest NATO. Jak najszybciej. Pytanie, czy NATO będzie mówić jednym głosem – dodaje wojskowy.

Gość Bogdana Rymanowskiego ocenia, że „jesteśmy w głębokiej, politycznej defensywie!”. - Nie jesteśmy na nawet na takim poziomie, żeby nasz głos był słyszalny. Strategii nie mamy, doktryny nie mamy adekwatnej do swojego położenia. Nie mamy tego, żeby położyć Amerykanom na stół i rozmawiać – alarmuje generał.

Gen. Komornicki: Politycy nie powinni się cieszyć. Powinniśmy stawiać wymagania USA

Gen. Leon Komornicki ocenia również, że „politycy nie powinni się cieszyć tym, że przyjeżdża tu sekretarz obrony USA czy gen. Kellogg, że miła atmosfera, rozmawiają, pan sekretarz stanu pobiegał, wszystko ok”. - Za tym powinni się kryć konkretne wymagania, które powinniśmy stawiać USA, które zagwarantują nam strategiczne interesy – uważa gość Bogdana Rymanowskiego. Jakie to powinny być wymagania? - Polska nie może być teatrem wojny – komentuje wojskowy.

Generał krytykuje pomysł rządu: Będzie to wykorzystywane przez rosyjską wojnę informacyjną

Pytany o posiedzenia Rady Ministrów dot. bezpieczeństwa i obronności, które mają się odbywać bez przedstawiciela prezydenta, gen. Komornicki ocenia, że „zamykanie się we własnym kręgu będzie powodować tylko niedomówienia i będzie to wykorzystywane przez rosyjską wojnę informacyjną, by dzielić społeczeństwo i relacje rząd-prezydent”. - Nie można takich rzeczy dopuszczać – zaznacza generał.

„Nie mamy czytelnego systemu dowodzenia i kierowania obroną państwa”

Kto dowodzi polską armią w czasie wojny? - Jest do niezdefiniowane. Nie mamy czytelnego systemu dowodzenia i kierowania obroną państwa na czas pokoju i wojny. A nie powinno być tu różnicy, bo nie ma czasu na konwersje! Czas pokoju musi odpowiadać czasowi wojny – odpowiada Gość Radia ZET.

Generał proponuje szkolenie wojskowe dla posłów, senatorów, prezesów, by mogli zajmować swoje stanowiska

- Wszyscy politycy występujący dziś w kampanii powinni ten punkt ująć. Wszyscy o tym mówią, głosem Polski i polskich interesów – trzeba to zrobić – odpowiada gen. Komornicki, dopytywany o powszechny pobór do wojska. Jego zdaniem „to ma być elementem systemu edukacji narodowej”. - Mamy szkolenie podstawowe, szkoła średnia, a po szkole średniej wszyscy trafiają do armii na 8 miesięcy – kobiety i mężczyźni. To kolejny etap edukacji obronnej – mówi gen. Leon Komornicki. Zdaniem wojskowego, powinien być to wymóg przede wszystkim dotyczący tych, którzy planują zajmować ważne stanowiska. - Bez tego nie można być posłem, senatorem, prezesem spółki, członkiem rady nadzorczej. To kwalifikacja – mówi Gość Radia ZET.

 

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET