`

Zandberg: Dobrze, że Prezydent zwołał RBN. Mówimy o sprawach sięgających dalej niż władza partii

5 min. czytania
13.07.2023 06:00
Obserwuj nas na Google

- Dobrze, że Prezydent zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Mówimy tutaj o sprawach, które sięgają dalej niż jedna kadencja Sejmu, niż władza jednej partii - powiedział Adrian Zandberg w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Adrian Zandberg
fot. Radio ZET

Czy pana zdaniem NATO wyszło mocniejsze po szczycie? - Wewnętrznie chyba tak. Są plany działania. Rozumiem, że porozmawiamy o szczegółach podczas dzisiejszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego - powiedział Adrian Zandberg – współprzewodniczący Lewicy Razem, współzałożyciel partii Razem, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

- Myśmy się zwracali do Prezydenta o to, żeby zwołał RBN po szczycie NATO, bo jeżeli chodzi o sprawy bezpieczeństwa, to jest to taka naturalna platforma, gdzie można porozmawiać bez kamer. To jest potrzebne [RBN – red.], bo mówimy tutaj o sprawach, które sięgają dalej niż jedna kadencja Sejmu, niż władza jednej partii. Jeśli chodzi o te plany działania [po szczycie NATO – red.] to mamy oczywiście trochę pytań, to jest realna zmiana. Chcemy zapytać, jak w tej nowej doktrynie mieszczą się polskie zobowiązania i jaki ma być udział polskich sił w tych szybkich działania? Z natury rzeczy nie są to rzeczy do omawiania poza Radą Bezpieczeństwa Narodowego – stwierdził współlider Nowej Lewicy.

Pakt senacki opozycji do końca lipca? "Mam nadzieję, że wcześniej. Będzie bardzo nierozsądne, jeżeli formacje opozycyjne, przy ordynacji większościowej do Senatu, nie byłyby w stanie, w sprawie paktu, się dogadać" - Będzie bardzo nierozsądne, jeżeli formacje opozycyjne przy ordynacji większościowej do Senatu, nie byłyby w stanie, w sprawie paktu, się dogadać. Tutaj wstrzemięźliwość w słowach może bardziej pomóc, niż zaszkodzić - powiedział Adrian Zandberg.

-  Czy pakt senacki opozycji został zerwany, zawieszony? Co się dzieje, bo mamy sprzeczne informacje? – zapytała gospodyni programu.  
- Trwają rozmowy – odpowiedział gość.
- Robert Biedroń powiedział, że rozmowy zostały zerwane, bo jeden z liderów uważa, że trzeba dokonać pewnych zmian, bo zmieniły się sondaże – chodzi o Trzecią Drog.
- Uważam, że ten pakt powinien zostać podpisany możliwie szybko.

- Fakt, że te rozmowy się przeciągają, że ciągle jeszcze tych decyzji nie ma [ws. paktu senackiego opozycji – red.], nie służy żadnej formacji, żadnej z list opozycyjnych. Myślę, że byłby to to dobry sygnał, gdyby ten pakt został sfinalizowany. Ja chciałbym to dowieźć w najbliższych tygodniach. Są kontrowersje dot. różnych okręgów. Różne formacje chciałyby w tych okręgach wystawić swoich kandydatów i się na ten temat dyskutuje. Dlatego nie chcę wchodzić w szczegóły, bo zależy mi, żeby to dowieźć – powiedział Zandberg.

- Rozumiem, że Lewica zachowuje status quo, czyli 10 potencjalnych miejsc?
- Lewica zachowuje przed wszystkim spokój i zachowuje się odpowiedzialnie – zapewnił Zandberg.
- Do kiedy możemy spodziewać się podpisania paktu senackiego, do końca lipca?
- Mam nadzieję, że wcześniej – podsumował gość Beaty Lubeckiej. 

"Byłoby to bardzo głupie, gdyby opozycja zamiast walczyć o większość w parlamencie, nawzajem się osłabiała" - Myślę, że formacje opozycyjne, w tych ostatnich tygodniach, zamiast zająć się walką o zdobycie większości parlamentarnej w kolejnym parlamencie, zajmowały się tym , żeby na wzajem się osłabiać, to byłoby to bardzo głupie - powiedział Adrian Zandberg – współprzewodniczący Lewicy Razem, współzałożyciel partii Razem, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Czy będą transfery posłanek z Lewicy do Koalicji Obywatelskiej?
- Nie wydaje mi się, żeby do czegoś takiego miało dojść. Mogę mówić w imieniu Razem.
Chodzi o transfery 2 posłanek z Polski2050, ale też o Karolinę Pawliczak, która opuściła wasze szeregi i Katarzynę Kotulę.
- Żadnych newsów jeżeli chodzi o panią posłankę Karolinę Pawliczak nie ma. To się wydarzyło jakiś czas temu, posłanka uznała, że lewicowy program niezbyt jej odpowiada. Przyjęliśmy to wszyscy ze zrozumieniem. Doszło do programowego rozejścia w cywilizowanej formie i tyle.
A Katarzyna Kotula?
- Proszę mi wybaczyć, ale to chyba jakiś fejk.
Według naszych dziennikarzy to nawet Monika Falej i Tomasz Trela też byli sondowani.
- Sondowanych i pytanych mogło być naprawdę bardzo wiele osób. Nie sądzę, żeby do czegoś takiego doszło.

"Wtedy będą kolejne wybory, bo my z Konfederacją rządzić nie będziemy" @rzegrzxg: Co zrobi Lewica, kiedy już po wyborach okaże się, że Koalicja Obywatelska będzie chciała tworzyć rząd z Konfederacją? - Nie będziemy tworzyć rządu ze skrajną prawicą - powiedział Adrian Zandberg – współprzewodniczący Lewicy Razem, współzałożyciel partii Razem, w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

„Konfederacja to skrajni nacjonaliści i Talibowie”- Konfederacja to nie jest mniejsze zło, to jest większe zło. To są Talibowie, którzy chcą ograniczać prawa kobiet, którzy nie cierpią kobiet. Chcą nasze siostry, nasze dziewczyny wsadzać do więzienia za przerywanie ciąży. Konfederacja to są skrajni nacjonaliści, to są ludzie z pomysłami gospodarczymi rodem z XIX wieku – zaakcentował Zandberg.

Czyli nie ma możliwości, żeby Lewica znalazła się w rządzie z Konfederacją? - Odpowiadam, co się wtedy wydarzy. Wtedy będą po prostu kolejne wybory, bo my z Konfederacją rządzić nie będziemy.

Krystyna Pawłowicz chce zostać wiceprezesem Trybunału Konstytucyjnego. "Brzmi to jak żart. Ta ważna instytucja została ośmieszona"

- To jest wyznacznik tego, co stało się z Trybunałem. Nie mam tu tylko na myśli politycznego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego przez PiS, ale chodzi mi o upadek autorytetu tej instytucji. Można rozmawiać, jak powinno wyglądać w Polsce sądownictwo konstytucyjne, że Trybunał w tej formie, w której działał już nie wróci, że będziemy mieli w przyszłości bardziej rozproszoną kontrolę konstytucyjną – stwierdził współprzewodniczący Lewicy Razem. - Smutna historia jest taka, że ta ważna instytucja, która powinna być zwornikiem ładu konstytucyjnego w Polsce, ona w pewnym sensie została ośmieszona przez te ostatnie lata. Trudno będzie przez lata patrzeć na nią nie przez pryzmat tych wydarzeń. Myślę, że pani Pawłowicz i jej ambicje dotyczące kierowania tą instytucją, [ Trybunałem Konstytucyjnym, jako wiceprezes – red.]  to jest kolejna odsłona tej historii, niezależnie od kontekstu politycznego, to jest kiepskie dla tego państwa – zaakcentował gość Beaty Lubeckiej.  

"Gdybym był europosłem wstrzymałbym się od głosowania. Ta rezolucja nie będzie miała praktycznych konsekwencji" Parlament Europejski skrytykował i przyjął rezolucje ws. komisji weryfikacyjnej i nowelizacji Kodeksu Wyborczego. - Te rezolucje nie mają, żadnego praktycznego wymiaru. Te rezolucje w PE są dosyć powtarzalne. Gdybym był europosłem raczej wstrzymałbym się od głosowania w takim głosowaniu. Ta rezolucja nie będzie miała praktycznych konsekwencji - powiedział Adrian Zandberg.

- Problem z głosowaniem w komisjach poza Polską jest. Ważna sprawa, żeby stworzyć teraz wystarczająco dużo komisji, miejsc w których będzie można zagłosować. Będziemy w tej sprawie nieustępliwi, bo nie możemy dopuścić do sytuacji, w której ludzie mający prawo do zagłosowania, zostaną odprawieni z kwitkiem. To jest bardzo poważna sprawa. To jest sporawa, która wygląda na techniczną, ale może się skończyć tak, że parę tysięcy ludzi straci realną możliwość oddania głosu w wyborach – powiedział Zandberg.

#LUBECKA B. Szydło twierdzi, że po raz kolejny próbuje się wykorzystać instytucje europejskie do zmiany władzy w Polsce. @ZandbergRAZEM: Chcę poinformować premier Szydło, że władzę w Polsce tej jesieni zmienią Polki i Polacy.

@ZandbergRAZEM: Nikt nie będzie w Polsce po tych wyborach rządzić samodzielnie, będzie rząd koalicyjny...

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET