Katarzyna Kotula o związkach partnerskich: Mogłabym skorzystać z tego rozwiązania
Ministra ds. równości Katarzyna Kotula o związkach partnerskich: - Przejdą, są ludzie w PSL, którzy zagłosują za. - Ja nie zdecydowałam się na ślub, mogłabym skorzystać z rozwiązania - przyznaje posłanka Lewicy.
Gość Radia ZET - Katarzyna Kotula
- Jest to projekt rządowy. „Projekt rządowy” to określenie procedury, w której jest on procedowany – odpowiada ministra ds. równości, pytana przez Bogdana Rymanowskiego o związki partnerskie. Katarzyna Kotula podkreśla, że jest trochę zaskoczona reakcją PSL-u, ponieważ już na przełomie maja i czerwca „w drodze wyjątku” ludowcy dostali ten projekt, a ona sama robi w tej sprawie 3 kroki do tyłu.
Gość Radia ZET dodaje jednak: - Są już głosy rozsądku, wiem już, że są w PSL-u posłowie i posłanki, którzy zagłosują za tym projektem. Dopytywana o to, ile jest takich osób, ministra odpowiada, że na pewno 3-4 osoby. Mało? - Jest dziedziczenie, likwidacja podatku od spadków i darowizn, o czym mówiła Konfederacja, więc liczę, że może jakieś głosy w Konfederacji się znajdą – mówi Katarzyna Kotula. Jej zdaniem, „jeśli naprawdę Konfederacja jest partią wolnościową, to powinna popierać ten projekt”.
„Mogłabym skorzystać z takiego rozwiązania”
Ministra ds. równości zaznacza, że „w 95 proc. z tego projektu skorzystają pary hetero, które od lat żyją w związkach nieformalnych”. - Na przestrzeni dekady spadła nam liczba małżeństw i to jest stały trend. Ludzie nie chcą brać dziś ślubu. Ludzie młodzi, ale też tacy, jak ja – przyznaje Katarzyna Kotula w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. - Ja nigdy nie zdecydowałam się na ślub. Minie nam z partnerem 28 lat w listopadzie, kiedy żyjemy razem. Mogłabym skorzystać z takiego rozwiązania – wyznaje ministra.
Kotula: Ustawa bardzo konserwatywna, szyta pod PSL
Gość Radia ZET podkreśla, że nawet Węgry mają taką instytucję związku partnerskiego. - Państw, które nie mają żadnego uregulowania jest 5. Mamy 2 wyroki europejskich trybunałów – zaznacza ministra Kotula. - Proponowaliśmy PSL-owi, żebyśmy usiedli do stołu i skonstruowali taką ustawę, która jest bardzo konserwatywna, jest szyta pod PSL, ułatwia życie wielu parom, które żyją w związkach nieformalnych – mówi polityk Lewicy.
Pytana o to, jak wygląda procedura zarejestrowania związku partnerskiego, ministra ds. równości opisuje: - USC, podejście do okienka, złożenie oświadczenia, że chcielibyśmy zarejestrować taki związek partnerski, USC ma 2 tygodnie, żeby sprawdzić, czy nie ma przeciwwskazań i wracamy do urzędu, by dostać dokument o rejestracji. Rozwiązanie związku partnerskiego? - Można to zrobić jednostronnie i to jest dużo łatwiejsze – zapewnia Gość Radia ZET. Kotula dodaje również, że np. jeśli ktoś zdecyduje się wstąpić w związek małżeński, to z automatu ten związek partnerski jest rozwiązywany. Procedura rozwiązania ma trwać od miesiąca do trzech.
A co ze statusem osoby najbliższej, proponowanej przez PSL? - Nie ma tej ustawy, nie wiem, o czym rozmawiamy, nie wiem, jakie są założenia. Jak będzie ustawa, to będziemy analizować, zadawać pytania – komentuje Katarzyna Kotula z Lewicy.
Co ciekawe, zdania głosujących w sondzie na radiozet.pl są podzielone. 50 proc. internautów za wprowadzeniem związków partnerskich, a 50 proc. przeciw.
Krótka piłka: Znajdę większość; będzie kandydatka na prezydenta
- Jeśli PSL nie zgodzi się na mój projekt – Lewica wyjdzie z rządu? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie jestem szefem partii, nie mnie decydować. Takie decyzje podejmuje się wspólnie. Jestem przekonana, że znajdę większość dla tego projektu – zapewnia Katarzyna Kotula.
- Poseł Litewka to świetny kandydat na prezydenta? – pyta prowadzący.
- To świetny poseł… 8 grudnia Lewica będzie ogłaszała kandydata na prezydenta. Myślę, że to będzie kandydatka i nie ze względu na płeć – zapowiada posłanka Lewicy.
- Jeśli związki partnerskie nie przejdą – podam się do dymisji? – pyta gospodarz programu.
- Związki partnerskie przejdą. Znajdę większość. Absolutnie nie będziemy dziś rozmawiać o tym, nie dopuszczam możliwości, jestem przekonana, że wejdą – mówi Gość Radia ZET.
Katarzyna Kotula o prawie azylu: Nie ma rozwiązań na stole. Musimy zachować człowieczeństwo
- Będziemy mogli rozmawiać o szczegółach na etapie konstruowania, legislacji, przenoszenia strategii. My zgłosiliśmy sprzeciw. Przyszliśmy z gotowymi poprawkami – mówi ministra ds. równości Katarzyna Kotula, pytana o zapowiadane przez premiera zawieszenie prawa do azylu. - Nie ma dziś żadnych rozwiązań jeszcze na stole. To była pierwsza propozycja kierunkowa do strategii – zaznacza Gość Radia ZET. Polityk Lewicy dodaje również: - Ufam, że prof. Duszczyk będzie gotowy na rozmowy, bo zabrakło mi trochę konsultacji ze stroną społeczną, a apelowaliśmy o to. Zdaniem Gościa Radia ZET, „zachowując w pełni bezpieczeństwo obywateli, granic, musimy też zachować człowieczeństwo”.
Katarzyna Kotula zapowiada: Nowe narzędzia dla służb, cyfryzacja Niebieskiej Karty
- Będziemy nowelizować ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej, będziemy też cyfryzować Niebieską Kartę, by dane szły za rodziną. Będziemy pracować z dyspozytorami, rozmawiamy o przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci – zapowiada Katarzyna Kotula, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Krajowy Koordynator Rządowego Programu ds. Przeciwdziałania Przemocy Domowej dodaje: - Za 2-3 tygodnie damy służbom takie narzędzie, które pomoże im ocenić, kiedy wejdą do domu, czy zdrowie i życie dziecka jest realnie zagrożone. Jakie to będzie narzędzie? - To dokument, który nazywa się „kwestionariuszem oszacowania zagrożenia zdrowia i życia dzieci”. To będzie rozporządzenie. Na podstawie odpowiedzi trzeba będzie podjąć decyzję, czy należy rozważyć zabranie dziecka z domu – wyjaśnia Gość Radia ZET.
Ministra Kotula podkreśla, że służby oczekują tego od rządzących. - Rozmawialiśmy z przewodniczącymi zespołów interdyscyplinarnych w całej Polsce, z koordynatorami wojewódzkimi. Mamy od nich konkretne uwagi – dodaje Krajowy Koordynator Rządowego Programu ds. Przeciwdziałania Przemocy Domowej. Jak wyglądają statystyki? Katarzyna Kotula tłumaczy, że jeśli chodzi o zgłaszanie Niebieskich Kart, to „ze strony pracowników ochrony zdrowia jest to tylko 1 proc., a ze strony pracowników oświaty to jest 4 proc.”.
Posłanka Nowej Lewicy: Partia Razem popełniła błąd. Spowodowała zamieszanie w Lewicy, osłabia ją. Nie można stać w drzwiach, bo robi się przeciąg
- Partia Razem popełniła błąd. Powinna była wejść do rządu. Problemy rozpoczęły się dokładnie w momencie, w którym partia Razem obiecywała swoim wyborcom, że będzie współtworzyć rząd, jeśli wygramy, a potem się wycofała – mówi posłanka Nowej Lewicy, w intenretowej części programu „Gość Radia ZET”. Katarzyna Kotula ocenia, że „gdyby dziś było tak, że partia Razem byłaby w rządzie, pewnie pani posłanka Matysiak byłaby wiceministrą infrastruktury, bo jest niezaprzeczalnie ekspertem, jeśli chodzi chociażby o sprawy dot. kolei”. - Dziś decyzja partii Razem spowodowała to całe zamieszanie wewnętrzne w Lewicy. Mam nadzieję, że ono się prędzej, niż później rozwiąże. Nie można stać w drzwiach, bo robi się przeciąg. Niech się zdecydują – apeluje polityk. Zdaniem Kotuli „indywidualne ambicje niektórych osób w Razem zdecydowały o tym niewejściu do rządu, a potem uruchomiło to kaskadę błędów”.
Gość Radia ZET podkreśla, że to niewejście do rządu Razem osłabia Nową Lewicę. - Dziś wiele osób mówi, że powinniśmy tupać nogami w piaskownicy. Trudno tupać nogami w piaskownicy, kiedy jest się najmniejszym koalicjantem tego rządu, osłabionym przez koleżanki i kolegów z Razem – zaznacza Katarzyna Kotula.
Nierówny wiek emerytalny? - Nie ma woli politycznej do tego, żeby zmieniać wiek emerytalny, choć rozumiem potrzebę dyskusji. Powinniśmy o tym rozmawiać, ale też patrzeć na statystyki – np. dysproporcja dot. opieki nad dziećmi – uważa ministra ds. równości.
Prawa mężczyzn? - Rozmawialiśmy o tym w Genewie przez 2 dni, że trzeba brać pod uwagę głosy mężczyzn. Jeśli razem będziemy działali na rzecz równości, to będziemy silniejsi – komentuje Katarzyna Kotula.
Praca jaka ministra ds. równości? - Jesteśmy 11-osobowym departamentem ds. równego traktowania, który pracuje w KPRM. Nasz budżet wygląda tak: 38 tys. na rok na równe traktowanie i równość – przyznaje Gość Radia ZET.
Renta wdowia? - Program wchodzi w życie 1 stycznia i od wtedy będzie można składać wnioski. Pierwsze wypłaty w lipcu – zapowiada ministra.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET