Zamknij

M. Kidawa-Błońska o debacie Tusk-Kaczyński: Nie wierzę, że prezes się odważy. Boi się

07.12.2022 07:55

- Jeszcze kilka miesięcy temu Donald Tusk zapraszał pana prezesa na debatę i jak zawsze prezes nie staje do takiej debaty. Czekamy spokojnie – tak wiceszefowa PO komentuje gotowość swojego partyjnego szefa do debaty z prezesem PiS

Małgorzata Kidawa-Błońska
fot. Radio ZET

Kto namówił Donalda Tuska? - Nikt go nie namówił. Jeśli pan mnie pyta dziś, czy ja wierzę, że do niej dojdzie, to ja odpowiem: nie, bo uważam, że prezes nie przystąpi i znajdzie 150 tysięcy powodów, żeby nie przyjść. Dziś nie wierzę w to, że Jarosław Kaczyński się odważy – odpowiada Bogdanowi Rymanowskiemu Gość Radia ZET. Kidawa-Błońska zaznacza, że prezes Kaczyński bardzo boi się takiej rozmowy i dodaje, że wcale mu się nie dziwi. - Prezes odzwyczaił się od normalnych rozmów. Gdyby był przyzwyczajony, to jego spotkania w Polsce wyglądałyby zupełnie inaczej – ocenia wiceprzewodnicząca Platformy. Zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, prezes robi wszystko, by do takiej debaty nie doszło.

„Wypowiedzi premiera Tuska to pieszczoty”

Debata, ale bez obrzucania wyzwiskami, o czym mówi Jarosław Kaczyński? - Nigdy Donald Tusk nie obrzuca nikogo obraźliwymi słowami, więc nie wiem skąd takie przekonanie u prezesa Kaczyńskiego – odpowiada wiceszefowa PO. - Jeśli posłuchamy, co prezes Kaczyński mówi o całej mojej formacji, a szczególnie nt. przewodniczącego, to wypowiedzi premiera Tuska to są pieszczoty. Tusk potrafi rozmawiać merytorycznie, z dużym poczuciem humoru – dodaje.

Donald Tusk gotowy przyjść na debatę organizowaną przez Radio ZET oraz Polsat

Dopytywana przez prowadzącego o to, czy lider Platformy zgodzi się na debatę w TVP, polityk odpowiada, że to on będzie decydował. - Ja do TVP nie chodzę i nie będę chodziła, dopóki nie wróci tam dziennikarstwo, rzetelność i informacja – przyznaje Kidawa-Błońska. - Pewnie, że tak – odpowiada wiceszefowa PO Małgorzata Kidawa-Błońska, pytana przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy Donald Tusk przyszedłby na debatę z Jarosławem Kaczyńskim, gdyby była organizowana przez Radio ZET oraz Polsat.

- Ja wiem, kto wygra tę debatę, bo wiem, kto potrafi rozmawiać. Jestem pewna. To rozmowa, merytoryka, świadomość tego, że wie się, co się dzieje w kraju. Słuchając wypowiedzi prezesa mam wrażenie, że się zagubił – mówi Gość Radia ZET.

Wiceszefowa PO: Premier szasta pieniędzmi, nie dotrzymuje słowa i kręci. . Kompromitacja. Trzeba było powiedzieć: nie ma pieniędzy – nie ma nagrody

- Kolejny przykład, że premier Morawiecki lekką ręką obiecuje pieniądze, robi się zamęt i premier się wycofuje. Od premiera wymagałabym tego, że jeśli coś mówi, to te słowa mają jakieś znaczenie – mówi Gość Radia ZET Małgorzata Kidawa-Błońska. To jej komentarz do zamieszania wokół premii dla piłkarzy, obiecanych przez Mateusza Morawieckiego. - W dzisiejszych czasach takie pieniądze dla piłkarzy to przesada, ale nikt nie kazał panu premierowi składać obietnicy – uważa wiceprzewodnicząca Platformy. Jej zdaniem szef rządu „znów pokazał się jako polityk, który zbyt łatwo szasta pieniędzmi i na dodatek nie dotrzymuje słowa, a potem, kiedy jest to źle przyjęte przez opinię publiczną”. - Strasznie kręci kolejny raz. To kompromitacja. Trzeba było powiedzieć: nie ma pieniędzy - nie ma nagrody. Znając nasz budżet i wiedząc, że są obszary, które naprawdę bardzo potrzebują pieniędzy, trzeba je racjonalnie wydawać – ocenia gość Bogdana Rymanowskiego.

Komisja weryfikacyjna ds. energetyki i zarobki członków na poziomie 10 tys. złotych? - To jest bardzo śmieszne. Zapowiedziano, że powstanie komisja weryfikacyjna, podobno poznamy, jak ma być skonstruowana, podobno trafi to do Sejmu… ale to, co na pewno wiemy, ile będą zarabiać – komentuje wicemarszałek Sejmu. Jej zdaniem to jest niepoważne i „znów chodzi o to, by były miejsca pracy”. Małgorzata Kidawa-Błońska uważa, że i tak taka komisja niczego nie wyjaśni, a powstaje jedynie po to, „by znów zrobić tasiemcowy serial w TVP, w którym przedstawiciele PiS będą atakowali Tuska”. Zdaniem Gościa Radia ZET, gdyby cokolwiek można było zarzucić PO, to przez ostatnich 7 lat Prawo i Sprawiedliwość zrobiłoby to wiele razy. - PiS robi spektakl i teatr specjalnie po to, by TVP miała tani, darmowy program – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Krótka piłka: Nie jest mi przykro, nie zawsze robię, co nakazuje mi Tusk. Pada też pytanie o Lecha Wałęsę w kampanii PO

- Wciąż jest mi przykro, że partia postanowiła mnie wymienić na Trzaskowskiego? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – zapewnia Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Nie ze wszystkim się z nim zgadzam, ale zawsze robię i mówię to, co nakazuje mi Tusk? – pyta prowadzący.

- Nie – przyznaje wiceszefowa PO.

- Hasło 8 gwiazdek uważam za wulgarne i apeluję do naszych sympatyków, by wobec PiS go nie używali? – pyta dziennikarz.

- Nie. 8 gwiazdek to jest 8 gwiazdek. Nie mam nic przeciwko gwiazdkom. Każdy może mieć własne skojarzenie – uważa wicemarszałek Sejmu.

- J…ć PiS?  - dopytuje prowadzący.

- Nie powinno się używać – uważa polityk.

- Nie podoba mi się, że niektórzy posłowie w Sejmie zamiast merytorycznie dyskutować, kręcą filmiki na smartfonach? – pyta gospodarz programu.

- Tak, nie podoba mi się – przyznaje Gość Radia ZET.

- Jeśli Lech Wałęsa włączy się w naszą kampanię – na pewno wygramy wybory? – pyta Rymanowski.

- Wygramy wybory, tak – komentuje Kidawa-Błońska.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Moje koleżanki czy koledzy wychodzą czasami ze szpitala na przepustkę, żeby zagłosować

Konsekwencje wobec posłów PO, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu ws. „lex Czarnek”? - O nieobecności 2 kolegów wiedzieliśmy i były to bardzo poważne sprawy zdrowotne. Poseł Sonik? Będzie nasz rzecznik dyscypliny rozmawiał – mówi wiceszefowa PO, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Małgorzata Kidawa-Błońska apeluje: - Musimy być w pełni zmobilizowani. - Czasami moje koleżanki czy koledzy wychodzą ze szpitala na przepustkę, żeby zagłosować, jeśli lekarz pozwala. Mają poczucie obowiązku – zdradza w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Pytana o Lecha Wałęsę, który włącza się we współpracę z PO i jest gotów pomóc, Małgorzata Kidawa-Błońska odpowiada, że „przyda się każda osoba, która przyczynia się do mobilizacji ludzi, by poczuli się, że to wybory o wielką stawkę”. - Jest postacią nietuzinkową, ale każdy, kto znajdzie i przekona chociaż 2 osoby, że warto wziąć udział w tych wyborach, jest potrzebny. Ja bardzo lubię Lecha Wałęsę – komentuje wiceprzewodnicząca partii.

Wiceszefowa PO o senatorze Platformy: Niedopuszczalne, nękanie, rodzaj przemocy

Małgorzata Kidawa-Błońska była pytana również o senatora PO Roberta Dowhana, który obrażał swoją byłą żonę, a w tytułach przelewanych alimentów wpisywał wyzwiska pod jej adresem. - Niedopuszczalne są takie słowa, do kogokolwiek. A tym bardziej do matki swoich dzieci. To nękanie, poniżanie, obrażanie – ocenia polityk.  Zaznacza, że nawet zraniony człowiek powinien zachowywać się kulturalnie. - Nikt nie ma prawa używać takich słów w stosunku do drugiej osoby. To rodzaj przemocy – dodaje Gość Radia ZET.

- Czy Platforma jest aż tak oderwana od rzeczywistości, że uważa, że walka z klimatem to teraz najważniejszy program dla Polaków? – pyta słuchacz.

- To bardzo ważny temat. Jeśli ktoś ma teraz 18 lat i wie, że za 20 lat nie będzie mógł oddychać, rzeki i jeziora wyschną, to dla tych ludzi to realny problem – odpowiada wiceprzewodnicząca PO. Kidawa zaznacza, że „świat umiera na naszych oczach” i to jest jedna z ważniejszych rzeczy, jaką powinni zająć się teraz politycy. Czy ludzi będzie stać na samochody elektryczne? - Kiedyś nie zakładaliśmy, że w ogóle będziemy jeździli samochodami. Świat się zmieniał. Stopniowo będziemy musieli przyzwyczajać się do czegoś innego – odpowiada Kidawa-Błońska. Przesiadamy się na rowery? - Byłoby to bardzo zdrowe. Nie będzie wzrostu temperatury, anomalii pogodowych – komentuje Gość Radia ZET.

Pytana przez internautę, kiedy KO przedstawi punkt po punkcie, jak zamierza walczyć z inflacją, Małgorzata Kidawa-Błońska odpowiada: - Wtedy, kiedy będziemy już rządzić. Dodaje, że nie ma tu jednego pomysłu, ale „na pewno trzeba zamrozić raty kredytu na poziomie sprzed gwałtownych skoków” plus obligacje.

Wicemarszałek Kidawa-Błońska: Wersalu w Sejmie już nie ma. Czasami posłowie zachowują się gorzej, niż dzieci

- Sejm bardzo się zmienił. Mam czasami wrażenie, że posłowie nawzajem w ogóle się nie słuchają i bardzo często się obrażają. Bardzo zmienił się język debaty w Sejmie. „Wersalu już tu nie będzie?” To były prorocze słowa – Wersalu w Sejmie już nie ma – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywana o to, czy posłowie zachowują się gorzej, niż dzieci, wicemarszałek Sejmu odpowiada, że „czasami” tak. - Chciałabym, żeby wszyscy politycy zwrócili uwagę, że na to, jak oni mówią i się zachowują, patrzą Polacy i powielają to w swoim życiu codziennym – apeluje Gość Radia ZET. Zdaniem Kidawy-Błońskiej nagrywanie filmików najmniej odbiera powagę Sejmowi. Co najbardziej? - To, że są łamane prawa, posłowie są karceni i traktowani jak dzieci w szkole, robimy ustawy niezgodne z konstytucją – wylicza wicemarszałek.

RadioZET/MA