Małgorzata Kidawa-Błońska deklaruje w Radiu ZET, że dalej chce być marszałkiem Senatu
Kto kolejnym marszałkiem? Marszałek Senatu, wiceszefowa PO Małgorzata Kidawa-Błońska: - Na razie widzę siebie. - Rozpoczęliśmy bardzo dużo ciekawych rzeczy - dodaje Gość Radia ZET.
Małgorzata Kidawa-Błońska w Gościu Radia ZET
Spakowany gabinet marszałka Senatu? - Jeszcze nie. Jestem do końca pierwszej części – 13 listopada – zgodnie z umową koalicyjną. Jeśli się na coś człowiek umawia, to umów należy dotrzymywać – odpowiada Gość Radia ZET Małgorzata Kidawa-Błońska. Marszałek Senatu dodaje: - Dokładnie w dniu, kiedy będzie mijał ten czas, dowiem się od moich kolegów, od szefa mojej partii jakie są dalsze losy. Dopytywana przez Marcina Zaborskiego o to, czy chciałaby pozostać na tym stanowisku kolejne 2 lata, polityk odpowiada: - Oczywiście, że tak i wyjaśnia: - Bo bardzo dużo ciekawych rzeczy rozpoczęliśmy w Senacie. - Senat musiał zmienić swoją pracę, bo teraz działamy trochę w innych warunkach, niż w poprzedniej kadencji. Rozpoczęliśmy bardzo ważne zadanie wsparcia i współpracy z Polonią, znowu. Rozpoczęliśmy wiele konsultacji społecznych – wylicza Gość Radia ZET.
Dopytywana przez prowadzącego o to, czy zgłosiła już oficjalnie gotowość dalszej pracy w fotelu marszałka, Małgorzata Kidawa-Błońska komentuje: - W ogóle na ten temat nie rozmawialiśmy. Jej zdaniem „nie ma z tym problemu”. - Donald Tusk powiedział, że mam być dobrym marszałkiem i wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafię. Umowa była na 2 lata. Co będzie dalej – zobaczymy – mówi marszałek, zaznaczając: - Na razie widzę siebie na tym miejscu.
Polityk zaznacza, że w umowie koalicyjnej widnieje zapis, że to Koalicja Obywatelska może dokonać zmiany marszałka Senatu.
Likwidacja hotelu poselskiego? „Biuro bardzo by się przydało”
Pytana z kolei o Marka Sawickiego, który mówi w „Gościu Radia ZET”, że należy zlikwidować hotel sejmowy i zorganizować tam biura poselskie, Małgorzata Kidawa-Błońska przyznaje, że to „bardzo poważny problem”. - Posłowie nie mają miejsc pracy w Warszawie, nie mają gdzie przyjmować gości, mieć swojego biura, pracować. Jeśli chcemy, żeby jakoś pracy polskiej była, to biuro bardzo by się przydało – uważa marszałek Senatu.
Kidawa-Błońska o liście prezydenta: Bardzo chce polaryzować
List prezydenta do szefowej Komisji Europejskiej w sprawie Paktu Migracyjnego? - Pan prezydent pokazuje, jak będzie wyglądała jego prezydentura w najbliższym czasie. Pan prezydent bardzo chce polaryzować scenę polityczną i to robi, ruszając temat, który jest dla wszystkich oczywistą oczywistością – uważa marszałek Senatu i zaznacza, że „zadaniem prezydenta, niezależnie od tego, z jakiej rodziny politycznej się wywodzi, jest współpraca z polskim rządem i z polskim parlamentem”. - Oczywiście pan prezydent może wszystko, tylko powinien się zastanowić, jak to działa. My nie mamy w Polsce systemu prezydenckiego. Za politykę zagraniczną odpowiada rząd – podkreśla Gość Radia ZET.
Małgorzata Kidawa-Błońska, w odpowiedzi na spot prezydenta zaznacza, że „nikt normalny, nikt przy zdrowych zmysłach nie chce, żeby ktoś z nożem biegał po placach zabaw, w ogóle biegał po ulicy”. - Tak naprawdę to jest problem czysto kampanijny, bo rząd i wszystkie ugrupowania mówią, że nie chcą nielegalnych migrantów w naszych kraju – dodaje wiceszefowa PO.
Pełczyńska przyszłą wicepremier? Kidawa: Moim zdaniem nie. Premier musi mieć osoby, do których ma pełne zaufanie
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz to przyszła wicepremier? – pyta Marcin Zaborski.
- Pytanie do Donalda Tuska. Moim zdaniem nie – odpowiada wiceszefowa PO Małgorzata Kidawa-Błońska.
Dopytywana o tę kandydaturę w internetowej części programu „Gość Radia ZET”, marszałek Senatu odpowiada, że zawsze kibicuje kobietom, ale dodaje: - Sytuacja jest naprawdę poważna i to musi być rząd oparty na wzajemnym zaufaniu i premier musi mieć przy swoim boku osoby, do których ma pełne zaufanie. Jej zdaniem „trzeba mieć zaufanie, że piłka podana będzie właściwie”. - Co zrobi premier – nie wiem, ale Polska 2050, PSL, KO, Lewica podpisały umowę koalicyjną, bardzo precyzyjną. Jeśli premier dojdzie do wniosku, że trzeba rozpocząć pisanie nowej umowy koalicyjnej, to wtedy możemy rozważać rożne stanowiska – zaznacza Małgorzata Kidawa-Błońska. Wiceszefowa przypomina, że umowa koalicyjna była podpisywana w zgodzie i „traktujmy ją poważnie”. - Jeśli szefowie partii dojdą do wniosku, że trzeba zmienić umowę koalicyjną, to niech usiądą do stołu i ją zmienią. Na razie obowiązuje ta – przypomina Gość Radia ZET.
Małgorzata Kidawa-Błońska o spotkaniu z Radosławem Sikorskim: Nie powinno się nikogo wynosić
- Nie wyobrażam sobie, żeby ze spotkania kogokolwiek wynosić. Spotkania są otwarte i każdy ma prawo, jeśli zachowuje się w sposób kulturalny, zadać najbardziej trudne pytania i wygłosić najbardziej trudne opinie – mówi wiceszefowa PO, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o spotkanie z Radosławem Sikorskim w Przemyślu. Jedna z kobiet obecnych na sali przerwała wystąpienie szefa MSZ, wykrzykując i zarzucając szefowi polskiej dyplomacji kłamstwa w sprawie Strefy Gazy. Kobieta została wyniesiona z sali. - Nie powinno się nikogo wynosić ze spotkania. Chyba, że zachowuje się w sposób bardzo niekulturalny. Zakłócanie to są emocje, też nie powinny mieć miejsca, ale nikogo nie wynosiłabym ze spotkania – zaznacza stanowczo Małgorzata Kidawa-Błońska.
Marszałek Senatu o alkoholu: W wielu parlamentach podawane jest wino i nikt nie robi problemu
Alkohol na terenie parlamentu? - Byłam w wielu parlamentach na świecie, że w restauracjach jest podawane wino i nikt nie robi z tego problemu, bo tam wszyscy wiedzą, jak się mają zachować. Mamy bardzo poważny problem – mówi Gość Radia ZET. Zdaniem marszałek, „gdyby senatorowie mieszkali poza Sejmem, Senatem, to problemu by nie było”. - Jestem już dosyć długo w parlamencie i muszę powiedzieć, że zmniejsza się liczba tych bardzo negatywnych zachowań. Na pewno jest zdecydowanie mniej zachowań pod wpływem alkoholu, ale dużo więcej, wynikających z braku kultury i szacunku – opisuje Małgorzata Kidawa-Błońska i dodaje: - Czasami mam wrażenie, że poziom chamstwa w stosunku do konkurentów politycznych czy osób, których się nie lubi, przekracza wszelkie granice.
Kara dla posła Sterczewskiego? - Jeśli planuje konferencję, wyjazd, akcję – musi mieć zgodę klubu, żeby w tym czasie nie być w Sejmie. Prawo jest takie samo dla wszystkich posłów i senatorów. Pan poseł mówił, że ta misja była po to, żeby zwrócić uwagę na problem istniejący w Gazie. Wydaje mi się, że nie zwróciła na to uwagi, tylko zwróciła uwagę na uczestników akcji. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że została tam przekroczona granica tego, co jedno państwo może robić w stosunku do drugiego, że giną niewinne osoby, dzieci. Dobrze, że od dziś jest szansa, że ten problem zostanie rozwiązany – mówi wiceszefowa PO.
Co z obietnicą, że Jarosław Kaczyński będzie ścigany za sprawstwo kierownicze i usiłowanie zmiany ustroju państwa? - Dobre pytanie, dlaczego to się nie dzieje, dlaczego ciągle nie możemy przywrócić normalne funkcjonowania instytucji państwa, odpowiedzialnych za prowadzenie śledztw, ściganie, sądzenie – komentuje wiceprzewodnicząca Platformy. Jej zdaniem, mimo wszystko „sprawiedliwość dosięgnie każdego, kto łamał prawo”.
- Czy może pani dać słowo honoru, że w tej kadencji parlamentu będą konkursy na szefów mediów publicznych? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie mogę dać. Nie mogę dać słowa honoru, że będzie ustawa o mediach. Ona będzie, ale nie mogę dać słowa, że zostanie przyjęta przez prezydenta – odpowiada Małgorzata Kidawa-Błońska.
Budżet na naukę i badania? - Skłamałabym, jeśli powiedziałabym, że jestem szczęśliwa, że jest tylko tyle środków na naukę, ale to jest wszystko, co możemy w tej chwili w budżecie zapewnić – przyznaje marszałek Senatu.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET