`

Małgorzata Wassermann o rządzących: Kryminał. Rozliczmy karnie, cywilnie i finansowo

6 min. czytania
09.01.2025 07:30
Obserwuj nas na Google

Posłanka PiS Małgorzata Wassermann mocno o rządzących: - Kryminał. - Rozliczmy karnie, cywilnie i finansowo - zapowiada Gość Radia ZET.

Małgorzata Wassermann
fot. RadioZET

Małgorzata Wassermann Gościem Radia ZET

- To, co wyprawiają obecni rządzący w ciągu ostatniego roku rządzenia to jest po prostu kryminał – uważa Gość Radia ZET Małgorzata Wasserman. Zdaniem posłanki PiS „to jest śmieszne, co robi pan minister Domański i co panowie opowiadają”. - Panowie z rządzącej koalicji zaprzeczają swoim słowom, które wypowiadali wcześniej. Pan Domański powiedział, że jak będzie uchwała PKW, to będzie zobowiązany do wypłaty pieniędzy. Ma uchwałę PKW i ma jeszcze ogromny problem. Widać, że jest bardzo wystraszony i nie za bardzo wie, co ma zrobić – ocenia polityk Prawa i Sprawiedliwości. Wystraszony? - Trzeba popatrzeć na minę i jak się zachowuje. Wszyscy wiedzą, jak to się skończy. Żadna władza nie trwa wiecznie. Rozliczymy to nie tylko w sposób karny, ale też finansowy – zapowiada Małgorzata Wassermann, zaznaczając: - Pociągniemy do odpowiedzialności wraz z odsetkami i odszkodowaniem każdego, kto bezprawnie przetrzymuje nam pieniądze.

„Każdy sobie tego kartofla przerzuca bo wie, że będzie to rodziło odpowiedzialność karną i cywilną

Co powinien zrobić szef PKW, po piśmie ministra finansów? - Ja bym odpisała, że sytuacja jest jasna i oczywista, nie ma czego interpretować, jest konstytucja i ustawy – odpowiada posłanka PiS. Jej zdaniem pieniądze dla PiS są „przetrzymywane bezprawnie” i „każdy sobie tego kartofla przerzuca bo wie, że będzie to rodziło odpowiedzialność karną i cywilną”. Jak to się skończy? - Przerzucanie tego kartofla skończy się w taki sposób, że Karol Nawrocki wygra wybory niezależnie od tego, czy minister Domański wypłaci nam pieniądze czy nie – ocenia w Radiu ZET Wassermann. Polityk głęboko wierzy, że kandydat popierany przez PiS „doprowadzi do fantastycznego zwycięstwa”. - Dojdzie do rozpadu tej bezprawnej, zgniłej i poplątanej wewnętrznie koalicji. Wrócimy do władzy i zapanuje porządek – zapowiada Gość Radia ZET.

Małgorzata Wasserman ocenia, że PiS nie odpowiada za obecny chaos prawny. Innego zdania jest aż 83 proc. uczestników sondy na radiozet.pl. - Za naszych czasów w ogóle nie było takiego problemu. Do 2015 roku nikt nigdy nie kwestionował legalności organów. PO, jak przegrała, powiedziała „ulica i zagranica”. Najpierw otoczyli nas w Sejmie, a potem zaczęli konkretne organy państwowe nazywać: TK sądem pani Przyłębskiej, a jak im się przestał podobać SN, to zaczęli go nazywać sądem pani Manowskiej – tłumaczy posłanka PiS. Jej zdaniem „tak nie można” i „za ten chaos odpowiada PO”.

Tusk inspiruje media do ataku na Hołownię i Kosiniaka? Wassermann: A te wszystkie artykuły, które są wprost z akt z prokuratury to dziennikarze mają skąd?

Pytana o prezesa PSL, który mówi, że nie nikt nie będzie płakał w związku z sytuacją PiS, Małgorzata Wassermann odpowiada: - Nie oczekujemy, żeby minister Kosiniak płakał. Polityk dodaje: - Niech on bardziej płacze nad swoją rolą i czyta, co wyprawia z nim Tusk. Jej zdaniem artykuły, które uderzają w Kosiniaka i Hołownię są „żenujące”. Dziennikarze są inspirowani przez premiera, by atakować marszałka Sejmu i wicepremiera Kosiniaka? - A my żeśmy się dzisiaj urodzili? A te wszystkie artykuły, które są wprost z akt z prokuratury to dziennikarze mają skąd? – odpowiada Gość Radia ZET.

Pytana o apel prezydenta Dudy do rządu o zapewnienie ochrony Netanjahu, polityk PiS komentuje: - Stanowiska wyrażać nie będę, bo należy to do odpowiednich organów. - Z jednej strony mam całkowite zaufanie do PAD, z drugiej mam przed oczami ofiary w Palestynie i zdaje sobie sprawę z tego, co się tam dzieje – dodaje Małgorzata Wassermann.

Małgorzata Wassermann o Smoleńsku: Trzeba powiedzieć, że nie jesteśmy w stanie jednoznacznie powiedzieć, co się wydarzyło

- Szkoda było czasu i pieniędzy nas wszystkich, jeśli chodzi o te próbki, które oni wysłali do badań. Pierwsze próbki, które pojechały za granicę, zostały pobrane w 2012 roku na przełomie sierpnia i września, następnie zostawione w Rosji, po czym po kilku miesiącach Rosja nam je przysłała. Przypominam, kiedy pobrane są próbki z ciał. Nie tak, jak prawo wymagało w momencie zaraz po katastrofie, przed pochówkiem, tylko 6 lat po pochowaniu zwłok – mówi Małgorzata Wassermann, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o dowody na to, co wydarzyło się pod Smoleńskiem. Zdaniem córki Zbigniewa Wassermann, który zginął w 2010 roku, „możemy sobie gdybać po latach”, ale „bez zabezpieczenia miejsca zdarzenia i próbek na miejscu będziemy ślepi i głusi przez całe lata”. Co należy zrobić? - Trzeba powiedzieć, że nie jesteśmy w stanie jednoznacznie powiedzieć, co się wydarzyło, z uwagi na to, że nie mamy materiału dowodowego – uważa posłanka PiS. Małgorzata Wassermann wierzy w to, że być może inne kraje, inne służby posiadają zdjęcia satelitarne czy inne materiały wywiadowcze, które w odpowiednich warunkach nam wydadzą”.

Pytana o podkomisję smoleńską, polityk odpowiada: - Przyjmuję do wiadomości, co tam jest napisane. Dodaje jednak, że nie zna się na mechanizmach pracy komisji. - Bliższe są mi standardy pracy prokuratury. Nadal nie posiadamy podstaw, by jednoznacznie wypowiadać się w jedną lub drugą stronę – podkreśla Gość Radia ZET.

Pytana o obchodzenie każdej miesięcznicy smoleńskiej, dzień przed taką, oraz o to, czy to prawda, że są wokół prezesa PiS politycy, którzy apelują, by zaprzestał ich obchodzenia, Małgorzata Wassermann komentuje: - Ja nie wiem, o co apelują politycy do Jarosława Kaczyńskiego. - Wiem, że w normalnym, cywilizowanym kraju powinno być tak, że jeśli ktoś chce iść pod pomnik, na grób, to może to zrobić – dodaje.

Wassermann o Nawrockim: Polska potrzebuje takiego twardego zawodnika na każdym polu

Posłanka PiS ocenia także, że Karol Nawrocki jest „bardzo dobrym, mądrym i doświadczonym człowiekiem, ma w sobie fantastyczny gen autentyczności, który bije od niego na każdym kroku”. - Prawdziwy, twardy człowiek na trudne czasy. Sprawdził się w życiu prywatnym i zawodowym. Takiego twardego zawodnika na każdym polu Polska potrzebuje – uważa Gość Radia ZET. Ataki? - Spodziewamy się, że jeszcze kilka osób sobie przypomni, że napluł komuś w przedszkolu w talerz albo pociągnął za warkocz. Wiemy, że ta kampania będzie brutalna – mówi Małgorzata Wassermann.

„Poseł Kowalski się myli. Nie ma wiedzy albo wprowadza opinię publiczną w błąd”

Pytana o ataki Janusza Kowalskiego na Mateusza Morawieckiego za Zielony Ład, posłanka PiS odpowiada, że „poseł Kowalski zdecydowanie się myli”. - Nigdy Mateusz Morawiecki nie zgodził się na zapisy Zielonego Ładu w takim kształcie, w jakim są proponowane w tym momencie, wymierzone w polskie rolnictwo – podkreśla gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem Wassermann, „nikt nie zrobił więcej, by uczłowieczyć Zielony Ład”. - Nie zgadzam się z Kowalskim. Nie ma wiedzy albo wprowadza opinię publiczną w błąd – ocenia Gość Radia ZET.

Posłanka PiS o Ryszardzie Petru: Dobrze się z nim pracuje, jest słowny

Pytana o inne partie, Małgorzata Wassermann podkreśla, że jest całym sercem z PiS, od początku do końca, choć dodaje: - Z dużą sympatią spoglądam w kierunku Konfederacji oraz – ponieważ posiadam poglądy mocno wolnorynkowe – o dziwo często zgadzam się z poglądami Polski 2050. Ryszard Petru? - Dobrze się z nim pracuje. Jest człowiekiem słownym – przyznaje posłanka PiS.

Wassermann z PiS opowiada o rozmowie z rządzącymi: Dostałam w piątek informację, że Romanowskiego aresztują w poniedziałek. Usłyszałam, że przesądzone

Pytana o Marcina Romanowskiego, Małgorzata Wassermann ocenia, że polityk PiS „został postawiony w bardzo trudnej sytuacji”. - To dla mnie bulwersujące. W piątek poszła informacja po Sejmie, dostałam ją od posłów koalicji rządzącej, że on będzie w poniedziałek aresztowany. Ja powiedziałam, że to nie jest możliwe, bo nie ma żadnych przesłanek. Usłyszałam, że to już jest przesądzone. Wróciliśmy przy kolejnym Sejmie do rozmów – opisuje Wassermann. - Politycy władzy powiedzieli mi, że źle zrobił Romanowski, że uciekł, bo przecież na pewno sąd odwoławczy by mu to uchylił – dodaje posłanka PiS. Jej zdaniem „w stosunku do Romanowskiego dzisiejsza władza zachowała się kilka razy nielegalnie”.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET