Szef MSWiA o pożarze: W akcji policyjny Black Hawk, pomoc WOT niewykluczona
Szef MSWiA, sekretarz generalny KO Marcin Kierwiński o pożarze w pow. biłgorajskim: W akcji policyjny Black Hawk, pomoc WOT niewykluczona. Co z ewakuacją mieszkańców?
Marcin Kierwiński w Gościu Radia ZET
Pożar w powiecie biłgorajskim został opanowany? - Nie można tego jeszcze powiedzieć. Sytuacja nadal jest bardzo, bardzo trudna i poważna. Ogniska ognia cały czas znajdują się w trudno dostępnych terenach w lesie – przyznaje w Radiu ZET, prosto ze sztabu kryzysowego szef MSWiA Marcin Kierwiński. Gość Radia ZET dodaje, że właśnie „do akcji został już włączony policyjny Black Hawk, działają także śmigłowce i samoloty Lasów Państwowych i najtrudniej dostępne tereny będą mogły być gaszone zrzutami z powietrza”. Dopytywany o to, czy wojsko pomoże w gaszeniu pożaru, minister spraw wewnętrznych odpowiada, że w tej kwestii będą decydować strażacy, ale zapowiada: - Jeśli zdaniem Komendanta Głównego taka będzie potrzeba, to już dziś wojewoda lubelski rozmawiał z szefem WOT i to także jest scenariusz, który będziemy rozważali.
Kierwiński o ewakuacji mieszkańców: Separacja to ok. 4-5km
Co z ewakuacją mieszkańców? Alert RCB mówi o spakowaniu dokumentów, leków i najpotrzebniejszy rzeczy na wszelki wypadek. - Na tym etapie nie ma takiej decyzji i nie ma o tym mowy. Separacja pomiędzy najbliższymi zabudowaniami, a ogniskami ognia to jest przynajmniej 4-5km, więc na razie sytuacja jest pod tym względem opanowana – uspokaja Gość Radia ZET. Choć podkreśla, że mamy do czynienia z żywiołem, więc trzeba być ostrożnym z prognozami. Minister Kierwiński dodaje, że najbliższe 2-3 godziny będą decydujące, jeśli chodzi o kwestie w jaki sposób pożar będzie opanowywany i jakie będą perspektywy.
Szef MSWiA o przyczynach pożaru: Hipoteza o działaniu celowym będzie badana. Na dziś wydaje się, że ogień nie był celowym działaniem
Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o przyczyny pożaru, Marcin Kierwiński odpowiada: - Nie mam żadnych przesłanek, by mówić, że mogły to być działania celowe aczkolwiek każda tego typu hipoteza będzie zbadana. Minister zaznacza, że mamy obecnie do czynienia z bardzo suchym okresem i „na dziś wydaje się, że ogień nie był celowym działaniem, ale badania po ugaszeniu pożaru dadzą nam jednoznaczną odpowiedź”.
Minister spraw wewnętrznych mówi o tym, że w nocy pracowało ponad 300 strażaków, którzy cały czas walczyli z żywiołem, a teraz następuje zmiana. - Ściągnięte zostały odwody z województwa podkarpackiego, świętokrzyskiego, ściągnięty został zespół do naziemnego zwalczania pożarów – wylicza szef MSWiA podkreślając, że „sytuacja cały czas jest trudna”. Ile hektarów lasu spłonęło? - To na razie szacunkowe liczby. W godzinach nocnych mówiło się nawet o 200-250 hektarach – mówi Gość Radia ZET, prosto ze sztabu kryzysowego.
Minister o wypadku Dromadera i śmierci pilota: Doświadczony pilot z wieloletnim stażem
Marcin Kierwiński składa kondolencje dla rodziny pilota Dromadera, biorącego udział w akcji gaśniczej, który zginął. - Nie wiemy jeszcze co było przyczyną. Od wczesnych godzin rannych na miejscu jest prokurator, w drodze albo już na miejscu są członkowie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych – mówi szef MSWiA i zaznacza, że „to był doświadczony pilot z wieloletnim stażem, jeśli chodzi o prowadzenie statków powietrznych”.
Marcin Kierwiński o kryptowalutach: Nie rozumiem słów marszałka Hołowni. Może nie rozumie jak poważna to sprawa. Do skutku będziemy starali się uregulować rynek
Marszałek Hołownia o tym, że nie ma powodu, by mówić, że prezydent jest umaczany w sprawę kryptoaktywów i że nie ma sensu przedstawiać 3 projektu ws. kryptowalut? - Nie rozumiem wypowiedzi pana marszałka Hołowni. Może pan marszałek nie rozumie jak poważna to jest sprawa – komentuje Gość Radia ZET Marcin Kierwiński, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Polityk zapowiada: - Będziemy to skutku starali się uregulować ten rynek niezależnie od tego, jak będzie zachowywał się pan prezydent Nawrocki. Projekt Polski 2050, który ma szansę na akceptację Karola Nawrockiego? - Warto przyjąć projekt, który realnie pozwala walczyć z przekrętami i taki projekt przygotował resort finansów – komentuje sekretarz generalny KO.
Kierwiński odpowiada i radzi Pełczyńskiej: Nieprzychylne źródło informacji należy jak najszybciej porzucić
Pytany o Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, która mówiła wczoraj w „Gościu Radia ZET”, że KO poluje na posłów Polski 2050, Marcin Kierwiński odpowiada, że to nieprawda i podkreśla: - Ani nie ma chaosu, ani nie ma polowania. - Jeśli ktoś pani minister przynosi takie informacje to nie jest to najlepsze źródło. To źródło informacji nieprzychylne i należy je jak najszybciej porzucić – komentuje sekretarz generalny KO.
Zdaniem polityka w koalicji wszystko jest w porządku, obroniła ostatnio 2 panie minister, więc zdała swój egzamin. - To, że czasami zdarzają się różnice zdań – naturalne. Zdziwiłbym się, gdyby różnic nie było. To w PiS było tak, że wszyscy mówili tylko to, na co prezes pozwalał – dodaje Marcin Kierwiński.
Były i obecny prezydent związani z aferą Zondacrypto? Zdaniem szefa MSWiA to „dość oczywiste jak popatrzymy na zachowanie polityków PiS i prezydentów”. – Prezydent Nawrocki dwukrotnie wetował rozwiązania, które mogły pomóc walczyć z przekrętem. Dlaczego to robił? Czy dlatego, że uczestniczył w imprezach sponsorowanych przez giełdę kryptowalutową? Prezydent Nawrocki powinien na te pytania w sposób jasny i transparentny odpowiedzieć – uważa Gość Radia ZET. Minister tłumaczy, że „jeśli pan prezydent ma informacje od polskich służb specjalnych, że za sukcesami Zondacrypto mogły stać rosyjskie służby albo mafia, to jest czymś niezrozumiałym, że prezydent w ogóle nie bierze tych informacji pod uwagę i zachowuje się tak, jakby wszystko było w porządku”. - Jak patrzę na determinację, z którą min. Bogucki wyrzucał z obiegu prawnego dobre rozwiązania, pozwalające służbom realnie z tym walczyć, to jestem zdziwiony, zaskoczony i coś musi być na rzeczy – mówi minister Kierwiński.
Pytany o wpis Zbigniewa Ziobry, że premier nie zrobił nic ws. kryptowalut mimo informacji, które miał, polityk komentuje: - Złodziej krzyczy „łapcie złodzieja”, widać, że ma wiele na sumieniu. Zdaniem Marcina Kierwińskiego „politycy PiS wiedzą jak wielkie są ich grzechy i starają się przerzucić odpowiedzialność na kogo innego, ale nie uda im się to, bo są 2 dowody ich zachowania i niejasnych związków z aferą – glosowanie ws. prezydenckiego weta i głosowanie nad samą ustawą”. - Poseł Kaczyński wystawił swoich posłów. Wiedział, że to śmierdzi i sam wolał wyjąć kartę i nie wziąć udziały w głosowaniu, a wszystkich swoich posłów popchnął, by głosowali w interesie pewnej kryptogiełdy – ocenia polityk KO.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET