`

Marek Sawicki ocenia: Mamy sabotaż gospodarczy w polskich spółkach energetycznych

5 min. czytania
14.06.2024 07:45
Obserwuj nas na Google

- Oczekuję reakcji premiera Tuska, ale i ministra Siemoniaka, bo uważam, że w polskich spółkach energetycznych mamy do czynienia z sabotażem gospodarczym na rzecz rozwoju energetyki odnawialnej, produkcji biometanu. Mówię to z pełną odpowiedzialnością – mówi w Radiu ZET były minister rolnictwa Marek Sawicki.

Marek Sawicki
fot. RadioZET

Gość Radia ZET Marek Sawicki

- Chciałbym, żeby sprawdziły to służby. W ubiegłym tygodniu prosiłem szefa MSWiA o bezpośrednie spotkanie z szefem ABW w jego obecności. Zobaczymy. Czekam na to spotkanie – dodaje Gość Radia ZET. O co dokładnie chodzi? - Mam wrażenie, że projekty, które były przygotowywane w Orlenie, a było ich ponad 80, finału nie znalazły. Pytanie, czy nadal są na półkach Orlenu czy już zostały sprzedane konkurencji, jak wcześniej Polska Grupa Biogazowa została sprzedana Totalowi – tłumaczy polityk PSL. Jego zdaniem „każdy dba o własną gospodarkę, tylko my w dziwnym stopniu w Polsce nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć”.

Biogazownie i kłótnia w Sejmie? - Lubię pracę i skuteczność. Jestem wychowany w rodzinie rolniczej, zawsze tata powtarzał, że praca, rządzenie to decyzyjność. Złą decyzję zawsze można zmienić, ale jeśli jej nie ma, to zmienić się nie da – zaznacza poseł.

Dopytywany o wymianę zdań z Włodzimierzem Czarzastym, Marek Sawicki komentuje, że „pan Czarzasty nie rozumie struktury rządu i kompetencji” i dodaje, że za energię nie odpowiada minister Siekierski.

Sawicki ocenia, że potrzebna jest w rządzie „większa decyzyjność”. - Z biogazowniami poszedłem do minister Nałęcz, do ministra Siekierskiego mówiąc, że polskie rolnictwo możemy uczynić zeroemisyjnym, w krótkim czasie – mówi były minister rolnictwa. Polityk tłumaczy, że „tylko 7 tys. małych biogazowni o średniej mocy włączonych do wspólnoty energetycznej, daje nam energię elektryczną w ilości 21 terawatogodzin ciepła i 21 terawatogodzin energii elektrycznej, więc gdybyśmy 14 tys. gospodarstw ujęli w programie, to mamy prawie 1/3 dzisiejszych potrzeb energetycznych”. Zaznacza, że wszystko z surowca, który teraz się marnuje: obornik, gnojówka, gnojowica, produkty odpadowe. W czym problem? - Potrzeba wsparcia finansowego z KPO. 250 mld – ten rząd dziś nie ma projektów na 250 mld złotych. Proponuję, że może 50, może 70 mld przeznaczyć na energię odnawialną – mówi Gość Radia ZET.

Marek Sawicki o Trzeciej Drodze: Trzeba popracować, wrócić do korzeni sprzed 1,5 roku i rozwinąć ten projekt. Nawet współpraca z PiS i Konfederacją

- Czy PSL i Polska 2050 powinny się rozejść? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – ocenia Marek Sawicki.

Odmiennego zdania jest 62 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Gość Radia ZET uważa, że „nad tym projektem trzeba popracować, trzeba rozwinąć, musi wrócić do korzeni sprzed 1,5 roku i jasno zaprezentować trzecią drogę – porozumienia, pokoju, współpracy”. - Nawet z PiS i Konfederacją – podkreśla Sawicki. Jego zdaniem niektóre tematy trzeba rozwiązywać wspólnie. - Przecież pokazaliśmy przez 8 lat, że potrafiliśmy z PiS przegłosować parę rzeczy – ustawę o obronie ojczyzny, sprawy związane z ochroną granicy – przypomina polityk PSL. Sawicki podkreśla, że „ludzie o różnych poglądach, w ważnych sprawach są w stanie się porozumieć”.

„Może tęskni za KO. PSL wnosi do tego projektu więcej głosów”

Pytany o Joannę Muchę, która w wywiadzie dla Rzeczpospolitej ocenia, że współpraca Polski 2050 i PSL przynosi więcej szkód, niż korzyści, Marek Sawicki odpowiada koleżance: - Może pani Mucha tęskni za KO. Jak przeanalizujemy wyniki wyborów, to akurat PSL do tego projektu wnosi więcej głosów – mówi Gość Radia ZET. Zdaniem polityka PSL, wynik w wyborach europejskich to „porażka”, ale nie można po jednej porażce zwijać sztandarów i uciekać do ciemnicy.

- Trzecia Droga była partią przedsiębiorców. Programowe zapisy w naszej wewnętrznej umowie są nadal do zrealizowania. Jeszcze TD nie zdradziła przedsiębiorców, ma 3,5 roku. Co powinna zrobić? M.in. przywrócić kwestie związane ze składką zdrowotną sprzed polskiego bałaganu, który wprowadził Morawiecki. Nie może być tak, że obniżyło się podatki, chociażby emerytom, a nie wiedzą, że poprzez składkę zdrowotną zabrali im tę „trzynastkę” – mówi polityk PSL.

- Czas najwyższy z powrotem postawić to na nogi. Od tego jest minister finansów. Nie zgadza się, bo chciałby mieć 2 bułki – nie tylko zjeść ciastko, ale dołożyć do tego jeszcze 2 kajzerki. Minister finansów, jeśli chce rozdawać pieniądze, to musi zadbać o tych, którzy je wypracowują, przedsiębiorcy i ludzie przez nich zatrudnieni. Jeśli będziemy im dalej dokręcać śrubę, to za chwilę wzrost gospodarczy zacznie hamować – dodaje Gość Radia ZET.

Lewica niech wyluzuje…

- Siekierski do dymisji, Kołodziejczak na ministra? – pyta Rymanowski.

- Nie – ocenia Sawicki.

- Lewica niech wyluzuje ze swoimi postulatami? – pyta dziennikarz.

- Tak – odpowiada polityk.

- Kosiniak-Kamysz kandydatem PSL na prezydenta? – pyta gospodarz programu.

- Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy – komentuje Gość Radia ZET.

Marek Sawicki: Trzeba zmienić tryb pracy Sejmu

- Mówiłem to w tamtej kadencji i mówię to również marszałkowi Hołowni, że trzeba zmienić tryb pracy Sejmu i wrócić do czasu, kiedy marszałkiem był Józef Zych – mówi marszałek senior, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jak miałoby to wyglądać? Marek Sawicki przypomina, że Zych nie wydawał zgody na posiedzenie komisji w czasie obrad plenarnych. - Jeśli wrócilibyśmy do 3-tygodniowego systemu pracy – tydzień obrady, tydzień praca w terenie i tydzień na komisję – wtedy sala nie świeciłaby pustkami – uważa polityk PSL. A wszystko po tym, jak szef BBN prezentował w Sejmie projekt dot. bezpieczeństwa, a sala świeciła pustkami.

Pytany o związki partnerskie, zapowiadane w Radiu ZET przez Annę Marię Żukowską, Marek Sawicki zapowiada: - Nie mam zamiaru zdradzać swoich wyborców tylko dlatego, że pani Żukowska ma takie życzenie. Polityk PSL podkreśla, że zagłosuje za związkami partnerskimi.

Sawicki: Kosiniak jeszcze będzie premierem, Hołownia może zostać dalej marszałkiem

Gość Radia ZET jest przekonany, że Władysław Kosiniak-Kamysz jeszcze będzie premierem. Jeszcze w tej kadencji, w obecnej koalicji rządzącej? - Wszystko jest możliwe – uważa Marek Sawicki. Jego zdaniem może tak się zdarzyć, jeśli Donald Tusk obejmie stanowisko szefa KE lub, kiedy premier wystartuje w wyborach prezydenckich. – Myślę, że bardziej wystartuje w wyborach prezydenckich. Wtedy może się taka droga otworzyć, że będzie oczekiwał wsparcia Trzeciej Drogi i tutaj jasno widzę możliwość, że Kosiniak-Kamysz może zostać premierem, a Hołownia dalej marszałkiem – analizuje polityk PSL.

- Nie mogliśmy pójść z PO na jednej liście. Jako jedyny byłem przeciwny 5 lat temu i jestem nadal przeciwny. 130 lat PSL, autonomia w polityce to są ogromnie ważne wartości. Układ byłby dokładnie taki, jak z Nowoczesną – mówi Marek Sawicki.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET