Zamknij

Prof. Marek Belka o drogim karpiu: Chyba przerzucę się na tańsze ośmiorniczki...

21.12.2022 07:48

- Odpowiadając na niektóre żarty pod moim adresem, odpowiem: chyba przerzucę się na ośmiorniczki, które są tańsze – mówi Gość Radia ZET prof. Marek Belka, pytany o ceny karpia i drogie święta, które przed nami.

Marek Belka
fot. RadioZET

Zdaniem byłego prezesa NBP ceny wszystkich produktów „dalej będą rosły i to bardzo szybko”. - Może być taka sytuacja, że nasze portfele będą dalej chudnąć w 2023 roku – dodaje ekonomista. Co profesor Belka mógłby doradzić Polakom? -  Trzeba się starać racjonalizować wydatki – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Przestrzega jednocześnie przed paniką i panicznym, „spekulacyjnym” wydawaniem pieniędzy, typu kupowanie drogich samochodów, które nie są nam tak naprawdę potrzebne.

Prof. Marek Belka zapowiada, że w Polsce nastąpi – i już następuje – znaczące osłabienie koniunktury, ale bez znaczącego podniesienia bezrobocia. - Wszyscy zaczynamy odczuwać, że nasze płace nie nadążają za inflacją. To bardzo nieprzyjemne, ale jeśli miałbym wybrać z dwojga złego, czy moja płaca ma rosnąć wolniej od inflacji o kilka punktów, czy mam stracić pracę, to oczywiste, co bym wybrał – komentuje Gość Radia ZET.

„Podzielam zdanie prezesa NBP”

Były prezes NBP ocenia, że inflacja może zacząć wyhamowywać. – Tu podzielam zdanie np. prezesa i personelu NBP, ale to nie znaczy, że ceny zaczną spadać – podkreśla ekonomista i europoseł. Dodaje, że „z punktu widzenia gospodarczego i perspektyw na najbliższe 2-3 lata, to będzie coś pozytywnego”. Pozycja złotówki? - Jest taka zasada, że polski złoty jest przywiązany do euro. Jeśli euro się wzmacnia wobec dolara, a tak jest, to jest bardzo poważne wzmocnienie. Złoty wzmacnia się także, tylko jeszcze bardziej – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.

Korupcja w PE? Prof. Belka: Zamierzamy skorygować przepis

Pytany przez prowadzącego o aferę korupcyjną w Parlamencie Europejskim, eurodeputowany odpowiada, że wciąż Bruksela nie może „otrząsnąć się z szoku”. „Duży smród”? - Oczywiście. Wszystkie instytucje powołane w UE są na najwyższym biegu. Jest determinacja, by takich sposobów korupcji uniknąć – ocenia prof. Marek Belka. Europoseł tłumaczy, że jeśli spotyka się z kimkolwiek poza Parlamentem Europejskim, to musi zapisywać taką osobę w rejestrze kontaktów, ale dodaje, że w tym przepisie jest luka. - Rejestr nie obejmuje oficjalnych przedstawicieli państw. Jeśli to jest przedstawiciel Kataru czy Maroka, to do niedawna nie wymagało to rejestracji. Zamierzamy korygować ten przepis – zapowiada Gość Radia ZET. Dodaje, że afera ta zaczyna zataczać coraz szersze kręgi, a na liście pojawiły się jeszcze 2 nazwiska posłów z frakcji socjalistycznej, oraz asystenci innej posłanki. - To pręgież. Cios – uważa były premier.

Krótka piłka i zaskakująca odpowiedź prof. Belki na pytanie o liderów Lewicy

- Trzeba przyznać Adamowi Glapińskiemu, że ma głowę do finansów? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – ocenia prof. Marek Belka.

- Jeśli Jacek Kurski poprosi mnie o pomoc w Banku Światowym – chętnie pomogę? – pyta prowadzący.

- Nie poprosi – uważa były prezes NBP.

- Jeśli inflacja zacznie gwałtownie spadać od wiosny – PiS na szansę na III kadencję? – pyta gospodarz programu.

- Nie – mówi Gość Radia ZET.

- Robert Biedroń i Włodzimierz Czarzasty doskonale się sprawdzają jako liderzy polskiej lewicy? – pyta dziennikarz.

- Milczę… - komentuje europoseł.

- Jeśli opozycja wygra, a ja dostanę propozycję teki ministra finansów – nie odmówię? – pyta Rymanowski.

- O, Boże… Odmówię – zapowiada prof. Belka.

Prof. Marek Belka: RPP została ukatrupiona. Łatwo mieć 9 potakiwaczy. To strasznie niebezpieczne

Pochwała Adama Glapińskiego i jego optymizmu? - Byłem kiedyś urzędnikiem państwowym i mogę powiedzieć tak: nam się za to płaci – mówi były prezes NBP w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem prof. Marka Belki widać wyraźnie błędy w polityce pieniężnej. - Wynikają przede wszystkim z tego, że RPP w tym nowym, pisowskim układzie politycznym, została ukatrupiona – uważa gość Bogdana Rymanowskiego. Były szef Narodowego Banku Polskiego podkreśla, że Rada Polityk Pieniężnej jest po to, by „trochę prezesowi przeszkadzać, być z nim w kontrze, dyskusji, a nie, żeby była podporządkowana tak, jak jest”. - To wina prezesa. Łatwo mieć 9 biernych obserwatorów albo potakiwaczy, ale to strasznie niebezpieczne – alarmuje prof. Belka.

Co zrobiłby premier Marek Belka ws. szefa Policji? „Zwolniłbym jednym pociągnięciem pióra, podobną czynność wykonałbym wobec ministra Kamińskiego”

- Minister Kamiński powinien zdymisjonować szefa Policji. Przecież nie wyśle go do kamieniołomów czy do łagru, bo w Polsce na szczęście łagrów nie ma – odpowiada prof. Marek Belka, pytany o przyszłość gen. Jarosława Szymczyka. Co zrobiłby Marek Belka, jako premier? - Zwolniłbym szefa Policji jednym pociągnięciem pióra. A jeśli minister Kamiński zacząłby się przeciwstawiać premierowi – to zastosowałbym podobną czynność wobec ministra Kamińskiego – mówi były szef rządu. Jego zdaniem właśnie na tym polega władza premiera, o której Mateusz Morawiecki chyba zapomniał.

Prof. Belka o Jacku Kurskim: Będzie musiał ciężko pracować

Pytany o Jacka Kurskiego w Banku Światowym, Gość Radia ZET odpowiada, że jego przyszłość zależy od tego, „czy potraktuje tę pracę jako nowy rozdział kariery, czy przystanek do następnych stanowisk w polityce krajowej”. - W Banku Światowym jest tzw. konstytuanta, czyli grupa szwajcarsko-polska. Teraz Szwajcar będzie miał okres 3 lat jako dyrektor. A ponieważ on wie, że za 3 lata Polak znów przejmie jego funkcję, to on będzie inaczej traktował swojego zastępcę – Kurskiego – i będzie mu powierzał różne zadania, również uczestnictwa w posiedzeniu komitetów wykonawczych. A tam będzie musiał się wypowiadać, nawet na temat całego świata – tłumaczy prof. Belka. Zaznacza, że były prezes TVP będzie musiał ciężko pracować. - A jak będzie dalej siedział z głową w Polsce, w kampanii wyborczej, to narazi się na wstyd – mówi ekonomista.

Prof. Marek Belka o Donaldzie Tusku: Spodziewałbym się, że podejmie inne kroki w polityce socjalnej – np. ciepłe posiłki w szkołach

- Nie ma dziś kraju, który nie rozwijałby polityki socjalnej, której przejawem jest m.in. program 500+. Rzecz w tym, że takie programy powinny być szyte na miarę możliwości i potrzeb kraju – mówi prof. Marek Belka, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, czy dodatki socjalne powinny zostać zlikwidowane, celem ratowania gospodarki. - Jeśli władzę obejmie dzisiejsza opozycja, powiedzmy, że Donald Tusk, to ja bym się spodziewał, że ewentualne dalsze kroki w polityce socjalnej będą innego typu – zamiast powiększać transfery pieniężne, wydawajmy więcej pieniędzy np. na zapewnienie ciepłych posiłków – apeluje europoseł. Dodaje, że o ciepłych posiłkach bywa mowa już 20 lat temu, ale wtedy „się nie dało”. - Dziś są firmy cateringowe, więc nie trzeba byłoby w każdej szkole kuchni. To będzie w skali kraju kosztować 2 mld – wylicza gość Bogdana Rymanowskiego. Jego zdaniem, oczywiście „będzie 10 proc. dzieci, którym nie będzie smakować i 15 proc. rodziców, którzy nie będą pozwalali, by ich pociechy jadły takie badziewie, skoro w domu tylko polędwiczki”, ale taki właśnie ruch powinna zrobić opozycja.

„Udzielałem mu korepetycji z ekonomii przy jedzeniu i dobrym winie”

- Czy prezes Glapiński potrafiłby w tak wyrafinowany sposób układać się z prezesem PiS, jak pan układał się Sienkiewiczem ws. finansowania deficytu? – pyta słuchacz.

- Ja się z Bartłomiejem Sienkiewiczem nie układałem, tylko raczej udzielałem mu – może w sposób specyficzny, bo przy jedzeniu i dobrym winie – korepetycji z ekonomii – odpowiada prof. Belka.

„Kilkadziesiąt tysięcy polskich żołnierzy, oficerów powąchało prochu”

- Ile zarobił pan za zasiadanie we władzach okupacyjnych Iraku, co zyskała Polska? – pyta internauta.

- Byłem oficjalnie jako ambasador, miałem zarobki polskiego ambasadora, niewielkie pieniądze. Co Polska zyskała? Polskie wojsko stało się po tej awanturze stało się prawdziwym wojskiem. Kilkadziesiąt tysięcy polskich żołnierzy, oficerów powąchało prochu. Dla Polski udział w tej operacji nie był wcale zły. Zaczęliśmy być traktowani z większym szacunkiem – komentuje były premier.

RadioZET/MA