`

Szef MSWiA o ochronie dla byłego premiera: Ponownie przeanalizujemy stopień zagrożeń

6 min. czytania
20.05.2024 07:45
Obserwuj nas na Google

- Rozmawiałem o tym z moim zastępcą min. Mroczkiem, który nadzoruje SOP i uznaliśmy, że ponownie przeanalizujemy stopień zagrożenia dla premiera Morawieckiego [po zamachu na premiera Słowacji – red.] i na podstawie tej oceny podejmiemy decyzję – zapowiada w Radiu ZET szef MSWiA, pytany o ochronę dla byłego premiera, który ma o nią zabiegać.

Tomasz Siemoniak
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Tomasz Siemoniak

Gość Radia ZET podkreśla, że takie decyzje „podejmuje się nie na podstawie tego, by osiągać polityczny efekt tylko wtedy, gdy ktoś jest zagrożony”. - Nie mam z góry założonej tezy [ws. ochrony dla Morawickiego – red.]. Jeśli ktokolwiek jest zagrożony – trzeba rozważyć mu przyznanie ochrony – mówi Tomasz Siemoniak.  

Pytany o to, czy po tym, co wydarzyło się na Słowacji, polskie służby wzmocniły ochronę premiera Tuska, minister spraw wewnętrznych odpowiada, że „ochrona jest zawsze adekwatna” i dodaje: - Służby zawsze wyciągają wnioski z takich sytuacji, gdziekolwiek następują. - Zawsze jest tak, że to walka miecza z tarczą trochę. Nawet najlepiej chronieni przywódcy na świecie byli ofiarami zamachów. Takie sytuacje po prostu się zdarzają i służby ochrony muszą być zawsze w pełnym alercie – komentuje Siemoniak.

Szef MSWiA: Nasze służby są w cogodzinnym kontakcie ze słowackimi służbami

- Hipoteza słowackich służb jest dość naturalna. Wszystko się bierze po uwagę – odpowiada Gość Radia ZET, pytany przez prowadzącego o to, czy człowiek, który strzelał do premiera Fico, nie działał sam. - Nie rysuje się na razie ślad zewnętrzny. Nasze służby specjalne są w cogodzinnym kontakcie ze służbami słowackimi – przyznaje Tomasz Siemoniak.

Minister: Pieniądze muszą być. Wiele szczegółów wymaga dopracowania

Zapowiadana przez premiera „Tarcza Wschód” i pieniądze na nią? - Muszą być. Bezpieczeństwo nie ma ceny. Są, oczywiście, że są – zapewnia minister spraw wewnętrznych. Jego zdaniem „to bardzo sensowne, by na takie rzeczy wydawać”. - Wojskowi lubią konkrety. Wszystko jest rozpisane. Wiele szczegółów wymaga jeszcze dopracowania. Zostało to ogłoszone przez premiera Donalda Tuska i stało się tym samym jednym z priorytetów rządu – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Pytany o to, czy „Tarcza Wschód” odstraszy Rosję i Białoruś, Tomasz Siemoniak odpowiada, że „tak, musi to zrobić”. Z kolei podobnego zdania jest tylko 43 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Siemoniak: Teraz nie ma kampanii Rafał Trzaskowski. Wybory prezydenckie za rok

- Decyzja prezydenta Trzaskowskiego ws. krzyży zaszkodzi mu w kampanii? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Teraz nie ma kampanii Rafał Trzaskowski. Wybory prezydenckie za rok. Jeszcze tyle wody w Wiśle, Odrze i innych rzekach popłynie… Sprawa nie będzie miała większego znaczenia – odpowiada Tomasz Siemoniak.

- Exodus ministrów do PE to błąd? – pyta prowadzący.

- Nie, bo każdy ma prawo do własnych decyzji. Zmiany w rządzie, które z tego wyniknęły, co najmniej tak samo dobrze wyglądają – uważa nowy szef MSWiA.

- Każdy pies powinien mieć swój PIESEL? – pyta gospodarz programu.

- A co z kotami? Jestem za mocną ochroną zwierząt, natomiast nie wiem, czy jednostkowy pomysł, przy całej sympatii do Roberta Biedronia, do psów, właścicieli psów, [nie wiem – red.] czy w taki sposób trzeba to robić – przyznaje Gość Radia ZET.

Szef MSWiA o śmierci prezydenta Iranu: Niesie za sobą ogromne skutki

Pytany o prezydenta Iranu, który zginął w katastrofie śmigłowca, polski minister spraw wewnętrznych ocenia, że „kwestią godzin jest pojawienie się spekulacji”. - Iran jest państwem de facto w stanie wojny z Izraelem, fatalnych relacjach z USA, z Zachodem, więc śmierć prezydenta w jakichkolwiek okolicznościach niesie za sobą ogromne skutki – ocenia Gość Radia ZET. Zdaniem Tomasza Siemoniaka „za wcześnie jeszcze, by mówić o daleko idących skutkach”, jeśli chodzi o linię Ranu wobec Izraela.

Szef MSWiA zapowiada: Ustawa o ochronie ludności cywilnej będzie radykalnym przełomem. Kwestia dni

Ustawa o ochronie ludności cywilnej? - Mam ten projekt na biurku. Potrzebuję kilku spotkań w tej sprawie. Dziś widzę się z premierem Kosiniakiem, chcę porozmawiać z ministrem finansów, samorządowcami – zapowiada Tomasz Siemoniak, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”, dodając, że to kwestia „dni”. Szef MSWiA podkreśla, że to „ogromny akt”. Schrony? - Ustawa będzie radykalnym przełomem, jeśli chodzi o te działania – zapowiada minister. Wylicza, że znajdą się tam „różne elementy, stały procent PKB kierowany na te kwestie, rozstrzygnie się odwieczny spór kto szefem obrony cywilnej, jest tam kilkaset innych spraw: schrony, regulacje, odpowiedzialność instytucji”. - Nie ma dziś ważniejszej sprawy dla mnie. Mój zastępca pracuje nad tym od rana do wieczora. Dobrze byłoby, by nie był to przedmiot szarpaniny partyjnej – zaznacza Tomasz Siemoniak w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Minister spraw wewnętrznych: Granica dla rosyjskich służb została przekroczona

Pytany o działalność rosyjskich służb, Tomasz Siemoniak odpowiada, że „z praktyki ostatnich miesięcy wynika, że rosyjskie służby są gotowe zlecać na polskim terytorium akty sabotażu”. - Sprawa aresztowania we Wrocławiu obywatela Ukrainy, w lutym, pokazała, że granica dla rosyjskich służb została przekroczona – dodaje koordynator służb specjalnych.

Siemoniak o komisji: Ostatnie szlify, sprawa absolutnie pilna. Uznani eksperci w dziedzinie rosyjskich wpływów, dezinformacji, związani z nauką

Dopytywany o komisję ds. zbadania rosyjskich wpływów, koordynator specsłużb zapowiada, że jutro zapadnie decyzja jak, kiedy i w jakiej formie. - Rozmawialiśmy długo w piątek z ministrem sprawiedliwości, bo przy nim będzie powołana komisja. Przed nami ostatnie szlify. Sprawa absolutnie pilna. Trzeba się szybko tym zająć – podkreśla Gość Radia ZET. Siemoniak zapowiada też, że będzie proponował różne kandydatury na szefa tej komisji, ale decyzję podejmie w tej sprawie minister sprawiedliwości.  - Na pewno żadnych polityków, żadnych funkcjonariuszy partyjnych, żeby to byli uznani eksperci w dziedzinie rosyjskich wpływów, dezinformacji, związani z nauką, zajmujący się tymi sprawami zawodowo – mówi minister. Partie koalicyjne mogą zgłaszać kandydatów? Tomasz Siemoniak zapowiada, że można dyskutować o nazwiskach, dodając jednak, że „to nie będzie taka komisja, jak w Sejmie, że każdy klub ma kogoś delegować”. - Koalicjanci dobrze przyjęli ideę, że to nie Sejm, nie ustawa tylko rząd się tym zajmie. Nie będzie parytetów partyjnych – zapowiada koordynator służb specjalnych.

Spot PO? Wiceszef partii: Nie oglądałem, przesadne oceny

Pytany o spot Platformy Obywatelskiej i zawarte w nim stwierdzenie, że największym sukcesem Rosji w Polsce jest PiS, wiceprzewodniczący partii przyznaje: - Nie oglądałem tego spotu, ale dodaje: - Dziwi mnie sztuczne, wielkie oburzenie. - Nie przypominam sobie oburzenia, kiedy Macierewicz powiedział, że ja z Tuskiem i Sikorskim ukrywaliśmy sprawców katastrofy smoleńskiej. Nadwrażliwość, bo komuś się jakiś spot nie podoba, bo padło twardsze słow,o w sytuacji milczenia w innych kwestiach przez lata bardzo mnie dziwi – mówi Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem „przesadne oceny” wynikają z kampanii wyborczej.

Tomasz Siemoniak o kandydacie w wyborach prezydenckich: Sądzę, że Rafał Trzaskowski. Najmocniejszy, nie ma konkurencji. Donald Tusk? Jest premierem

- Tak sądzę. Jest najmocniejszym kandydatem, w 2020 roku pokazał znakomity wynik, świetną kampanię, niedawno wygrał z dużą przewagą w Warszawie – odpowiada wiceszef PO Tomasz Siemoniak, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, czy to Rafał Trzaskowski będzie oficjalnym kandydatem PO w wyborach prezydenckich. Donald Tusk? - Jest premierem. Bardzo wyraźnie mówi o tym, że jego misją jest kierowanie rządem i wielokrotnie wskazywał Rafała Trzaskowskiego jako kandydata – komentuje wiceszef PO. - Na razie, w moim przekonaniu, Rafał Trzaskowski – zwłaszcza po wyborach samorządowych – nie ma tu żadnej konkurencji – ocenia minister.

Siemoniak: Nie odczuwam potrzeby, żeby załatwiając sobie nowy dowód osobisty, żeby tam wisiał krzyż

Tomasz Siemoniak uważa, że sprawa zdejmowania krzyży nie zaszkodzi prezydentowi Warszawy. - To jest obszerny akt, mówiący o tolerancji, podejściu do różnych spraw w Warszawie. Jak posłuchałem prezydenta Trzaskowskiego, który wyjaśnił, to nie mam wątpliwości – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem „czasami różne rzeczy się robi dlatego, że ma się jakieś poglądy i uważa się coś ważne, a nie dlatego, że się to będzie jakoś mniej lub bardziej opłacało”. - Ja nie odczuwam potrzeby, żeby załatwiając sobie nowy dowód osobisty, żeby tam wisiał krzyż. Ktoś, kto naprawdę jest przywiązany do krzyża, wiary, religii nie odczuwa potrzeby, żeby w okienku czy na ścianie, gdzie załatwia prawo jazdy wisiał krzyż – komentuje wiceszef PO.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET