`

Wicemarszałek Sejmu: Premier Tusk wprost złamał konstytucję

6 min. czytania
10.07.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

- Braki, jeśli chodzi o zaopatrzenie Ukrainy i wydolność państwa ukraińskiego w prowadzeniu wojny chce się na poziomie międzynarodowym substytuować zasobami, które są w Polsce. Stąd umowa premiera Tuska z prezydentem Zełenskim – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Bosak.

Krzysztof Bosak
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Krzysztof Bosak

Chodzi o polsko-ukraińską umowę o bezpieczeństwie. Polska zobowiązuje się w umowie m.in. do przeszkolenia na naszym terytorium ukraińskiego legionu. Wicemarszałek Sejmu podkreśla, że „umowa jest zawarta w sposób nieważny, przez osobę do tego nieupoważnioną”. - To wynika z konstytucji. Umowa powinna być przedstawiona w parlamencie, powinna być ustawa i normalny proces ratyfikacji z udziałem prezydenta – tłumaczy polityk Konfederacji. – A była ustalana w sposób tajny. Nawet tego dnia, kiedy została ogłoszona, odbyła się RBN i polska klasa polityczna nie została poinformowana. Premier wprost złamał polską konstytucję – mówi wicemarszałek Bosak.

Polityk precyzuje, że chodzi o art. 89 konstytucji. - Ratyfikacja przez RP umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga zgody wyrażonej w ustawie, jeśli umowa dotyczy: pokoju, sojuszy, układów politycznych lub wojskowych – cytuje Gość Radia ZET i podkreśla, że ta umowa dotyczy formowania obcych wojsk na naszych terytorium i finansowaniu ich. Bosak cytuje dalej, że w artykule konstytucji jest też mowa o „znacznym obciążenia państwa pod względem finansowym” i dodaje: – A tam mamy mowę o finansowaniu Ukrainy, wojsk ukraińskich przez 10 lat i mówimy o gigantycznych kwotach. Zdaniem Krzysztofa Bosaka, legion ukraiński w Polsce to formowanie wojska i jest to dla nas bardzo niebezpieczne.

Jego zdaniem umowa polsko-ukraińska jest absolutnie dla państwa polskiego niekorzystna. - Zawiera zobowiązanie wyłącznie w jedną stronę. W drugą kuriozalne rzeczy, że Ukraińcy będą nam pomagali w zakresie zwalczania korupcji. Bardzo chciałbym, żeby Pałac Prezydencki zabrał głos i powiedział, czy wiedział o umowie, którą premier ogłosił i jak prezydent odnosi się do art. Konstytucji 89 dot. ratyfikacji umów – dodaje wicemarszałek Sejmu. W jego ocenie „powinny być negocjacje i odblokowanie ekshumacji ofiar ludobójstwa na Polakach, bo przynajmniej pokazywałoby, że po tamtej stronie jest dobra wola”.

„Chciałbym, żeby polscy politycy przestali dezinformować opinię publiczną i przestali opowiadać takie bzdury”

Wsparcie dla Ukrainy od USA, ogłoszone na szczycie NATO? Wicemarszałek Sejmu komentuje, że to nie są efekty szczytu, tylko rzeczy planowane dużo wcześniej. Jego zdaniem i tak niczego nie zmienia. - Mamy bardzo dużo słów, natomiast Ukraina radzi sobie coraz słabiej – mówi Gość Radia ZET.

Bosak o Ukrainie w UE: W kuluarach mówi się, że wcale to nie jest takie oczywiste

- Oczywiście, że Ukraina nie dostanie zaproszenia do NATO. Nikt, nigdy poważnie tego nie rozpatrywał. Chciałbym, żeby polscy politycy przestali dezinformować opinię publiczną i opowiadać takie bzdury publicznie – apeluje wicemarszałek Bosak. Jego zdaniem to „opowiadanie o wprowadzaniu do sojuszu wojskowego państwa, które toczy wojnę, radzi sobie w tej wojnie źle… mimo zewnętrznego wsparcia nie jest w stanie nawet przesunąć linii frontu w sposób korzystny dla siebie” - Ukraina radzi sobie słabo i nikt nie rozpatruje wciągnięcia jej do NATO – podkreśla polityk Konfederacji.

Krzysztof Bosak ocenia także, że pod znakiem zapytania stoi również obecność Ukrainy w Unii Europejskiej. Dlaczego? - Wszyscy mówią, że niby tak, ale w kuluarach mówi się, że wcale to nie jest takie oczywiste. Ze względu na nieprzygotowanie państwa ukraińskiego i niezdolność ukraińskiej klasy politycznej do wdrożenia unijnych standardów – mówi w rozmowie z Beatą Lubecką i zaznacza, że słyszał te głosy od prounijnych ekspertów. - Mają ogromne wątpliwości, czy unijne standardy ukraińska klasa polityczna chciałaby w ogóle wdrażać na Ukrainie. Korzystają z dostępu do rynku unijnego bez wdrażania unijnych standardów. Stan korzystny mogą chcieć podtrzymać przez wiele lat – uważa Krzysztof Bosak.

Zestrzeliwanie rosyjskich rakiet nad terytorium Ukrainy? Zdaniem wicemarszałka Sejmu „państwo polskiej i siły zbrojne RP nie powinny robić niczego, co może być interpretowane jako wejście do konfliktu, dołączenie do wojny”. - A użycie swoich środków nad terytorium państwa toczącego wojnę jest dołączeniem do konfliktu – zaznacza Gość Radia ZET. Jego zdaniem absolutnie nie powinniśmy tego robić. - Funkcjonujemy, jak w PRL, w warunkach gospodarki niedoboru, naciągamy zbyt krótką i zupełnie niegotową kołderkę, zastanawiając się, czy chronić jednostki wojskowe, czy może miasta, a może stolice, a może elektrownie, nie mamy obrony antydronowej, a rozmawiamy czy jeszcze rozciągnąć operację może na terytorium innego państwa – analizuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. - To fantastyka – dodaje polityk i apeluje: - By polscy politycy przestali wreszcie oszukiwać nasze społeczeństwo co do rzeczywistych możliwości.

Krzysztof Bosak o Konfederacji w PE: Niewykluczone, że niektórzy europosłowie z AfD, a niektórzy z Patriotami dla Europy

- Faktycznie od wielu tygodni trwają rozmowy z najróżniejszymi partiami: konserwatywnymi, narodowymi, wolnościowymi, eurosceptycznimi. Jest niewykluczone, że niektórzy nasi europosłowie przystąpią do grupy stworzonej przez AfD – przyznaje Krzysztof Bosak, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jego zdaniem AfD to „duża partia, w której są bardzo różni ludzie”. - Z tego, co rozmawiałem z Polakami żyjącymi w Niemczech, polskimi dyplomatami w Niemczech, niemieckimi politykami – to jest partia bardzo różna  - komentuje polityk Konfederacji. Gość Beaty Lubeckiej dodaje również, że w AfD „są osoby, które mają wypowiedzi, które uznamy za antypolskie albo może mają takie postawy, ale są także Polacy, posłowie polskiego pochodzenia”. - Wśród tych, którzy weszli teraz do PE, 2 z nich mówi biegle po polsku, jeden ma polskie pochodzenie, bywa tu, zna Polskę – precyzuje Krzysztof Bosak. Jego zdaniem „musimy widzieć sprawę w całej złożoności”. - Jeśli polscy politycy są w stanie uprawiać politykę z niemiecką lewicą czy centrum, to muszą być także zdolni uprawiać polityką z niemiecką prawicą, a nie się obrażać – mówi Gość Radia ZET.

Co z resztą europosłów Konfederacji, którzy nie dołączą do wspólnej frakcji z AfD? - Na kilka dni przed finałem rozmów wszystko jest możliwe. Rozmowy toczą się także z grupą Patrioci dla Europy – przyznaje Krzysztof Bosak. Polityk podkreśla, że to nic nowego, że europosłowie z jednej partii będą w różnych frakcjach. - Po to s grupy, żeby każdy przystępował zgodnie ze swoimi kontaktami politycznymi i poglądami – zaznacza Gość Radia ZET.

Bosak zapowiada: Ws. postawienia zarzutów sądzę, że zagłosuję za, ale przeciw ws. aresztu

Pytany o odebranie immunitetu byłemu wiceministrowi Marcinowi Romanowskiego, wicemarszałek Sejmu zapowiada, że Konfederacja będzie w tej sprawie podzielona i będą prawdopodobnie 2 głosowania. - Ws. postawienia zarzutów – i tu sądzę, że będą głosował za – a ws. aresztu będę głosował przeciw – zapowiada polityk Konfederacji. Jego zdaniem nie ma powodów, by Romanowskiego izolować, a poza tym „nie powinniśmy nadużywać aresztów”.

„Szatkowski był w trakcie konkursu na wiceszefa NATO i rząd to storpedował”

Krzysztof Bosak ocenia również, że „fatalnym błędem jest wojenka, która odbyła się w rządzie, z byłym ambasadorem przy NATO Tomaszem Szatkowskim, który był w trakcie konkursu na wiceszefa NATO i miał na tę funkcję szansę”. - Rząd to storpedował i nie będzie miał w tym miejscu nikogo innego – dodaje Gość Radia ZET. Zdaniem Bosaka „przedstawiono mu fałszywe zarzuty o to, że jest umoczony w nieciekawe kontakty z rosyjskimi służbami, zrobiono mu świństwo, w pełni świadomie”. - Widząc poziom nienawiści pisowsko-platformerskiej nie wykluczyłbym, że celowo. Ze szkodą dla Polski – mówi polityk.

Wakacje tylko w lipcu i sierpniu? „Politycy poczuli się upoważnieni do kontrolowania każdego, najdrobniejszego aspektu życia i się rozkręcają”

Pytany o resort edukacji, który „przygląda się” wyjazdom na wakacje w trakcie trwania roku szkolnego, o czym mówiła w Radiu ZET wiceszefowa resortu Katarzyna Lubnauer, Krzysztof Bosak odpowiada: - Nie chciałbym, żeby pani minister edukacji dyktowała mi, kiedy mam jechać na wakacje. Jego zdaniem to „syndrom covida”. - Politycy poczuli się upoważnieni do kontrolowania każdego, najdrobniejszego aspektu życia i się rozkręcają – ocenia polityk Konfederacji. Jego zdaniem „jak chcemy zniszczyć polską branżę turystyczną, to jeszcze bardziej trzeba docisnąć pedał gazu, jeśli chodzi o sezonowość, bardziej pozawężać sezon urlopowy i przerwę szkolną”. - Po to jesteśmy wolnymi ludźmi, żebyśmy decydowali o tym, gdzie i kiedy pojedziemy sami, a nie, żeby pani Nowacka decydowała za nas – zaznacza wicemarszałek Sejmu.

Według sondażu IBRiS dla Radia ZET, rodzice nie chcą wprowadzenia zakazu wyjazdu w trakcie roku szkolnego.

Wakacje wicemarszałka? - Zobaczymy. Jeszcze nie zaplanowaliśmy. Z doświadczenia i obserwacji znajomych wiem, że im dzieci są mniejsze, tym bliżej szuka się miejsca wypoczynku. Odległe podróże są uciążliwe. Ostatnie 2 lata spędzaliśmy wakacje w Polsce – Kotlina Kłodzka i Zatoka Pucka – mówi polityk.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET