`

Wiceszef MSZ: Kamala Harris to bardzo potężny przeciwnik dla Donalda Trumpa

3 min. czytania
22.07.2024 06:29
Obserwuj nas na Google

- Kamala Harris to bardzo potężny przeciwnik dla Donalda Trumpa, będzie musiał od nowa teraz wymyślić swoją kampanię - powiedział w “Gościu Radia ZET” Andrzej Szejna, wiceszef MSZ z Nowej Lewicy. Ocenił, że nominowana przez Joe Bidena po jego rezygnacji wiceprezydent, “da sobie radę”.  

Andrzej Szejna
fot. Radio ZET

Wskazał, że sztab Trumpa musi od nowa kreować kampanię. - Dotychczas cała kampania była skierowana przeciw Bidenowi, głównie wobec jego stanu zdrowia, bo nie merytoryki. Teraz tych samych zarzutów nie można stawiać wobec Harris - mówił Szejna.  

- Dziś wiadomo, że cały atak sztabu Trumpa będzie skierowany na Kamalę Harris. To nie jest nieznana osoba, przez cały czas była wiceprezydentem USA. Ona sobie da radę - wymieniał. Ocenił, że jako człowiek lewicy, “widziałby kobietę jako prezydentkę USA. - W Europie mieliśmy kobiety prezydentki, byłaby to w USA sytuacja bez precedensu. Pierwsza próba Hilary Clinton nie udała się - dodał. 

Harris za Bidena? 

Zapytany, czy Harris dostanie oficjalną nominację partii Demokratów, odparł, że “wydaje mi się to prawdopodobne, szansa są wyrównane” 

-  Biden rezygnuje ze względu na kalkulacje polityczne jego szans w starciu z Donaldem Trumpem. - podsumował, zaznaczając, że zasługi Bidena dla USA, Europy i NATO są ogromne.  

"To tak jak z Robertem Lewandowskim"

- Sprawa z Marcinem Romanowskim to jest tak jak z Robertem Lewandowskim na ostatnich mistrzostwach, strzelał karnego dwa razy, ale strzelił - ocenił Andrzej Szejna, wiceszef MSZ z Nowej Lewicy, komentując zamieszanie wokół sprawy zatrzymania posła Suwerennej Polski.  

Przypomniał, że jego daniem “trzeba pójść procedurą uchylania immunitetu, nie ma co iść na kolizję z Zgromadzeniem Parlamentarnym Rady Europy”. - Pismo przewodniczącego rozumiem jako koncyliacyjne. Złóżcie wniosek – załatwimy to we wrześniu - mówił Szejna.  

ABW zatrzymało Romanowskiego po tym, jak Sejm zdecydował o uchyleniu mu immunitetu. Sąd jednak nie poprał wniosku o areszt, tłumacząc, że Romanowski ma aktywny immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Samo gremium także wypowiedziało się w sprawie ważności immunitetu.  

- Prokuratura nie popełniła żadnego błędu poza jednym – zapytaniem zgromadzenia parlamentarnego Rady Europy - ocenił Szejna. Dodał, że “postąpiono rozważnie w procedurze uchylenia immunitetu poselskiego w polskim parlamencie i dla ostrożności procesowej, trzeba było tak samo zrobić z immunitetem, nawijamy to międzynarodowym”. 

Oglądaj

W tej sprawie pojawia się także wątek Magdaleny Marcinkowskiej z polskiej placówki dyplomatycznej w Strasburgu. - Magdalena Marcinkowska została wezwana do MSZ w trybie pilnym. Ma zdać placówkę, tak samo pan ambasador. Bedzie na teraz pozbawiona funkcji - przekazał Szejna, a ma to związek, jak tłumaczy z nieprofesonalizmem w jej działaniu. - Plany zmian w placówce w Strasburgu były wcześniej, teraz będą błyskawiczne. Nie wiem co dalej z nią będzie - mówił.  

Zamknięcie granicy z Białorusią?

- Możemy zatrzymać transport towarów przez Białoruś, dla nas to też nie jest korzystne rozwiązanie, ale zaczynamy do tego dojrzewać - przekazał w “Gościu Radia ZET” Andrzej Szejna, wiceminister spraw zagranicznych z Nowej Lewicy.  

Szejna mówił o ewentualnych możliwościach normalizacji stosunków z Białorusią. - Polska ma konkretne warunki wobec Białorusi, jeśli chciałaby znormalizować stosunki, to koniec ataków hybrydowych, wydanie zabójcy polskiego żołnierza, uwolnienie więzionych Polaków - wymieniał. 

Wskazał też, że Białoruś to kraj otwarcie powiązany i współpracujący z Rosją, wrogi Ukrainie, więc “nasze możliwości działania wobec takiego kraju są ograniczone”.  

- Ale być może, jak nie będzie tych warunków spełnionych, to możemy zatrzymać transport towarów przez Białoruś. Dla nas to też nie jest korzystne, ale zaczynamy do tego dojrzewać i Białoruś zauważa, że poważnie na to patrzymy - tłumaczył Szejna. 

Tusk kontra Szatkowski

Dopytywany przez Beatę Lubecką o sprawę zarzutów premiera Donalda Tuska do ambasadora Tomasza Szatkowskiego, ocenił, że nie są to rzeczy błahe ani nieprawdziwe. - Jako minister mam dostęp do pewnych rzeczy, tak jak premier, który już wszystko w tej sprawie powiedział - dodał Szejna.  

- Wiem, że zarzuty jakie premier Donald Tusk stawiał ambasadorowi Tomaszowi Szatkowskiemu znajdują niestety potwierdzenie. Premier nie rzucałby takich słów na wiatr. Proszę mi zaufać - mówił.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET