Zamknij

Wiceszef MSZ o KE: Są polityczne naciski, by nie wypłacić Polsce pieniędzy

10.11.2022 06:00

Komisja Europejska to bardzo trudny partner. Często mamy do czynienia z naciskami politycznymi – i wewnątrz KE, i z zewnątrz na KE – żeby nie wypłacać Polsce pieniędzy – przyznaje w Radiu ZET wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Paweł Jabłoński
fot. RadioZET

Gość Radia ZET dodaje, że strona polska robi wszystko, co w jej mocy, by doprowadzić do zmiany tej „niekorzystnej sytuacji”. Skończy się to nową ustawą, dotyczącą sądownictwa? - Są różne pomysły analizowane. Nie wykluczam, że jest możliwa tego rodzaju zmiana. Nowelizacja ustaw to nic nadzwyczajnego – komentuje wiceszef MSZ.

„KE ma do nas szereg pytań dot. rozwiązań funkcjonujących w systemie prawnym”

O co teraz dokładnie chodzi w sporze z Komisją Europejską, dotyczącym wypłaty środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy? - Kamienie milowe zawierają 2 elementy: przepisy, z drugiej strony praktyka stosowania. Komisja Europejska ma do nas szereg pytań dotyczących rozwiązań funkcjonujących w systemie prawnym. Jeśli ustawa weszła w życie 3 miesiące temu, to potrzebne jest trochę czasu, by to pokazać – wyjaśnia Paweł Jabłoński, który ma nadzieję, że niedługo rozmowy te zakończą się pozytywnie dla Polski. - Z naszej perspektywy mamy chyba najbardziej szczegółowy system gwarancji w systemie dyscyplinarnym sędziów Europy. Nie znam innego państwa, które miałoby tak szczegółowo opisane gwarancje – ocenia gość Bogdana Rymanowskiego.

Zdaniem wiceministra te pieniądze po prostu się Polsce należą, zgodnie z europejskim prawem. – To, że Polska ich nie otrzymuje, jest niezgodne z prawem europejskim – dodaje Gość Radia ZET.

Pytany o posła Solidarnej Polski Piotra Saka, który uważa, że „otrzymamy środki z KPO, jeśli zjemy zatrute ciastko, nafaszerowane tabletką gwałtu, na konstytucji i naszej suwerenności”, polityk PiS odpowiada, że „jeśli ktoś stawia tego rodzaju tezy, to niespecjalnie orientuje się w sytuacji”. - Efekciarstwo publicystyczne ma służyć temu, by samemu sobie nadać rozgłosu – ocenia wiceminister Jabłoński. Zaznacza, że „polityka europejska polega na tym, że zajmuje się czasami kompromisowe stanowisko, żeby osiągnąć coś, co jest dla Polski pozytywne”.

Paweł Jabłoński: To błędna droga do kolejnej wojny…

- Jest bardzo dużo takich wypowiedzi. To silna, rosyjska propaganda. My mówimy jasno: to błędna droga do kolejnej wojny – odpowiada wiceszef MSZ, pytany w programie „Gość Radia ZET” o USA, które naciskają na Ukraińców, by ci nie odrzucali możliwości negocjacji z Rosją. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o prezydenta Bidena, który publicznie odmówił przekazania Ukrainie rakiet długiego zasięgu, Paweł Jabłoński odpowiada, że „dyskusja o kwestiach uzbrojenia nie zawsze powinna toczyć się w pełni publicznie”. - Polska ma jednoznacznie stanowisko – Ukrainę dalej należy wspierać i przekazywać jej każdy możliwy sprzęt. Będziemy to robić wciąż – zapowiada Gość Radia ZET. Jego zdaniem Rosja słabnie, więc tym bardziej trzeba wspierać Ukrainę, bo ma ona szansę tę wojnę wygrać. - Wojna jest do wygrania przy stole negocjacyjnym, ale negocjacje muszą zaczynać się w momencie, kiedy Rosja nie będzie zdolna, by osiągnąć jakiekolwiek cele w tej wojnie – mówi Gość Radia ZET Paweł Jabłoński.

- To, że bardzo dużo robimy na rzecz Ukrainy wcale nie powoduje, że jesteśmy w roli wyłącznie usługowej. Robimy to przede wszystkim w naszym własnym interesie. Broni siebie i nas przed potencjalnym atakiem rosyjskim – mówi wiceszef polskiej dyplomacji.

Krótka piłka: Jarosław Kaczyński nie strzelił sobie w stopę

- Putin jest zbyt silny, żeby go obalić, dlatego Zachód musi się z nim dogadać? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Zdecydowanie nie – odpowiada Paweł Jabłoński.

- Chciałem zostać ministrem ds. europejskich, ale mój kolega Szymon był szybszy i lepszy? – pyta prowadzący.

- Nie chciałem zostać ministrem – zapewnia polityk.

- Zbigniew Ziobro w sprawach zagranicznych robi więcej złego, niż dobrego? – pyta gospodarz programu.

- Nie powiedziałbym tak – komentuje Gość Radia ZET.

- Jarosław Kaczyński strzelił sobie w kolano, mówiąc o dawaniu w szyję? – pyta dziennikarz.

- Zupełnie nie! – uważa wiceminister.

- Roman Giertych jest wybitnym adwokatem, mogę z nim przegrać, więc nie wytoczę mu procesu? – pyta Rymanowski.

- Zupełnie nie – odpowiada Jabłoński.

Paweł Jabłoński zapowiada pozew przeciwko Romanowi Giertychowi. „Kłamie i powinien za to odpowiedzieć”

- Czy on mi wytoczy proces – nie wiem. Zapowiadał pozew, na razie żadnego nie dostałem. Moi prawnicy przygotowują pismo, będzie złożone do sądu. Jestem absolutnie zdecydowany, żeby to skierować. Skłamał na mój temat, zarzucił mi przestępstwa. Zrobił to w pełni świadomie, kłamiąc – mówi Paweł Jabłoński, pytany w internetowej części programu o spór z Romanem Giertychem. Mecenas zarzuca ministrowi, że ten posługuje się ukradzionymi dokumentami. - Nigdy nie posługiwałem się żadnymi ukradzionymi, uzyskanymi w nielegalny sposób dokumentami. Przed sądem będę mówił szerzej – zapowiada gość Bogdana Rymanowskiego. - Jeśli ktoś zarzuca komuś poważne przestępstwa, nie mając dowodu, będąc w pełni świadomym, że kłamie, to powinien za to odpowiedzieć – podkreśla wiceminister Jabłoński. Podkreśla, że nic, co Giertych mówi na jego temat, nie jest prawdą. - Dopuścił się zniesławienia, oszczerstwa i mam nadzieję, że odpowie za to przed sądem – zapowiada Paweł Jabłoński.

Wiceszef MSZ o braku zgody KE na przedłużenie tarczy antyinflacyjnej: Tu też są polityczne naciski, ze strony polskiej opozycji

Brak zgody Komisji Europejskiej na przedłużenie tarczy antyinflacyjnej? - Rozmawiamy. Mamy nadzieję, że uda się doprowadzić do sensowego porozumienia. Tu też są naciski na KE, żeby utrudniać Polsce funkcjonowanie – komentuje wiceminister spraw zagranicznych w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Kto naciska? - Politycy polskiej opozycji i część polityków innych krajów europejskich – tłumaczy Paweł Jabłoński. Jego zdaniem „mamy do czynienia z jedyną taką opozycją w Unii Europejskiej, która domaga się sankcji na swój własny kraj”. Polityk PiS ocenia, że Platforma Obywatelska generalnie jest „między młotem, a kowadłem”. - Obawiają się oceny społeczeństwa, że oni nie chcą dla Polski odszkodowania za wojnę, a z drugiej bardziej obawiają się, jak zareagują ich niemieccy, polityczni sponsorzy – mówi Gość Radia ZET.

Paweł Jabłoński: Media i kultura promują skrajny indywidualizm. Ludzie coraz rzadziej godzą się na zobowiązania

- To była wypowiedź niestety bardzo prawdziwa. Mamy do czynienia ze zmianą postaw społecznych, bardzo dużym zwrotem postaw ideowych w kierunku silnego indywidualizmu – mówi Gość Radia ZET Paweł Jabłoński, pytany w internetowej części programu o „dawanie sobie w szyję”. Wiceminister dodaje, że przez to młodzi ludzie coraz później decydują się na założenie rodziny. - Dziś mamy do czynienia z sytuacją, że skrajny indywidualizm, który promowany jest przez media i kulturę prowadzi do tego, że coraz rzadziej ludzie chcą godzić się na zobowiązania – uważa polityk partii rządzącej. Dlatego też, zdaniem Pawła Jabłońskiego, w tym, co mówi Jarosław Kaczyński jest „głęboka prawda” dotycząca tego, jak dziś funkcjonuje społeczeństwo. - Jest coraz większa różnica między młodymi kobietami, mężczyznami, coraz trudniej czasami jest się im porozumieć i dogadać. Jest trudniej o założenie rodziny, posiadanie dzieci – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Na uwagę prowadzącego, że wypowiedź prezesa PiS wywołała oburzenie wśród kobiet, Paweł Jabłoński odpowiada: - Proszę sobie wyobrazić, że jakikolwiek polityk powiedziałby, że młodzi mężczyźni są nieodpowiedzialni, bo piją za dużo alkoholu, albo mało poważnie podchodzą do kwestii dbania o rodzinę. I dodaje: - Czy to wywołałoby takie oburzenie? Wydaje mi się, że nie. Zdaniem polityka, potrzebna jest odwaga, by „czasami rezygnować z indywidualizmu dla czegoś większego, ważniejszego”. - Założenie rodziny i posiadanie dzieci to coś ważniejszego – podkreśla Gość Radia ZET.

RadioZET/MA