Zamknij

Wiceszef PO o Hołowni: Nie życzę sobie, by ktoś mówił, że mam połamane sumienie

17.01.2023 07:55

- W opozycji lepiej czasem pomilczeć, niż się atakować. Czasem lepiej mówić mniej. Nie powinien oceniać, kto ma jakie połamane sumienia, bo nie życzę sobie tego, by ktoś mówił, że mam jakieś połamane sumienie, bo nie mam – mówi Gość Radia ZET Tomasz Siemoniak, pytany o słowa lidera Polski 2050, że opozycja „połamała własne sumienia”, wstrzymując się od głosu ws. ustawy o Sądzie Najwyższym.

Tomasz Siemoniak
fot. RadioZET

Kac po głosowaniu? - Nie mam żadnego kaca czy poczucia błędu. Z dużym przekonaniem głosowałem tak, jak głosowałem. Ta sprawa dopiero się otworzyła: jest Senat, zamieszanie w PiS, list Ziobry do prezydenta – ocenia wiceprzewodniczący Platformy. A dlaczego PO wstrzymała się od głosu? - Nie chciałem głosować razem z Ziobrą. Mówię o sobie i PO. Zobaczymy na koniec, jak wyborcy to ocenią – komentuje polityk.

Siemoniak zaznacza, że 7 lat uczestniczy w walce o praworządność i demokrację, angażuje się, jeździ, wypowiada się, więc „oceniające” słowa Hołowni uważa „za zbędne”. - Ja nie widzę w tym sprawy, która wywoła wielki kryzys polityczny. Zwłaszcza, że mamy Senat i poprawki. Uważam, że mamy rację, podjęliśmy właściwą decyzję. Biorąc pod uwagę wszystkie argumenty – idziemy dobrą drogą i da się to wytłumaczyć – komentuje wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Dodaje, że tak samo głosowali ludowcy i Lewica. - To nie jest tak, że my tu jesteśmy sami na placu boju jako KO. Trzeba więcej ze sobą gadać i mniej oceniać siebie nawzajem – apeluje polityk.

Pytany przez Bogdana Rymanowskiego o Lecha Wałęsę, który „kończy z sympatyzowaniem z PO”, właśnie przez głosowanie ws. ustawy o SN, Tomasz Siemoniak odpowiada, że „gdy prezydent Lech Wałęsa zastanowi się głębiej, to inaczej spojrzy na tę sytuację”.

Siemoniak chwali Morawieckiego: Za rzeczywiste, dobre działania zawsze pochwalę i podziękuję

- Ma pan szacunek do Mateusza Morawieckiego za budowę koalicji na rzecz przekazania Leopardów Ukraińcom? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak. Popieram te działania. Nie należy się okładać maczugami w każdej ze spraw. Za rzeczywiste, dobre działania zawsze pochwalę i podziękuję. Ukraina potrzebuje więcej broni i trzeba stawać na głowie, by ją miała – ocenia były minister obrony narodowej.

Jego zdaniem, decyzje Niemiec w tej sprawie zapadnie jeszcze w tym tygodniu. - Sądzę, że dymisja niemieckiej minister obrony to przesilenie polityki lawirowania. Kanclerz uznaje, że nie da się tak dalej – mówi Gość Radia ZET. Siemoniak zaznacza, że „niemiecka opinia publiczna jest bardzo wrażliwa na zbrodnie, krzywdę”.

Krótka piłka: Nie będzie doradcą PO i nie jest

- Zgadzam się z posłanką Gajewską – Hołownia to lider w krótkich spodenkach? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – odpowiada Tomasz Siemoniak.

- PO nie ma jeszcze kompleksowego programu na wybory, dlatego tak trudno nam o nim mówić? – pyta prowadzący.

- Nie – mówi wiceszef Platformy.

- Trzaskowski nie ma balastu przeszłości i to on zamiast Tuska powinien być kandydatem na premiera? – pyta gospodarz programu.

- Nie – uważa Gość Radia ZET.

- Schetyna to wielki patriota PO i nie wyobrażam sobie, by nie znalazł się na naszych listach? – pyta dziennikarz.

- Tak, chcę, by był na listach – zapewnia polityk.

- Bogusław Grabowski to znakomity ekonomista i PO powinna skorzystać z jego rad? – pyta Rymanowski.

- Nie można tak zadać pytania. Ekonomista znakomity, ale nie podzielamy jego poglądów. Nie będzie doradcą PO i nie jest – zapewnia Siemoniak.

Co PO zrobi z polską armią? Tomasz Siemoniak: Wszystko na obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, WOT częścią wojska

- Wszystko na obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. Tutaj za mało się dzieje. Mówię o bateriach Patriot i innych warstwach tej obrony – odpowiada były szef MON Tomasz Siemoniak, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, co zrobi Platforma, jeśli wygra wybory. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego, czy zrezygnuje w jakiegoś obecnego programu, polityk opowiada, że takiego nie widzi. - Trzeba się zastanowić czy tyle, a tyle powinno być czołgów czy armatohaubic, martwi mnie kompletne pominięcie polskiego przemysłu, martwią mnie kwoty, których nie znamy, brak dialogu z opozycją, brak wojska na konferencjach. Ale co do zasady uważam, że decyzje podejmowane są właściwie – komentuje były minister obrony.  Zdaniem Siemoniaka „poprzednicy zwykle nie są tacy niemądrzy i źli, jak się wydaje w opozycji”.

Co z Wojskami Obrony Terytorialnej? - Pozostaną, ale będą podporządkowane szefowi Sztabu Generalnego, Dowódcy Generalnemu, będą częścią wojska. Je trzeba wpisać w wojsko – zapowiada Gość Radia ZET i dodaje, że „nie ma powodu, by przez tyle lat utrzymywać sytuację, że to drugie, inne wojsko”.

Siemoniak: Dużej części PiS nie zależy na pieniądzach na KPO. Wcale się nie cieszyli

- Mam wrażenie, że dużej części PiS wcale nie zależy na tych pieniądzach na KPO, a zwłaszcza na zmianach ustawowych. Te zmiany są na niekorzyść PiS – mówi Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem w Prawie i Sprawiedliwości „jest pokaźna grupa fundamentalnych przeciwników”. - Im byłoby na rękę, by ustawa była wyrzucona. Oni wcale się nie cieszyli, że to przeszło – uważa gość Bogdana Rymanowskiego.

- Andrzej Duda buduje sobie teraz bardzo dobrą kartę: dobre relacje z Amerykanami, ratuje relacje z Niemcami, robiąca wrażenie wizyta we Lwowie… A tu rzeczywistość w Polsce skrzeczy i okaże się, że powołał nielegalnych sędziów. I co wtedy? – mówi Tomasz Siemoniak.

- Czy jest pan dumny z głosowania Ewy Kopacz przeciwko debacie o korupcji w PE? – pyta słuchacz.

- Nie wiem, jakie były powody, nie znam tej sprawy. Wiem, że premier Ewa Kopacz jest osobą o ogromnej uczciwości osobistej, nieznoszącej korupcji. Pewnie jakaś sprawa proceduralna. Czasem są tak zawiłe sprawy w PE, że nie chce mi się wierzyć, że Ewa Kopacz mogłaby nie chcieć wyjaśniać korupcji – odpowiada wiceszef PO.

Program Platformy? - To, że ktoś czasem zamilknie nie znaczy, że nie mamy programu. Odsyłam na nasze strony. Młodym poświęciliśmy kilka dużych konferencji programowych – odpowiada Gość Radia ZET i dodaje, że „posłankę Leszczynę bardzo dobrze jest słuchać, bo jest osobą o ogromnej wiedzy i ma rzadki talent wśród osób zajmujących się ekonomią – umie opowiadać  o tym normalnie, że ludzie to rozumieją”.

Pytany o brata szefa Policji, Tomasz Siemoniak odpowiada, że „to bardzo ambarasujące, że brat jest podejrzany, jest wniosek o areszt, choć nikt nie odpowiada za brata”. - Ale, jeśli gen. Szymczyk w jakikolwiek sposób naciskał, dzwonił do kogoś „wicie, rozumicie”, tam mój brat jest, to go to dyskwalifikuje – mówi Siemoniak. Jego zdaniem Komendant Główny Policji ma talent do popadania w problemy. - Przy tak wysokim stanowisku, jakie zajmuje Komendant Główny Policji, odrobina mniej pecha by się przydała – uważa polityk.

RadioZET/MA