Związki partnerskie? Marek Sawicki przeciwko. „Musi to na Rusi”
Związki partnerskie? Były minister rolnictwa Marek Sawicki: - Musi to na Rusi. - Wiemy doskonale, że nie o status osoby bliskiej tu chodzi - dodaje Gość Radia ZET.
Marek Sawicki w Gościu Radia ZET
- Czy popiera pan wprowadzenie związków partnerskich w Polsce? – pyta Marcin Zaborski.
- Nie – odpowiada Gość Radia ZET Marek Sawicki.
Podobnego zdania jest 42 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Dopytywany o porozumienie między ludowcami, a Lewicą, wiceszef klubu PSL odpowiada, że nie wie, jak wygląda ten projekt, a „tu również autorki tego kompromisu milczą i to milczenie jest wymowne”. - Nie rozmawiamy o ustawie o związkach partnerskich, nie rozmawiamy o ustawie o statusie osoby najbliższej, bo nie wiemy, o jakiej ustawie rozmawiamy – zaznacza poseł.
Sawicki o Lewicy: Chcemy włożyć nogę między drzwi a futrynę – niech wkładają
- Jeśli to będzie projekt rządowy to znaczy, że pan będzie musiał za nim zagłosować, bo taka jest umowa koalicyjna – mówi gospodarz programu.
- Musi to na Rusi. Poseł jest związany wolnym mandatem. Jeśli chodzi o kwestie światopoglądowe – jasno w PSL nie ma na ten temat żadnego zapisu – komentuje polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jego zdaniem „nie o status osoby bliskiej tu chodzi, nie o rozwiązania, które będą w projekcie i Lewica tego nie ukrywa”. - Oni mówią jasno: naszym celem jest równość małżeńska i adopcja dzieci, przez związki partnerskie jednopłciowe czy dwupłciowe. Chcemy włożyć nogę między drzwi a futrynę – niech wkładają. Czy ja muszę im w tym pomagać czy przeszkadzać? – dodaje Gość Radia ZET.
Status osoby najbliższej? – Wydaje mi się, że wszystko, co jest zawarte w tym projekcie, jest dziś możliwe na gruncie kodeksu cywilnego. Jeśli jest możliwe, to dlaczego nie jest realizowane? Taka ustawa jest zbędna – komentuje Marek Sawicki.
Polityk PSL zwraca się również do prowadzącego: - Niech pan nie próbuje zmieniać starszego faceta tylko dlatego, że jest taka moda, jest nacisk.
Marek Sawicki: Gdyby tysiąc rolników negocjowało, to ceny byłyby inne
Sadownicy rozdają za darmo paprykę i ziemniaki z pola. - A pan chciałby, żebyśmy wrócili do socjalizmu i żeby to minister rolnictwa określał ceny i warunki sprzedaży? – pyta Gość Radia ZET Marek Sawicki, w rozmowie z Marcinem Zaborskim. Były minister rolnictwa ocenia, że „gdyby tysiąc rolników negocjowało warunki sprzedaży papryki, a nie jeden to z pewnością ceny byłyby inne”. Polityk PSL odpowiada również „tym, którzy dziś napuszczają rolników i próbują ich doprowadzić do buntu społecznego”. - Panowie, zaczynałem funkcję ministra rolnictwa w 2007 roku, było 350 grup producenckich, odchodziłem – było prawie 1700. PiS przez 8 lat zniszczyło 1500 grup producenckich, nasyłając na nich prokuratorów, a nie doradców finansowych. Dziś rolnicy nie mają żadnej pozycji przetargowej w zakresie konkurencji na rynku przetwórstwa i sprzedaży – mówi były szef resortu rolnictwa.
Polityk PSL ocenia także, że rząd z Kosiniakiem-Kamyszem jako premierem lepiej dbałby o interesy rolników.
- Informowałem prezesa Krajowej Grupy Spożywczej, informowałem ministra Balczuna, że warto dokapitalizować Krajową Grupę Spożywczą, żeby kupiła Carrefour’a. Warto uruchomić sprzedaż akcji dla rolników, by rolnicy stali się współwłaścicielami tej dużej sieci handlowej – ocenia Marek Sawicki. Jego zdaniem „jeśli nie zwiąże się rolników na wzór holenderski, duński, belgijski z przetwórstwem i handlem – nie będą zadowoleni z tych relacji”. -
„Nie wierzę w pokój”
- Nie wierzę w trwały pokój na Bliskim Wschodzie. Ta wojna trwa już 67 lat i ona się nie zakończy. Celem Izraela jest całkowite wypchnięcie Palestyńczyków z ich terenów, a Palestyńczycy nie ustąpią – mówi Gość Radia ZET, pytany o porozumienie w Strefie Gazy. Polityk PSL dodaje, że „cały świat arabski, muzułmański jest bardziej po stronie Palestyny, niż Izraela”. - Izrael stanowi pewną potęgę gospodarczą i militarną, ale to nie znaczy, że przez siłę i ekonomię może dopuszczać się tego, czego się dopuszcza w Strefie Gazy – ocenia poseł. Pokojowy Nobel dla Donalda Trumpa? Zdaniem Marka Sawickiego, „jeśli nawet dojdzie do quasi pokoju, to nie na długą metę i jeśli byłby pokojowy Nobel, to z pewnością nie za to”.
Polityk PSL proponuje Lewicy pełną prohibicję: Żeby wszyscy przestali pić
Kolacja u Adama Bielana i rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim? - A dlaczego do Adama Bielana? Ostatnio modniejsze są kolacje w barze „za kratą”, więc może tu bym zaprosił Jarosława Kaczyńskiego i z nim porozmawiał – komentuje Marek Sawicki, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zakaz dot. alkoholu na terenie parlamentu? Polityk PSL zwraca się do Lewicy: - Zacznijcie sprawy kwestii alkoholowej od pełnej prohibicji na Lewicy, żeby wszyscy członkowie Lewicy przestali pić. - Widać mają jakiś problem, skoro wrzucają ciągle ten temat – dodaje Gość Radia ZET. - Pan Zandberg o jednym nie wie – hotel sejmowy to nie jest miejsce pracy. To jest miejsce odpoczynku. Jestem za tym, co zrobiła Litwa – po 1989 roku zlikwidowała hotel sejmowy i w hotelu sejmowym zrobiła biura poselskie – komentuje poseł.
Imprezy? - To, że ma pan 2-3 idiotów w zbiorowości 600-osobowej to nie znaczy, że cała zbiorowość to idioci. Nie życzę sobie, żeby nas wszystkich wrzucano do jednego worka. Tak, jak nadmiar wody szkodzi, tak również głupie picie alkoholu też jest szkodliwe – ocenia Marek Sawicki, który przyznaje, że abstynentem nie jest.
Dyscyplina w PSL w głosowaniu nad wyborem marszałka Sejmu? - Będę o tym współdecydował. Powinna być? Nie. Nie jestem spokojny, ale akurat w takich kwestiach dyscyplina nie jest potrzebna. Nie wiem [czy wszyscy zagłosują za Czarzastym – red.]. Ja? Dowiecie się w dniu głosowania – odpowiada wiceszef klubu PSL.
Marek Sawicki do Donalda Tuska: Zrób ją do końca
Radosław Sikorski nie czele rządu? - To nie jest moja decyzja. PO jest największym ugrupowaniem to ich wilcze prawo do tego, żeby wskazać premiera. Z pewnością to byłby inny premier – ocenia polityk PSL. - Czas najwyższy, żeby Donald Tusk, jeśli zobowiązuje się do czegoś, jak się zobowiązał do rekonstrukcji – zrób ją do końca. Jak się zobowiązał do 100 konkretów – zrób przynajmniej 50 proc. Wtedy będziemy zadowoleni – dodaje Marek Sawicki.
Sawicki przyznaje: Mam pretensje do swojego klubu. Nie ma odwagi…
Wizyta w ciągu 60 dni u lekarza albo NFZ zwróci pieniądze za prywatną wizytę, czyli gwarancja z programu wyborczego PSL-u? - Od roku składam w klubie projekt dotyczący reformy służby zdrowia. Nawet rozmawiałem o nim z minister Leszczyną. We wtorek ponowiłem go na klubie. Ale nie ma odwagi, bo przecież PSL nie odpowiada za resort zdrowia – zdradza Gość Radia ZET. Marek Sawicki przyznaje również: - Mam pretensje do mojego klubu, że nasze sprawy, które były programowo podnoszone, nie są należycie stawiane na agendzie rządowej i nie widzę upory ze strony członków rządu, a sprawy lewicowe idą.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET