Zmarł na COVID-19. Kilka dni przed śmiercią urządził huczną imprezę

29.05.2020 19:05
Nathan Turner
fot. Shutterstock/Twitter Screen/ The Guardian

W Australii z powodu koronawirusa zmarł 30-latek. Nathan Turner to najmłodsza ofiara COVID-19 w tym kraju. Chwilę przed swoją śmiercią mężczyzną zorganizował huczną imprezę. Bawiło się z nim kilkadziesiąt osób.

Nathan Turner zmarł 27 maja w środę. Jego ciało odnalazła w domu jego narzeczona — informuje portal The Guardian.

Urządził huczną imprezę. Chwilę później zmarł przez COVID-19

30-latek kilka dni przed swoją śmiercią oświadczył się swojej partnerce, która zgodziła się wyjść za niego za mąż. W związku z tym ważnym wydarzeniem Australijczyk zorganizował imprezę. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób.

Zobacz także

Jak podaje The Guardian, mężczyzna nie wiedział, że jest zarażony SARS-CoV-2. Nathan chorował na astmę, często występowała u niego grypa. Zdiagnozowano u niego także wcześniej epilepsję. 30-latek miał od dłuższego czasu problemy z układem oddechowym.

Zobacz także

Po śmierci mężczyzny, lekarze przeprowadzili u niego test na koronawirusa. Okazało się, ze wynik był pozytywny. Impreza była przeprowadzona dokładnie 22 maja, czyli 5 dni przed śmiercią Turnera.

Zobacz także

Osoby, które bawiły się razem z 30-latkiem, zostały przebadane pod kątem SARS-CoV-2. U nikogo nie potwierdzono pozytywnego wyniku. Jednak każdy musi odbyć domową kwarantannę.

RadioZET.pl/The Guardian