Zamknij

Miał koronawirusa i poszedł na zakupy. Rok więzienia w zawieszeniu

21.07.2020 12:54
sklep w dobie koronawirusa
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

60-latek złamał zasady kwarantanny i wyszedł do sklepu. Przeprowadzony u niego test wykazał zakażenie koronawirusem. Mężczyzna został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

60-latek w kwietniu wrócił z Niemiec. Został objęty obowiązkową 14-dniową kwarantanną domową. Złamał ją jednak. We wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku rozpatrywał wniosek prokuratury o wyrok skazujący dla mężczyzny.

Zobacz także

W sklepie pochwalił się, że złamał kwarantannę

Sprawa wyszła na jaw, ponieważ 60-latek sam pochwalił się w sklepie, że jest objęty kwarantanną. To pracownik tej placówki powiadomił o wszystkim funkcjonariuszy. Wysłano patrol przygotowany na ewentualność kontaktu z osobą zakażoną.

60-latek tłumaczył policjantom, że wyszedł po zakupy, ponieważ nie chciał fatygować bliskich. Mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że zasady kwarantanny naruszył nie pierwszy raz.

Sprawa trafiła do prokuratury, która zleciła test na obecność koronawirusa. Wynik okazał się dodatni. Śledczy postawili mężczyźnie zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej.

Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, przy takich zarzutach grozi mu od pół roku do 3 lat więzienia. Przy udowodnionej umyślności - nawet do 8 lat. Mężczyzna spędził miesiąc w areszcie.

Zobacz także

Rok więzienia w zawieszeniu za złamanie zasad kwarantanny

Prokuratura wnosiła o rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 1 tys. zł świadczenia pieniężnego. Z wnioskiem tym zgodziła się obrońca oskarżonego mężczyzny. Jak mówiła Ewa Filon-Żmojda we wtorek w sądzie, mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu i nie kwestionował, że naruszył przepisy.

Podkreśliła, że 60-latek był dotąd niekarany, a choroba przebiegała u niego bezobjawowo, dlatego - jak mówiła - kara uzgodniona z prokuraturą "będzie spełniała zarówno cele prewencji ogólnej i szczególnej".

Sąd uznał we wtorek mężczyznę za winnego popełnionego czynu, a orzekając karę uwzględnił ustalenia między stronami. "Zważywszy na przyznanie się oskarżonego do popełnienia czynu, jego dotychczasową niekaralność, to że w toku postępowania przygotowawczego wypracowana została i ustalona taka kara, sąd nie znalazł przeszkód by takiego wniosku nie uwzględnić" - wyjaśniała sędzia Anna Jamiołkowska.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP