Zamknij

Raz jechała windą. Zakaziła koronawirusem ponad 70 osób

13.07.2020 22:06
Koronawirus w Chinach
fot. Shutterstock

Jeden przejazd windą miał spowodować zakażenie koronawirusem u 71 osób. "Pacjentem zero" miała być mieszkanka bloku w jednym z miast na północy Chin. Kobieta wcześniej wróciła z USA, a testy na koronawirusa dały wyniki negatywne. 

Sprawa, o której piszą m.in. brytyjski "The Independent" i portal polsatnews.pl, miała miejsce w marcu tego roku w jednym z miast prowincji Heilongjiang (północno-wschodnie Chiny, blisko granicy z Rosją). Jedna z lokatorek bloku mieszkalnego wróciła ze Stanów Zjednoczonych. Nie miała żadnych objawów, a wyniki obowiązkowych testów na koronawirusa dały wyniki negatywne.

Zobacz także

Kobieta sama zdecydowała się jednak na samoizolację w mieszkaniu. W tym celu jeden raz skorzystała z windy w budynku. I właśnie ten przejazd miał - według chińskich naukowców, którzy opublikowali wnioski ze swoich badań, na stronie Centers for Disease Control and Prevention, agencji rządu federalnego Stanów Zjednoczonych - uruchomił lawinę zakażeń, która ostatecznie objęła co najmniej 71 osób.

Koronawirus w Chinach. Kobieta mogła zakazić 71 osób

Bo choć turystka korzystała z windy sama, to niedługo po niej wsiadła do niej sąsiadka mieszkająca piętro niżej. Kobieta spotkała się później m.in. ze swoją matką i jej partnerem, którzy później uczestniczyli w imprezie towarzyskiej, której z kolei inny z uczestników kilka dni później doznał udaru mózgu. 

Zobacz także

Lekarze początkowo nie podejrzewali, że mężczyzna może mieć koronawirusa. W szpitalu odwiedzało go m.in. dwóch synów, którzy zarazili się od ojca. Ten zaś ostatecznie trafił do innej placówki, ale w obydwu szpitalach łącznie zdiagnozowano ok. 50 osób, w tym lekarzy, członków personelu i pacjentów. 

To nie wszystko, bo liczba zakażonych wzrosła do co najmniej 71 osób, w tym członków rodziny sąsiadki kobiety, która podróżowała z USA. Ją z kolei przebadano ostatecznie po raz kolejny, a rezultaty badań były zaskakujące - okazało się bowiem, że w organizmie kobiety były przeciwciała, co świadczy o tym, że jej organizm mógł sam pokonać koronawirusa. 

 Nasze badania udowadniają jak jedna osoba, która przechodzi zakażenie Sars-CoV-2 bezobjawowo może doprowadzić do powstania ogniska koronawirusa

- twierdzą wspomniani wyżej naukowcy, którzy badali tę sprawę. Ich zdaniem, kobieta, która wróciła z Ameryki, mogła nie stosować się do reżimu sanitarnego i np. nie umyła rąk, zanim nie dotknęła przycisku w windzie. 

RadioZET.pl/independent.co.uk/polsatnews.pl