Zamknij

Eksperci nie mają wątpliwości. Chorych na Covid-19 jest w Polsce 10 razy więcej

PAP
20.01.2021 07:30
Koronawirus w Polsce
fot. Stefan Maszewski/REPORTER

Covid-19 w Polsce. Z szacunków ekspertów wynika, że od 12 do 15 mln Polaków już mogło uzyskać odporność na koronawirusa. Abyśmy jednak zyskali zbiorową odporność, przechorować lub się zaszczepić musi drugie tyle - podaje w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

Koronawirus w Polsce. Według oficjalnych danych podawanych przez Ministerstwo Zdrowia, od marca 2020 roku koronawirusem zakaziło się w Polsce prawie 1,4 mln osób. Statystyki te mogą jednak nie oddawać prawdziwej skali epidemii w naszym kraju. 

Koronawirus w Polsce. Eksperci: 10 razy więcej zakażonych niż mówią rządowe dane

Jak bowiem wskazuje "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na szacunki ekspertów, Covid-19 "przechorować" mogło już od 12 do 15 mln Polaków, co stanowiłoby liczbę 10 razy większą niż ta figurująca w oficjalnych statystykach (według resortu zdrowia, jest to 1,4 mln przypadków od początku pandemii w marcu 2020 roku). 

Oznacza to też, że realna liczba obecnie zakażonych również może być dziesięciokrotnie wyższa niż potwierdzone przypadki. Podstawą dla takich obliczeń są m.in. efekty ostatnich testów przesiewowych nauczycieli, z których wynika, że zakażonych jest 2 proc. kadry

informacje "DGP"

Do uzyskania odporności populacyjnej jeszcze nam daleko, dlatego tak ważne jest szybkie tempo szczepień. Do wtorku preparat podano ponad 495 tys. obywatelom. Na razie szczepione są osoby z grupy zero (głównie medycy). Chociaż i tu są opóźnienia. Przeprowadzenie całej operacji spowalniają mniejsze dostawy szczepionki firmy Pfizer - czytamy. Przypomnijmy, że Pifzer prowadzi obecnie prace remontowe w swojej fabryce w belgijskim Puurs.

"DGP" podaje, że te wyliczenia potwierdza prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Według niego liczba realnie chorych może być około 9 razy większa. Czyli Covid-19 przeszło w Polsce 12–13 mln osób.

Jak ocenił w rozmowie z dziennikiem, żeby koronawirus przestał być problemem, a przenoszenie się choroby wyhamowało do minimum, 25 mln musi nabyć odporności. "To oznacza, że zachorowań lub zaszczepionych powinno być drugie tyle, co do tej pory – zgodnie z szacunkami – przechorowało" - czytamy.

"Tymczasem tak duża liczba osób, które przeszły chorobę, paradoksalnie ten proces spowalnia" - pisze "DGP". Powodem ma być zmniejszenie się tempa przenoszenia się wirusa, więc i powiększania się grupy osób, które zyskały przeciwciała również - czytamy. Według prof. Flisiaka dlatego tempo szczepień powinno przyspieszyć. Coraz trudniej będzie bowiem zdobyć odporność w naturalny sposób - czytamy w "DGP".

RadioZET.pl/PAP