Zamknij

Nie żyje pierwsza na świecie pacjentka powtórnie zakażona koronawirusem

14.10.2020 09:47
koronawirus
fot. AP/Associated Press/East News

Nie żyje 89-letnia Holenderka powtórnie zakażona koronawirusem. To najprawdopodobniej pierwsza osoba na świecie, która zmarła po dwukrotnym przejściu Covid-19. Lekarze mają jednak pewne wątpliwości co do tego przypadku.

Zakażona koronawirusem Holenderka z powodu Covid-19 była hospitalizowana dwukrotnie w odstępie dwóch miesięcy. Najpierw do szpitala trafiła z gorączką i silnym kaszlem. Tam potwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Gdy jednak po kilku dniach objawy zakażenia koronawirusem (oprócz utrzymującego się zmęczenia) ustąpiły, kobietę wypisano do domu.

59 dni później staruszka ponownie trafiła do szpitala. Miała gorączkę, kaszel i problemy z oddychaniem. Dwa dni wcześniej u kobiety rozpoczęto chemioterapię, bo 89-latka walczyła z chłoniakiem, co znacznie osłabiło jej układ odpornościowy. Ponowny test wykazał, że pacjentka jest zakażona koronawirusem. Jej stan gwałtownie pogorszył się ósmego dnia. Po dwóch tygodniach kobieta zmarła.

Lekarze mają jednak poważne wątpliwości co do tego przypadku, bo kobieta nie była poddawana testom pomiędzy infekcjami. Eksperci nie mają więc całkowitej pewności, czy 89-latka w ogóle wyzdrowiała, zanim ponownie trafiła do szpitala z Covid-19. Z drugiej jednak strony za drugim razem u Holenderki zauważono co najmniej 10 zmian w materiale genetycznym koronawirusa. Lekarze skłaniają się więc ku teorii, że drugi epizod był ponownym zakażeniem.

Łukasz Szumowski ponownie zakażony koronawirusem?

Uznaje się, że 89-latka z Holandii jest pierwszą śmiertelną ofiarą na świecie powtórnego zakażenia SARS-CoV-2. Nie jest to jednak pierwszy raz, gdy zainfekowana została osoba, która już wcześniej przeszła Covid-19. We wtorek pierwszy taki przypadek w Stanach Zjednoczonych potwierdzono u 25-latka z Nevady bez chorób współistniejących. Ponowne zakażenie było u niego jeszcze groźniejsze niż poprzednie i wymagało leczenia szpitalnego. Dowiedz się więcej: Ponowne zakażenie koronawirusem może przebiegać ciężej

Tego samego dnia polskie media obiegła informacja, że z objawami SARS-CoV-2 do szpitala trafił były minister zdrowia Łukasz Szumowski, który jednak koronawirusa miał zdiagnozowanego już pod koniec września. Wtedy jako pierwszy poinformował o tym Onet, potem informację potwierdził sam były szef MZ. Już dzień później Szumowski przekazał jednak, że wyzdrowiał i zakończył kwarantannę. Dziś pojawiają się sugestie, że wynik pierwszego testu byłego ministra mógł być fałszywie dodatni.

Zobacz także

Czy na Covid-19 można zachorować drugi raz?

- Z naszych badań wynika, że pierwotne zakażenie niekoniecznie chroni przed kolejną infekcją, do której może dojść w przyszłości – twierdzi dr Mark Pandori z University of Nevada. To z kolei – jak uważa – ma poważne konsekwencji dla zrozumienia tego, jak może się kształtować nasza odporność przeciwko COVID-19. Zdaniem specjalisty nawet osoby, które przeszły zakażenie koronawirusem, nie mogą mieć pewności, że nie zakażą się ponownie. Tak samo jak wszyscy inni powinni oni przestrzegać zaleceń sanitarnych, takich jak noszenie maseczek ochronnych, mycie i dezynfekowanie rąk oraz zachowanie dystansu fizycznego i społecznego.

Z badań opublikowanych przed kilkoma dniami przez „Science Immunology” wynika, że po zakażeniu odporność przeciwko koronawirusom utrzymuje się co najmniej przez trzy miesiące (ponad 100 dni). Wskazują na to obserwacje 750 pacjentów, u których mierzono poziom przeciwciał immunoglobuliny G (IgG). Zdaniem specjalistów University of Toronto, którzy prowadzili badania, poziom tych przeciwciał przez ten okres jest stabilny. Oznacza to, że odporność utrzymuje się na podobnym poziomie. Podobnie wypadły wcześniejsze badania przeprowadzone przez naukowców Harvard Medical School. - To sugerowałoby, że ewentualna szczepionka mogłaby wywołać powstanie przeciwciał neutralizujących koronawirusa – twierdzi Jen Gommerman z Toronto.

Z badań kanadyjskich specjalistów wynika, że przeciwciała wykrywane w ślinie korelują z tymi znajdującymi się we krwi. Jednak jak dotąd testy próbki śliny nie są tak czułe jak badanie krwi. Przebieg zakażenia może zależeć od szczepu wirusa, który zaatakował daną osobę, ale również od jego dawki. Zdaniem badaczy to może tłumaczyć cięższy przebieg kolejnej choroby COVID-19 u mężczyzny z Nevady. Zdarza się też, że reakcja odpornościowa na pierwsze zakażenie paradoksalnie czasami pogarsza przebieg kolejnego. Taką zależność zauważono w przypadku infekcji gorączką denga. Wciąż niewiele wiemy o reakcji opornościowej na koronawirusa – ostrzega w wypowiedzi dla „BBC News” prof. Paul Hunter z University of East. Nie wiadomo jak często może się zdarzać, że będziemy się powtórnie zakażać.

Zobacz także

RadioZET.pl/CNN/PAP