Poseł Porozumienia i b. szef NFZ: Mamy 150 tys. zakażeń, rząd podaje nieprawdę

21.05.2020 17:31
Andrzej Sośnierz
fot. Michal Dubiel/REPORTER

Poważne zarzuty pod adresem rządu wysyła polityk koalicyjnego Porozumienia i były szef NFZ Andrzej Sośnierz. W wywiadzie dla regionalnego „Dziennika Zachodniego” przyznał, że prawdziwa liczba zakażonych koronawirusem sięga w Polsce 150 tysięcy, a przebieg epidemii nie jest tak dobry, jak wynika ze słów ministra zdrowia.

Epidemia koronawirusa „jest przesunięta” – mówił już w maju minister zdrowia Łukasz Szumowski. „Jeżeli byśmy oddzielili Śląsk, to mielibyśmy już tendencję spadkową” – dodawał, zaznaczając jednak, że epidemia może wrócić ze zdwojoną siłą jesienią.

Zupełnie inny obraz sytuacji epidemicznej w Polsce widzi poseł Andrzej Sośnierz (Porozumienie). Polityk koalicji od dłuższego czasu nie stroni od wypowiedzi krytykujących działania rządu.

Były szef NFZ: Mamy 150 tysięcy zakażonych

W ostatnim wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego” stwierdził wręcz , że rząd przekazuje Polakom nieprawdziwe informacje o liczbie zakażeń. Na swoją tezę podał jeden argument.

Zakażeń w Polsce jest ok. 150 tys., co łatwo obliczyć, analizując statystyki zgonów

- powiedział dziennikowi poseł Sośnierz.

Zobacz także

Wyjaśniał, że w krajach Europy śmiertelność na koronawirusa (względem zakażeń) kształtuje się na poziomie 1 procenta.

Jeśli w Polsce mamy ok. 900 zmarłych, można przyjąć, że zakażonych zostało ok. 90 tys. osób. Ale musimy wziąć pod uwagę jeszcze zagadkową - niższą śmiertelność w państwach dawnego bloku wschodniego. To rzecz warta osobnych badań. Podejrzewam, że może mieć jakiś związek z obowiązkowymi u nas szczepieniami na choroby zakaźne. Więc skoro w państwach zza żelaznej kurtyny ta śmiertelność wynosi 0,5-0,6 proc., to oznacza jeszcze większą liczbę zakażonych: na poziomie nawet powyżej 150 tys.

- mówił poseł koalicyjnego Porozumienia.

"Wybraliśmy nietrafiony model walki z koronawirusem"

Jego zdaniem polska wersja „krzywej zachorowań” przypomina już model szwedzki, a więc kraju, który nie postawił na radykalną izolację i zamrożenie gospodarki.

To ostatecznie dyskwalifikuje politykę naszego rządu wobec epidemii. Nie wiem, na jakiej podstawie rząd twierdzi, że radzimy sobie dobrze. Uważam, że wybraliśmy najdroższy i najbardziej nietrafiony model walki z koronawirusem. Mamy najgorszy przebieg epidemii w Europie, gorzej od nas wygląda tylko Rosja, Białoruś i Ukraina. Nie mamy się czym chwalić

- powiedział „Dziennikowi Zachodniemu” Sośnierz.

Zobacz także

"Celowo lub nieświadomie rząd używa błędnych danych"

I tłumaczył, że rząd powołuje się na wskaźniki, manipulując opinię publiczną.

Minister (Szumowski, red.) mówi o wskaźniku R, który świadczy o tym, że epidemia u nas wygasa. On wynosi u nas rzekomo 0,5, czyli dwie zakażone osoby statystycznie zakażają już tylko jedną osobę. To kolejna manipulacja, bo ten współczynnik powstaje dzięki temu, że wyłapujemy wszystkich nosicieli i mierzymy, ilu ludzi każdy z nich zakaził dalej. Rząd, celowo lub nieświadomie, używa więc błędnych danych. A błędna liczba dzielona przez błędną liczbę daje nam błędny wynik

 - tłumaczył poseł.

Zobacz także

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni