Zamknij

Siostrzeniec premiera ma dość. Zaapelował do ministra edukacji

15.10.2020 10:32
Franek Broda
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Franek Broda, siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, zaapelował do ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego. Młody wrocławski aktywista poruszył problem epidemii koronawirusa. Listy otwarty do szefa MEN dotyczy także Przemysława Czarnka.

Franek Broda ma dość. Siostrzeniec premiera w liście otwartym do ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego przedstawił dwie prośby. 17-latek poruszył m.in. temat szalejącej w Polsce w pandemii koronawirusa i braku decyzji ws. zamknięcia szkół.

Zobacz także

Franek Broda pisze do szefa MEN

Broda zwrócił uwagę na lęk swoich rówieśników, którzy rozpoczęli protest uczniowski. Uczniowie domagają się wprowadzenia nauki zdalnej. - Boimy się o swoje rodziny, które możemy zarazić. Niektórzy nauczyciele są niestety w grupie ryzyka, oni też się boją – mówiła Radiu ZET jedna z organizatorek Protestu Uczniowskiego. Tej kwestii właśnie dotyczy pierwsza prośba młodego aktywisty.

"Proszę Pana, aby przynajmniej przemyślał Pan zamknięcie szkół do czasu poprawy obecnej sytuacji. Nie chcemy narażać naszych rodziców, dziadków oraz samych siebie na bardzo poważną chorobę. Tyle się mówi o bezpieczeństwie, a największe zagrożenie jest w miejscu, do którego musimy uczęszczać codziennie" - napisał Broda.

Siostrzeniec premiera poruszył także temat wyboru Przemysława Czarnka na nowego ministra edukacji. Przypomnijmy, Czarnek nie został zaprzysiężony jeszcze na nowe stanowisko w związku z zakażeniem koronawirusem.

"Proszę, aby Pan zaprotestował. Będę z Panem szczery. Nie uważam Pana za świetnego ministra. Natomiast nie chcę dopuścić, aby homofob i mizogin dbał o wykształcenie młodzieży. Jak mamy się czuć, kiedy minister edukacji porównuje ideologie LGBT do faszyzmu (...) Wierzę, że przemyśli Pan sprawę i wykaże Pan troskę. Troskę dla osób, które chcą być sobą i godnie żyć" - zaapelował 17-letni aktywista.

Zobacz także

RadioZET.pl