Zamknij

Wzorowo walczyli z epidemią. Dziś w Japonii lawinowo przybywa zakażonych

19.04.2020 15:33
Japonia
fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON

Azja jako pierwszy kontynent zaczęła walkę z koronawirusem. Na początku przynosiła ona w miarę jednolity skutek. Gdy wydawało się, że epidemia została opanowana (Chiny, Korea Południowa), prawdziwy dramat zaczął rozgrywać się w Japonii i Indonezji, gdzie przyrosty zakażeń są największe.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W regionie Azji i Pacyfiku z koronawirusem walczono już od stycznia tego roku. Są kraje, którym – dzięki szybkiej reakcji władz - udało się powstrzymać rozwój epidemii. W tym gronie są choćby Tajwan, który teraz wspiera materialnie stronę polską, oraz Tajlandia.

Zobacz także

Na Tajwanie, którego władze zamknęły ruch powietrzny i morski po pierwszych doniesieniach o rozwoju epidemii koronawirusa w ChRL, od soboty do niedzieli rano odnotowano 22 nowe zakażenia. Większość, bo aż 21 przypadków, dotyczy żołnierzy i oficerów marynarki wojennej Tajwanu.

Niestety, są kraje, które początkowo dobrze radziły sobie z powstrzymaniem epidemii, ale w których następuje lawinowy wzrost zakażeń. W tym gronie jest dziś Japonia, ale też Indonezja (czwarty najludniejszy kraj świata). Informacje o sytuacji wymykającej się spod kontroli i możliwych przeciążeniach szpitali podają światowe agencje prasowe.

Tajlandia „trzyma wirusa”, umiarkowana sytuacja w Korei Płd.

Umiarkowany przebieg epidemii notowany jest w Tajlandii .W ciągu doby liczba zakażonych SARS-CoV-2 wzrosła o 32 przypadki, podnosząc ogólny bilans do 2765. Od kilku dni nie notuje się w tym ludnym kraju (67 mln mieszkańców) zmarłych na Covid-19.

W Tajlandii od kilku dni nie notowano żadnych nowych ofiar śmiertelnych. Do tej pory zmarło 49 osób

- podkreślił Taweesin Wisanuyothin, rzecznik sztabu kryzysowego ds. Covid-19

Władze kraju wprowadziły wcześnie szereg ograniczeń. Podobnie sytuacja ma się w sąsiednim Wietnamie, gdzie zdiagnozowano 268 zakażeń i nie odnotowano żadnego zgonu na COvid-19. 144 osoby zostały wyleczone.

Zobacz także

Jednocyfrowy wzrost zakażeń odnotowano w Korei Płd. (52 mln mieszkańców), co jest najlepszym wynikiem od tygodni. Koreańskie Centra Kontroli Chorób (KCDC) przekazały informację, o 8 nowych zakażeniach. Biorąc pod uwagę, że łączny bilans zarażeń sięga ponad 10,6 tysiąca (234 ofiary), są to pokrzepiające wieści

Musimy zachować czujność aż do momentu, gdy ostatni pacjent, u którego została potwierdzona obecność koronawirusa, nie zostanie wyleczony

- oświadczył w niedzielę prezydent Korei Płd. Mun Dze In.

Epicentrum koronawirusa w Korei Płd. jest portowe miasto Daegu.

Japonia traci kontrolę

Niepokojąco wygląda sytuacja w Japonii. Po początkowym sukcesie i niskich przyrostach, „krzywa zachorowań” idzie mocno w górę.

Zobacz także

Po dwóch miesiącach niskiego przyrostu zakażeń (poniżej tysiąca, w 120 milionowym kraju) przed dwoma tygodniami nastąpił tam radykalny wzrost infekcji. W dziesięć dni liczba zakażonych wzrosła o 5 tysięcy, a w niedzielę odnotowano 568 nowych przypadków.

Całkowita liczba zakażeń SARS-CoV-2 wynosi ponad 11 tysięcy. Biorąc pod uwagę ludność kraju – wciąż niewiele. Jednak władze już widzą skalę problemu przewidując przeciążenie szpitali. Przypomnijmy – w tym tygodniu premier Shinzo Abe rozszerzył na cały kraj stan nadzwyczajny. Jest krytykowany za późną decyzję w tej kwestii.

RadioZET.pl/PAP