Zamknij

Dzieci wracają do szkół. ”Nauczyciele są wystraszeni”

25.05.2020 07:00
Szkoła
fot. Krzysztof kapica/Polska Press/East News

Powrót części dzieci do szkoły staje się 25 maja faktem. Od poniedziałku w szkołach podstawowych będą organizowane zajęcia dla klas I-III i konsultacje dla ósmoklasistów. Jednocześnie nadal ma się odbywać nauka zdalna.

Kiedy uczniowie wrócą do szkół? To pytanie w trakcie pandemii koronawirusa zadawali sobie rodzice w całym kraju. W związku z epidemią 12 marca zawieszono zajęcia stacjonarne w szkołach. Od 25 marca lekcje prowadzone są zdalnie. Mateusz Morawiecki w trakcie konferencji, na której ogłaszał trzeci etap łagodzenia obostrzeń poinformował, że od 25 maja przywrócone zostają zajęcia opiekuńczo-wychowawcze z możliwością prowadzenia zajęć dydaktycznych dla uczniów klas I-III szkół podstawowych oraz konsultacje dla ósmoklasistów.

Szkoły od 25 maja mają funkcjonować w określonym reżimie sanitarnym. Zalecenia wydał resort edukacji, zdrowia i GIS. Zgodnie z nimi, wszyscy pracownicy szkoły - w razie konieczności - powinni być zaopatrzeni w środki ochrony osobistej.

Powrót dzieci do szkół i nowy reżim sanitarny 

Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Solidarność Oświata powiedział w rozmowie z PAP, że jeśli środki ochrony osobistej nie będą zapewnione, nauczyciele z jego związku będą odmawiać wykonywania pracy.

Moim zdaniem te wszystkie ruchy ze strony ministerstwa edukacji w tym roku szkolnym są przedwczesne i zbędne. Trzeba było prowadzić do końca naukę zdalną, a nie ryzykować tendencją wzrostową epidemii

- stwierdził Wittkowicz. Według niego szkoły zostały poinformowane o częściowym wznowieniu zajęć stacjonarnych ze zbyt małym wyprzedzeniem.

Zobacz także

Według wytycznych MEN, MZ i GIS dotyczących zajęć dla klas I-III w grupie będzie mogło przebywać do 12 uczniów. W uzasadnionych przypadkach za zgodą organu prowadzącego będzie można zwiększyć liczbę dzieci – nie więcej jednak niż o dwoje. W miarę możliwości do grupy przyporządkowani mają być ci sami nauczyciele. 

Kiedy uczniowie wrócą do szkół? Obawy nauczycieli 

Zdaniem dyrektora Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, Marka Pleśniara, część personelu oświatowy bardzo się boi powrotu do pracy w szkołach. 

Wystraszono nas. Przecież wszyscy chodzimy w maskach, na ulicy, w sklepach. I nagle w szkołach będą dzieci bez masek, podczas gdy na ulicy z rodzicami te same dzieci od 4 roku życia chodzą w maskach. Ludzie są wystraszeni i ja się im nie dziwię, bo jest to niezgodne z tym, co przez dwa miesiące wdrażaliśmy w społeczeństwie

 - wskazał.

O obawach nauczycieli mówi też prezes Fundacji Ja, Nauczyciel Marcin Korczyc.

Nauczyciele pytają konkretnie, jak to ma być? Czy w związku z zachowaniem dystansu w klasach zatrudnimy dodatkowo pół miliona nauczycieli, którzy zajmą się połową dzieci? Czy może będziemy uczyć rotacyjnie - w szkole oraz zdalnie? Jak będzie wyglądała kwestia maseczek? Nikt o zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie mówić cały dzień z maseczką na twarzy

- powiedział Korczyc. Jak podkreślił, nauczyciele i uczniowie tęsknią za szkołą, ale jednocześnie nauczyli się pracować zdalnie. Wyzwaniem - zdaniem Pleśniara - będą też procedury na wypadek wystąpienia zakażenia u ucznia lub nauczyciela.

RadioZET.pl/PAP