Zamknij

Kolejne szkoły zamknięte. Rekordowa liczba placówek z trybem niestandardowym

25.09.2020 17:38
Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski
fot. PAP/Paweł Supernak

Piątek to kolejny dzień z rekordowym wzrostem liczby zakażeń w Polsce, ale też z rekordową liczbą szkół, których uczniowie uczyli się nie w szkolnych ławkach, a ze swoich domów. Takich placówek jest coraz więcej.

Koronawirus każdego dnia wykrywany jest w kolejnych szkołach. Od rozpoczęcia nowego roku szkolnego minęły trzy tygodnie, a uczniów, którzy zmuszeni są do powrotu do trwającej przed wakacjami kilka miesięcy nauki zdalnej – przybywa. W piątek w niestandardowym trybie działało najwięcej szkół od powrotu dzieci do placówek we wrześniu. Z danych przekazanych tuż przed weekendem przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, a sporządzonych na podstawie informacji uzyskanych od kuratoriów oświaty, wynika, że w piątek w trybie mieszanym pracowało 321 placówek oświatowych, a w trybie zdalnym 106.

Faktycznie normalnie wciąż pracuje bardzo dużo, bo prawie 48 tys. placówek, co stanowi 99,12 proc. wszystkich polskich szkół. Z dziennych raportów MEN jasno wynika jednak, że liczba placówek działających niestandardowo systematycznie rośnie. Co więcej, liczba szkół pracujących w piątek w sposób mieszany i zdalny była najwyższa od początku roku szkolnego.

Funkcjonowanie przedszkoli, szkół i placówek oświatowych – stan na 25 września:

  • 48 057 – tryb stacjonarny (99,12 proc. wszystkich)
  • 321 – tryb mieszany (tj. 0,66 proc. wszystkich)
  • 106 – tryb zdalny (tj. 0,22 proc. wszystkich)

Do tej pory najwięcej placówek pracowało w systemie mieszanym (hybrydowym) lub zdalnym w czwartek – odpowiednio 274 i 92 oraz w piątek w ubiegłym tygodniu – odpowiednio 246 i 80.

Przypomnijmy, że kilka dni wcześniej szef MEN Dariusz Piontkowski odniósł się do pojawiających się wciąż pytań o ewentualne ponowne zamknięcie szkół. Jak mówił, póki co takie decyzje nie zapadły, a dopóki to będzie możliwe, szkoły będą funkcjonowały normalnie. W piątek z kolei wspomniał o „mankamentach” nauki zdalnej. - Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół – podkreślał Piontkowski na antenie Polskiego Radia, dodając przy tym, że obecnie "kształcenie na odległość dotyczy tylko krótkiego czasu" i "nie powinno powodować, żeby większa grupa uczniów była wykluczona cyfrowo".

Zobacz także

RadioZET.pl/MEN