Zamknij

Kołobrzeg. Trzy oddziały szpitala zamknięte. Lekarz: jestem tu 11. dobę

15.04.2020 17:04
Kołobrzeg
fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

61 osób - 48 pacjentów i 13 pracowników medycznych - przebywa na kwarantannie w Regionalnym Szpitalu w Kołobrzegu. Łącznie zamknięte są trzy oddziały, w tym psychiatryczny. Zatrudniony na nim lekarz opowiedział mediom, jak wygląda sytuacja w kołobrzeskiej placówce. 

W Regionalnym Szpitalu w Kołobrzegu zamknięto trzy oddziały: kardiologiczny, rehabilitacyjny i psychiatryczny. Łącznie na kwarantannie w całej placówce przebywa 61 osób - 48 pacjentów oraz 13 pracowników medycznych. 

Zobacz także

Jeśli chodzi o oddział psychiatryczny, to objęto go kwarantanną w zeszłą niedzielę. Część osób przetransportowano do Szczecina, obecnie w kołobrzeskim oddziale przebywa 11 zakażonych koronawirusem pacjentów, jeden lekarz, dwie pielęgniarki i pielęgniarz. Rzeczniczka prasowa szpitala Patrycja Głomska w rozmowie z WP poinformowała, że kwarantanna potrwa do 19 kwietnia. Do tego czasu te kilkanaście osób nie może opuścić budynku.

Koronawirus w szpitalu w Kołobrzegu

Wirtualna Polska skontaktowała się także z wspomnianym wyżej lekarzem. Psychiatra dr Michał Kijanka opowiedział, jak wygląda życie w szpitalu w trakcie kwarantanny, w sytuacji, gdy jest się jedynym lekarzem na oddziale. 

Zobacz także

- Mieszkam w gabinecie lekarskim, kąpiemy się w pokoju socjalnym. Mamy też mikrofalówkę, w której możemy podgrzewać jedzenie. Dla pielęgniarek i pielęgniarzy w szpitalu jest osobne pomieszczenie - relacjonował Kijanka.

Byliśmy przygotowani na to, że wirus się rozprzestrzeni i któregoś dnia ktoś z nas, kto będzie akurat na dyżurze będzie musiał zostać na nim dłużej. Na dyżur przyszedłem 4 kwietnia i to właśnie tego dnia mieliśmy pacjenta z objawami koronawirusa. W szpitalu jestem 11 dobę - opowiada psychiatra Michał Kijanka - Personel musiał zostać objęty kwarantanną. I zostać z pacjentami

- opowiadał medyk w rozmowie z dziennikarką WP, dodając: - Do szpitala dowożone jest jedzenie. Każda porcja dla pacjentów pakowana jest w hermetyczne pojemniki. Na oddziale pielęgniarki przekazują je pacjentom wraz z jednorazowymi sztućcami. Pacjenci są w dobrym stanie. I nawet te osoby, które cierpią na ciężkie choroby psychiczne rozumieją, że sytuacja jest wyjątkowa i dobrze sobie radzą.

Zobacz także

Według relacji dr Kijanki, gdy tylko koronawirus zaczął się rozprzestrzeniać, ze szpitala do domu wypisywano zdrowych pacjentów. Zaś tych, którzy byli najbardziej narażeni na zakażenie, czyli starszych z chorobami przewlekłymi, a wymagających również leczenia psychiatrycznego, skierowano do szpitala w Szczecinie. W tym tygodniu na oddziale ponownie przeprowadzone zostaną testy na koronawirusa. 

W czwartek pobrane próbki do badań na obecność koronawirusa zostały pobrane od pięciu osób personelu i sześciu pacjentów oddziału kardiologicznego. Czekamy na wyniki. Potem przebadane zostanie 20 osób z oddziału rehabilitacyjnego 

- mówiła z kolei, także w rozmowie z WP, rzeczniczka szpitala Patrycja Głomska. - Pacjenci mają zapewnione wyżywienie i środki do dezynfekcji. Staramy się na tyle na ile jest to możliwe, aby organizacja oddziału nie była zakłócona. Leczenie pacjentów nadal trwa - podkreśliła. 

Kołobrzeg. Kwarantanna i pomoc dla medyków

Kwarantanna na pozostałych dwóch oddziałach potrwa do 21 kwietnia. W mediach społecznościowych powstają natomiast lokalne grupy wsparcia, które dostarczają medykom ubrania, żywność i środki higieniczne. 

Przypomnijmy, że w Polsce, jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, zanotowano dotychczas 7408 przypadków zakażenia koronawirusem. Resort potwierdził również, że do tej pory zmarło 268 osób. 

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/wp.pl