Zamknij

Były minister zdrowia naruszył przepisy. I jeszcze ukarał za to ludzi

15.04.2020 22:12
Konstanty Radziwiłł naruszył przepisy
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/EastNews

Konstanty Radziwiłł, były minister zdrowia w rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, bezprawnie oddelegował pracowników z Łochowskiej Woli do walki z koronawirusem w Domu Pomocy Społecznej w Tomczycach. Kiedy odmówili, wlepił im - także bezprawnie - po 5 tysięcy złotych kary.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Na początku kwietnia w DPS-ie w Tomczycach wykryto 69 przypadków zakażenia koronawirusem u pensjonariuszy oraz 30 w gronie pracowników. Ośrodek zamknięto, a wszystkich obecnych na terenie poddano kwarantannie.

Konstanty Radziwiłł złamał przepisy

Do pracy w Tomczycach wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł oddelegował kadrę zamkniętego na czas pandemii Środowiskowego Domu Samopomocy w oddalonej o 20 km Łychowskiej Woli. Powołał się przy tym na zapisy zawarte w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Niestety, wśród pracowników wysłanych do DPS-u znalazły się osoby niekwalifikującego się do tego typu działań, m.in. matka samotnie wychowująca 13-letniego syna czy kobieta znajdująca się w grupie podwyższonego ryzyka, bo osiągnęła już 60. rok życia. W sumie do Tomczyc miało pojechać dziesięć osób. Pojechała jedna, a pozostałe złożył odwołania. Kilka dni później do ich domów zapukali funkcjonariusze policji, którzy decyzją wojewody nałożyli na nich po pięć tysięcy złotych kary.

Wojewoda mazowiecki nie odpowiedział na pytania dziennikarza Onetu Marcina Wyrwała, który opisał sprawę. Przedstawił tylko stosowne przepisy i zapowiedział wycofanie się z nałożonych kar w przypadku osób, które nie kwalifikowały się do takiej delegacji. W świetle przepisów powinien sprawdzić to przed wysłaniem wniosków o skierowanie pracowników ŚDS-u do Tomczyc.

"W przypadku, gdy osoba skierowana do pracy podlega przewidzianym w ustawie wyłączeniom (np. opieka nad małoletnim dzieckiem) – wówczas wojewoda uchyla swoją decyzję – zarówno o oddelegowaniu, jak i karze" - napisano w odpowiedzi.

Koronawirus - aktualne dane. Co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/Onet