Zamknij

34-latek pijany jeździł pociągiem. Powinien być na kwarantannie

17.04.2020 14:00
Pijany podróżował pociągiem, powinien być na kwarantannie
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Policjanci ze Świebodzina zatrzymali 34-latka, który po powrocie do kraju nie poddał się obowiązkowej kwarantannie. Mężczyzna jechał pociągiem do granicznych Słubic, był nietrzeźwy i awanturował się - poinformował w piątek Marcin Ruciński z Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie.

Mieszkaniec Zgierza (woj. łódzkie) powinien odbyć kwarantannę po tym, jak w środę wrócił z zagranicy. Następnej nocy był jednak nie w domu, a w pociągu relacji Poznań-Słubice.

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei wysiedli z nim na stacji w Zbąszynku w Lubuskiem, gdyż nie miał biletu, był pijany i awanturował się. Na miejsce sokiści wezwali policję.

34-latek nie miał dokumentów. Po ustaleniu jego tożsamości okazało się, że złamał zasady kwarantanny. Policjanci w specjalnych kombinezonach przewieźli go na Oddział Zakaźny do Zielonej Góry i oddali po opiekę medykom.

Zobacz także

- Sprawa jednak na tym się nie zakończy. Za lekkomyślne zachowanie policja oraz służby sanitarne wyciągną wobec mężczyzny konsekwencje. Grozi mu wysoka grzywna – zapowiedział Ruciński.

Policjant przypomniał, że wprowadzone w związku z pandemią ograniczenia i nakazy mają na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Dotyczy to także osób przyjeżdżających z zagranicy. Osoby takie obowiązkowo muszą poddać się 14-dniowej kwarantannie.

- To, czy się do niej stosują, sprawdzają w całym kraju policjanci. Osoby na kwarantannie mają także obowiązek używania aplikacji mobilnej. Do tej pory zdarzały się sytuacje złamania kwarantanny. Jednakże ostatni przypadek zaskoczył nawet policjantów – zaznaczył Ruciński.

Więcej informacji na temat koronawirusa:

RadioZET.pl/PAP