Zamknij

"Jeżeli by oddzielić Śląsk..." Szumowski komentuje plotki o izolacji województwa

11.05.2020 13:09
Koronawirus na Śląsku. Szumowski komentuje doniesienia o wyizolowaniu województwa
fot. Dominik Gajda/REPORTER

Jeżeli byśmy oddzielili Śląsk i zakażenia koronawirusem w kopalniach od przebiegu epidemii w Polsce, to mielibyśmy już tendencje spadkową - stwierdził minister zdrowia Łukasz Szumowski. Czy więc rząd faktycznie rozważa zamknięcie województwa lub luzowanie obostrzeń w innym tempie? Oficjalnego potwierdzenia nie ma, ale spekulacji nie brakuje.

  • Liczba osób zakażonych koronawirusem rośnie gwałtownie w województwie śląskim. Do tej pory zaraziło się tam 3 708 osób. Mówi się, że rząd planuje "wyizolowanie" województwa
  • Dużą część nowych infekcji odnotowano wśród górników i ich rodzin, u których rozpoczęto już przeprowadzanie przesiewowych badań na obecność SARS-CoV-2
  • Chcemy jak najszybciej zlokalizować ogniska zakażeń na Śląsku i odizolować osoby chore – powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski

Na Śląsku zakażenie koronawirusem stwierdzono już u ponad 3,7 tys. osób. W ostatnich dniach ogniskami SARC-CoV-2 stały się tamtejsze kopalnie. W kilku z nich wydobycie już wstrzymano. Obecnie trwają badania przesiewowe wśród górników.

Przy pogarszającej się sytuacji epidemicznej zaczęły pojawiać się spekulacje na temat zamknięcia całego województwa lub otoczenia go kordonem sanitarnym. Według „Dziennika Zachodniego” to scenariusz, który leży na rządowym stole, choć jak dotąd ostateczne decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte.

Zobacz także

Województwo śląskie zostanie wyizolowane?

Łukasz Szumowski podkreślał w niedzielę, że gdyby nie epidemia na Śląsku, to „mielibyśmy już tendencje spadkową”. Pytany w poniedziałek o możliwe działania rządu wobec sytuacji na Śląsku powiedział, że decyzje zostaną podjęte, gdy spłyną wyniki tysięcy badań przesiewowych. A to ma stać się jeszcze w poniedziałek.

Jak będziemy je mieli, wtedy decyzje o tym, czy Śląsk będzie trochę później niż reszta województw, podejmiemy dopiero, jak te wyniki spłyną

- powiedział. Jak dodał, w sobotę na Śląsku wykonano ponad 3 tys. wymazów, a w niedzielę 5 tys. W poniedziałek i w kolejnych dniach ma być robione po 3 tys. wymazów "po to, żeby jak najszybciej te ogniska zlokalizować, zlokalizować osoby chore i odizolować od pozostałych". 

- W trzech kopalniach już całe załogi są przebadane, czekamy na wyniki. W pozostałych, mam nadzieję, że w przeciągu dwóch dni zakończymy ten proces. Jednocześnie badamy inne kopalnie wyrywkowo. To jest bardzo poważna sytuacja z punktu widzenia epidemicznego, na szczęście nie aż tak dramatyczna z punktu widzenia takiego medycznego i ludzkiego, bo te osoby nie chorują ciężko – powiedział Szumowski.

Co oznacza wspomniane "później dla Śląska"? Tego minister sprecyzować nie chciał. - Jeżeli w jednym województwie mamy kilka przypadków zachorowania, a w drugim województwie mamy nowych sto czterdzieści kilka przypadków zachorowania, no to pokazuje różnicę w ilości zapadalności, czyli w ilości tego wirusa, który krąży w województwie – powiedział.

Koronawirus na Śląsku

Przypomnijmy, że z danych opublikowanych w poniedziałek po godzinie 10 przez resort zdrowia wynika, że obecność koronawirusa potwierdzono u kolejnych 210 osób, z czego aż 140 zanotowano w województwie śląskim.

Jak poinformowały w poniedziałek rano służby wojewody śląskiego, wirusa wykryto m.in. u 57 pracowników gliwickiej kopalni Sośnica. Danych z tego zakładu brakowało w niedzielnej popołudniowej informacji dotyczącej innych czwartkowych próbek. Sygnalizowano wówczas, że wirusa wykryto w próbkach pobranych od 108 górników. To pracownicy kopalń: Jankowice w Rybniku (38 osób), Murcki–Staszic w Katowicach (15 osób), Pniówek w Pawłowicach (29 osób) oraz Bobrek w Bytomiu (26 osób).

RadioZET.pl/Ministerstwo Zdrowia/Dziennik Zachodni/Polska Grupa Górnicza