Zamknij

Dramatyczna sytuacja za polską granicą. "Przechodzimy w tryb ratowania życia"

17.01.2021 15:11

Sytuacja w związku z Covid-19 na Ukrainie jest bardzo poważna; szpitale przede wszystkim zmagają się z brakiem personelu medycznego, nieoptymalną infrastrukturą i przeciążeniem pracą - przekazał Jarno Habicht, szef biura WHO na Ukrainie. 

koronawirus na Ukrainie
fot. AP/Associated Press/East News

- Ukraina, tak jak wiele krajów w Europie, zmaga się z wysoką intensywnością transmisji (wirusa) i powiedziałbym, że sytuacja jest bardzo poważna - podkreślił Habicht w odpowiedzi na pytania PAP. Zaznaczył, że WHO zachęca ukraińskie władze do udoskonalenia śledzenia kontaktów osób zakażonych, gdyż jest to najważniejsze w przerwaniu łańcucha infekcji. 

Szef biura WHO na Ukrainie: Musimy ratować jak najwięcej ludzi

- Przechodzimy w tryb ratowania życia. Musimy ratować jak najwięcej ludzi, a w tym samym czasie robić tak, by życie toczyło się dalej, gospodarka działała, a szkoły funkcjonowały - kontynuował. - Należy wziąć pod uwagę przy tym kilka kwestii, takich jak zmęczenie pandemią w oczekiwaniu na szczepionkę - zauważył. 

Ludzie są zmęczeni podejmowanymi w trakcie tego przeciągającego się kryzysu środkami, ale z drugiej strony nasze indywidualne działania pomagają w walce z pandemią. Nie można też dopuścić do wycieńczenia pracowników służby zdrowia. Szef biura WHO na Ukrainie

Jarno Habicht zaznaczył, że możliwości ukraińskiego systemu opieki zdrowotnej, jeśli chodzi o leczenie ciężkich przypadków, pozostają ograniczone. - W minionym roku byliśmy świadkami wielu przykładów, kiedy pracownicy służby zdrowia adaptują się do pracy z nowym wirusem, praktycznie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, w nadzwyczajnych warunkach - podkreślił Habicht. - Główne wyzwania różnią się w zależności od szpitala, ale są wśród nich: brak personelu medycznego, nieoptymalna infrastruktura i duże obciążenie pracą - oznajmił.

loader

Od 8 do 24 stycznia na Ukrainie obowiązują zaostrzone przeciwepidemiczne restrykcje, które m.in. przewidują, że restauracje i kawiarnie mogą obsługiwać klientów tylko na wynos, zamknięte mają być kina, siłownie, centra handlowe, jarmarki świąteczne, większość sklepów. Zabronione są imprezy masowe. Jak ocenił szef biura WHO, wpływ takich kroków na sytuację epidemiczną będzie zależeć od poziomu przestrzegania ich przez ludność i od zaangażowania władz na poziomie krajowym i lokalnym w kontrolowanie ich wdrażania.

- Musimy usilnie starać się, by zdrowie pozostawało na szczycie politycznej agendy - dodał, wyrażając nadzieję na to, że w 2021 roku będziemy w lepszej sytuacji. - Zazwyczaj taka pandemia trwa około dwóch lat i dobra wiadomość jest taka, że jesteśmy w połowie. Jest też nadzieja związana ze szczepionką oraz rozwojem innego leczenia i technologii - zauważył. - Powinniśmy jednak bardzo uważać, by w styczniu i lutym nie dopuścić do gorszej sytuacji, której mogliśmy uniknąć - ostrzegł Habicht.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP