Zamknij

Setki "dzieci na zamówienie" utknęło w klinikach. Czekają na swoich rodziców

16.05.2020 20:39
Setki "dzieci na zamówienie" utknęło w klinikach. Czekają na swoich rodziców
fot. Biotexcom

Koronawirus sprawił, że rodzice nie mogą odebrać swoich nowonarodzonych dzieci. Mowa o Ukrainie, gdzie kwitnie surogacja i handel niemowlętami. W związku z pandemią i wprowadzonymi restrykcjami, prawie 50 noworodków utknęło w kijowskiej klinice i czeka na swoich rodziców. W sieci opublikowano wstrząsający film, ukazujący realia surogacji na Ukrainie. Szacuje się, że takich noworodków na terenie całego kraju może być nawet kilkaset.

Koronawirus na świecie. Handel dziećmi w trakcie pandemii SARS-CoV-2? Sprawę opisał m.in. magazyn "Time". Do sieci trafił film dokumentalny, który pokazała jedna z ukraińskich agencji. Szczególnie przebił się on we włoskich mediach. Film pokazuje realia rynku surogacji na Ukrainie. Jak podają zagraniczne media, handel dziećmi w tym kraju kwitnie a we Włoszech taka praktyka jest nielegalna. Dlatego też wielu Włochów decyduje się na adopcję dziecka urodzonego przez surogatkę z Ukrainy. Obywatele Włoch stanowią duży odsetek "klientów" ukraińskich surogatek, ale wśród nich są także Amerykanie, Brytyjczycy, Meksykanie, Portugalczycy czy Francuzi.

Nagranie pokazuje, jak pandemia koronawirusa sparaliżowała tę branżę. Klienci klinik zajmujących się surogacją (na Ukrainie tego typu placówek jest od ok. 50 do 70, a przebywa w nich łącznie nawet 500 niemowląt) zapłacili za "zamówione" dzieci ale w związku z obostrzeniami, wprowadzonymi przez koronawirusa, nie mogą ich odebrać.

Fragmenty kontrowersyjnego filmu pokazano również na antenie TVN w "Faktach".

Zobacz także

Koronawirus sparaliżował klinki zajmujące się surogacją

Z filmu dowiadujemy się, ile pieniędzy może zarobić surogatka za wynajęcie swojego brzucha i urodzenie dziecka innej parze. W produkcji wystąpili przedstawiciele tylko jednej z klinik działających na terenie Ukrainy – Biotexcom. Twórcy dokumentu opublikowali wstrząsające zdjęcia z wnętrza placówki, na których 46 niemowląt, których nie można przekazać oczekującym na nie rodzicom.

Zobacz także

Wypowiadający się w filmie prawnik reprezentujący Biotexcom Deniz Herman podkreśla, że wielokrotnie pod jego adresem kierowano oskarżenia o handel ludźmi. Wiele osób wskazuje, że taki proces to po prostu handel ludzkim ciałem, a w tym przypadki ukraińskimi dziećmi. Branża jednak cieszy się ogromnym zapotrzebowaniem.

Zobacz także

ile kosztuje dziecko? Ile zarabia surogatka?

Według Biotexcom, za urodzenie dziecka innej parze surogatka otrzymuje w przeliczeniu około 80 tysięcy złotych. Ten rodzaj zarobku wiele kobiet wybiera nawet kilkakrotnie.

Zobacz także

A cena za dziecko? Waha się pomiędzy 120 a 300 tysiącami złotych. W skład opłat wchodzą m.in. transport na spotkania i wynagrodzenie dla surogatki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 

RadioZET.pl/”Fakty” TVN/npr.org/time.com/o2.pl/Biotexcom Clinic/Youtube