Zamknij

Uczeń chory na astmę musi chodzić do szkoły w czasie pandemii. To decyzja sądu

22.10.2020 06:40
Zdjęcie ilustracyjne
fot. Polska Press/East News

Chorujący na astmę oskrzelową uczeń z Nadrenii-Palatynatu na zachodzie Niemiec przekonywał, że nie może fizycznie uczestniczyć w zajęciach w szkole, bo należy do grupy narażonej na ciężki przebieg Covid-19. Sąd był jednak innego zdania - pisze w środę "Der Spiegel"

Koronawirusem w Niemczech zakaziło się 11 287. osób Kolejnych 30 osób zmarło - poinformował w czwartek rano Instytut Chorób Zakaźnych im. Roberta Kocha (RKI). Łączna liczba zakażonych od początku pandemii wzrosła do 392 049 a ofiar śmiertelnych do 9 905. Jeden z uczniów w Nadrenii-Palatynatu na zachodzie Niemiec chorujący na astmę oskrzelową przekonywał, że nie może uczęszczać do szkoły w trakcie pandemii ponieważ – z racji swojego schorzenia – należy do grupy osób, narażonych na ciężki przebieg Covid-19. Jak donosi gazeta "Der Spiegel", sąd jednak podjął inną decyzję.

Zobacz także

Młody człowiek uczęszcza do klasy dla szczególnie utalentowanych uczniów w liceum w mieście Kaiserslautern. W połowie września złożył wniosek o zwolnienie z nauczania bezpośredniego i zamiast tego chciał uczyć się zdalnie. Argumentował, że cierpi na astmę oskrzelową, a niektórzy jego krewni mają inne poważne choroby. Wskazywał m.in., że ze względu profil swojej klasy jest przyzwyczajony do nauki indywidualnej oraz przekonywał, że środki bezpieczeństwa epidemicznego w jego szkole są niewystarczające, a on sam czuje się zagrożony zakażeniem podczas podróży do szkoły transportem publicznym.

Uczeń z astmą oskrzelową musi chodzić do szkoły w czasach pandemii. To decyzja sądu

Sąd administracyjny w Neustadt an der Weinstrasse uznał jednak, że prawo do zwolnienia z osobistego udziału w lekcjach nie wynika z podstawowego prawa do życia i nietykalności cielesnej zawartych w niemieckiej konstytucji. Nie gwarantuje ona pełnej ochrony przed każdym zagrożeniem dla zdrowia - stwierdzono.

Zobacz także

Nawet biorąc pod uwagę przedstawione zaświadczenie lekarskie o chorobie, uczeń nie udowodnił w wystarczającym stopniu, że nie może chodzić do szkoły - ocenił sąd. W zaświadczeniu jest mowa o diagnozie i wymaganym "specjalnym szkoleniu", ale bez wyjaśnienia, co to ma znaczyć. Uwzględnienie faktu, że uczeń nie bierze udziału w zajęciach stacjonarnych w celu ochrony swoich bliskich, jest "możliwe tylko w bardzo ograniczonych, wyjątkowych przypadkach" - stwierdził sąd w decyzji cytowanej przez "Spiegla".

Zobacz także

Według Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z powodu pandemii "pewne ryzyko zakażenia jest obecnie częścią ogólnego ryzyka życia całej populacji". Pomimo konsekwentnie wdrażanej koncepcji higieny ryzyko infekcji nie zmniejszy się do zera - stwierdzili sędziowie. Podkreślili, że wspomniana szkoła podjęła stosowne kroki w celu ochrony swoich uczniów przed infekcją.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP