Zamknij

Na spacerze 2 metry odstępu od drugiej osoby. "Mimo, że śpimy w jednym łóżku?"

31.03.2020 14:17
Na spacerze 2 metry odstępu od drugiej osoby. "Mimo, że śpimy w jednym łóżku?"
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Musimy utrzymać dystans społeczny na ulicach – apelował na konferencji prasowej po wtorkowym spotkaniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego premier Mateusz Morawiecki. Na czym polegają nowe obostrzenia, wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa? Nie dla wszystkich są one jasne i klarowne. "Rodzina, mąż, żona razem mieszkający pod jednym dachem na ulicy mają iść 2 metry od siebie? w domu od siebie się nie zarażą, a na ulicy już tak?" - pytają zdezorientowani internauci.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Koronawirus w Polsce rozprzestrzenia się w ekspresowym tempie – na chwilę obecną bilans zachorowań na Covid-19 wynosi  2131 osób zakażonych i 31 zmarłych.

- Najważniejsza zasada, to zasada dystansu społecznego, to 2 metry od drugiej osoby, z wyjątkiem gdy mama lub tato opiekuje się dzieckiem na spacerze, czy opiekujemy się osobą z niepełnosprawnościami – poinformował Morawiecki. Szef rządu dodał, że wprowadzane jest też ograniczenie dostęp do parków, bulwarów, miejsc rekreacji, plaż.

"Zapisy trudne do zdefiniowania"

Z kolei minister zdrowia Łukasz Szumowski zwrócił na uwagę na kwestię spacerów. Szef resortu zdrowia został zapytany, czy obywatelom wciąż mają możliwość biegania i wychodzenia z psem.

Zobacz także

Nie wykorzystujmy uprawnienia z epidemicznych rozporządzeń do uprawiania joggingu i poprawiania formy fizycznej przez te dwa tygodnie. Bez takich ćwiczeń damy radę. Jeżeli musimy bezwzględnie wyjść to przewietrzmy się i wróćmy do domu

- mówił we wtorek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Zobacz także

To nie jest tak, że my mamy prawo biegania, uprawiania sportów. Traktujmy to uprawnienie z epidemicznych rozporządzeń, a teraz z tego dokumentu, jako niezbędny środek higieny zdrowia psychicznego. To nie o to chodzi, żebyśmy utrzymali formę, żebyśmy biegali ileś kilometrów wokół domu. Chodzi o to, żebyśmy po prostu mogli wyjść z psem albo wyjść i przewietrzyć się krótko i jak najkrócej i wrócić do domu

 - wyjaśnił Szumowski.

Zobacz także

Dodał, że "oczywiście twarde zapisy są trudne do zdefiniowania".

Tu bardzo wiele zależy od rozsądku Polaków. W związku z tym moja ogromna prośba: nie wykorzystujmy tego do uprawiania joggingu. Nie wykorzystujmy tego do poprawiania sobie formy fizycznej przez te dwa tygodnie. Naprawdę bez takich ćwiczeń fizycznych damy radę. Jeżeli musimy już bezwzględnie wyjść, to wtedy wyjdźmy, przewietrzmy się i wróćmy do domu

- powiedział.

Internauci zadają pytania

Ogłoszenie nowych obostrzeń już wywołuje niejasności. "W łóżku też minimalnie dwa metry? Czy nagle poza domem zaczynają obowiązywać pewne absurdy" – pisze jeden z użytkowników Twittera.

"Chyba niepoważni jesteście… rodzina, mąż, żona razem mieszkający pod jednym dachem na ulicy mają iść 2 metry od siebie? w domu od siebie się nie zarażą, a na ulicy już tak?" – pyta z kolei inny internauta.

"A więc mimo mieszkania razem na ok. 50m2 w dwie osoby musimy po wyjściu na dwór odejść od siebie na te 1,5 po to żeby nie dostać mandatu, mimo że na co dzień śpimy w jednym łóżku? Przecież to nie ma najmniejszego sensu, brzmi jakbyście chcieli specjalnie ludzi narazić na mandaty" – zauważa kolejny komentator.

 

RadioZET.pl/PAP/Kancelaria Premiera/Twitter