Zamknij

Agencja Rezerw Materiałowych nie kupiła maseczek bo…kupowała węgiel?

05.04.2020 18:01
Agencja Rezerw Materiałowych nie kupiła maseczek bo…kupowała węgiel?
fot. Damian Klamka/East News

To, że pracownicy służby zdrowia nie mają do dyspozycji wystarczających środków ochrony osobistej - takich jak maseczki, rękawiczki i płyny dezynfekcyjne - wiemy już praktycznie od początku epidemii koronawirusa w naszym kraju. Jak się okazuje, Agencja Rezerw Materiałowych - instytucja odpowiedzialna za gromadzenie tego typu produktów w przypadku sytuacji kryzysowych - nie wykupiła odpowiedniej ilości maseczek dla medyków. Według nieoficjalnych doniesień, miała za to w ostatnim czasie dokonywać zakupu...węgla.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O sprawie donoszą między innymi "Gazeta Wyborcza" i TVN24. Jak się okazuje, Agencja Rezerw Materiałowych była instytucją skrajnie niedofinansowaną przez szereg lat. Dziennikarze dotarli do raportów NIK, z których m.in. wynika, że ARM musiała wielokrotnie zaciągać kredyty. Kiedy sytuacja finansowa agencji się wstępnie ustabilizowała, pieniądze nie zostały przeznaczone na zakup środków ochrony osobistej – takich jak np. maseczki, przyłbice, płyny – tylko na…węgiel. Obecnie przetargi ARM bada Najwyższa Izba Kontroli – czytamy na tvn24.pl. Dziennikarze stacji podkreślają fakt, że znaczący wpływ na poprawę sytuacji finansowej ARM miała zmiana, która zaszła jeszcze w 2015 roku. Wówczas nadzór nad agencją przejął minister energii - dowiadujemy się.

Przetarg na węgiel zamiast środków ochronnych? Sprawę bada NIK

Jak dalej donosi TVN24, jeden z większych przetargów (warto podkreślić, że mowa o dysponowaniu pieniędzmi podatnika) dotyczył właśnie zakupu węgla. Na portalu przytoczono fragment raportu Najwyższej Izby Kontroli, który brzmi następująco: "28 grudnia 2017 roku Agencja Rezerw Materiałowych dokonała zakupu węgla o łącznej wartości 149,9 miliona złotych". Taka suma nie umknęła uwadze inspektorów NIK – podaje stacja.

Zobacz także

Stawialiśmy sobie pytanie, czy zakupy węgla są rzeczywiście konieczne w kraju, gdzie jest jeszcze tyle kopalń funkcjonujących, a hałdy są pełne. To wyglądało bardziej jak publiczna pomoc kopalniom niż tworzenie rezerw strategicznych

- miał powiedzieć w rozmowie z dziennikarzami TVN24 jeden z nich.

Zobacz także

Pod koniec 2019 roku Europę dosięgnęła już pandemia koronawirusa. Jak  z kolei nieoficjalnie informowała jakiś czas temu „Gazeta Wyborcza”, ARM miała kupić węgiel jeszcze pod koniec 2019 r. i na początku w2020 r. Na razie jednak doniesienia te pozostają niepotwierdzone – zweryfikuje je dopiero publikacja kolejnego raportu po kontroli NIK. Pojawić ma się on mniej więcej w czerwcu bieżącego roku.

Agencja Rezerw Materiałowych - czym się zajmuje?

Warto przypomnieć, za co odpowiedzialna jest Agencja Rezerwa Materiałowych. Instytucja ta ma za zadanie gromadzić wszelkie zapasy na wypadek kryzysu – takiego, jak np. epidemia koronawirusa. W magazynach agencji przechowywane są liczne surowce takie jak ropa i gaz. ARM ma także gromadzić żywność, lekarstwa, środki ochrony osobistej i wszelkiego rodzaju inne sprzęty.

Zobacz także

Jak w lutym przekonywał rząd, agencja miała być świetnie przygotowana na czasy pandemii. Z informacji, które dziś masowo napływają ze szpitali wynika jednak, że jest dokładnie odwrotnie. Brakuje podstawowych środków ochrony dla lekarzy i pracowników służby zdrowia, nie ma maseczek, rękawiczek ani płynów dezynfekcyjnych.

"Państwo zawiodło na całej linii"

Sprawę komentowała między innymi na antenie TOK.fm dziennikarka "Polityki" Joanna Solska.

Państwo zawiodło na całej linii. Coś takiego jak pandemia nie mieściło się naszym rządzącym w głowie. Gorzej, że się nie zmieściło, kiedy Agencja Wywiadu mówiła, że koronawirus do nas idzie. Sama służba zdrowia niewiele miała w tej sprawie do zrobienia, szpitale nie mogły na własną rękę kupować sprzętu

- mówiła.

RadioZET/GazetaWyborcza/tvn24.pl/TOK.fm