Zamknij

Kilkanaście osób uwięzionych na cmentarzu. Nie zdążyli wyjść przed zamknięciem

01.11.2020 17:31
Zdjęcie ilustracyjne
fot. Leszek Kowalski/REPORTER

W związku z epidemią koronawirusa w dniach 31.10 - 2.11 decyzją rządu zamknięte zostały cmentarze. Jak donosi "Dziennik Łódzki" przy ulicy Kurczaki w Łodzi doszło do nietypowej sytuacji. Pracownicy zamknęli bramę cmentarza w piątek o godzinie 22.00, nie sprawdzając czy ktoś jeszcze przebywa na terenie nekropolii. Utknęło tam łącznie 12 osób.

Cmentarze - ze względu na szerzącą się epidemię koronawirusa - decyzją rządu zostały zamknięte w dniach 31.10 - 2.11. Komunikat ten wywołał oburzenie wśród przedsiębiorców, handlujących zniczami i kwiatami. Wiele osób postanowiło odwiedzić groby bliskich wcześniej, udając się na cmentarz w piątek.

Zobacz także

Nietypowe zdarzenie miało miejsce na cmentarzu w Łodzi przy ul. Kurczaki. Pracownicy nekropolii zamknęli bramę cmentarza w piątek o godzinie 22.00. Nie sprawdzili jednak, czy ktoś wciąz przebywa na terenie cmentarza.

Kilkanaście osób uwięzionych na cmentarzu. Na miejscu ratownicy

Jak donosi "Dziennik Łódzki", na cmentarzu uwięzionych zostało dwanaście osób.

Zobacz także

"W piątek o godz. 22.15 straż otrzymała zgłoszenie o grupie osób uwięzionej na terenie jednej z nekropolii w Łodzi. Dyżurny zadysponował na miejsce zastęp ratowników" - napisano na portalu.

Zobacz także

Ratownicy udali się na miejsce wezwania. Mieli ze sobą klucze do bramy, dzięki którym wypuścili wszystkich uwięzionych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Dziennik Łódzki