Zamknij

Pielgrzymka w czasach koronawirusa. "Gdzie odstępy? Nie ma już wirusa"?

25.05.2020 17:19
Pielgrzymka w czasach koronawirusa. "Gdzie odstępy? Nie ma już wirusa"?
fot. Powiat Łowicki/Facebook

Pielgrzymka na Jasną Górę w czasie pandemii koronawirusa? Wierni najwyraźniej nie boją się epidemii. Wyruszyli w poniedziałek rano, do Częstochowy mają dotrzeć w sobotę - informują łowickie media lokalne. W sieci pojawiły się nagrania z wydarzenia, które ostro skomentowali internauci.

Koronawirus w Polsce nie słabnie. Liczba osób zakażonych SARS-CoV-2 w naszym kraju zbliża się już do 22 tysięcy. 1007 osób zmarło z powodu Covid-19, a obecnie największe epicentrum zachorowań obserwowane jest na Śląsku – głównie wśród górników, pracujących w kopalniach.

Pomimo tego, że rząd złagodził niektóre obostrzenia, dot. m.in. poruszania się w przestrzeni publicznej, działalności salonów kosmetycznych, fryzjerskich, hoteli oraz lokali gastronomicznych, organizowanie zgromadzeń wciąż jest zakazane.

Co w takim razie z pielgrzymkami? Jak donoszą łowickie, lokalne portale, pielgrzymki na Jasną Górę w Częstochowie najwyraźniej zakazy nie obowiązują…

Pielgrzymka na Jasną Górę w czasie pandemii koronawirusa

To już 365 z kolei Łowicka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę w Częstochowie – czytamy na łamach portalu lowicz24.eu. Wierni do celu mają dotrzeć w sobotę. Na nagraniach, udostępnionych w sieci przez lowicz24.eu i lowiczanin.info widzimy maszerujących ramię w ramię dorosłych, dzieci, młodzież i osoby starsze. To wszystko w czasach pandemii koronawirusa, kiedy obowiązuje całkowity zakaz zgromadzeń.

Jak czytamy w lokalnych mediach, to najstarsza pielgrzymka na Jasną Górę w Polsce. Jest organizowana od XVII wieku. Wierni zawsze wyruszali na wędrówkę z Łowicza, nie zważając na szalejące wojny, zamieszki, stan wojenny czy zabory. Jak podkreślają duchowni, jeszcze nigdy nie odwołano pielgrzymki ze względu na jakiekolwiek okoliczności zewnętrzne. Dlatego też maszerujących nie powstrzymał nawet koronawirus.

Ta pielgrzymka była nieprzerwana od 1655 roku. Ani razu jej nie przerwano. Czy były zabory, czy było wolno, czy szedł ksiądz, czy nie, ta pielgrzymka zawsze szła na Jasną Górę. I coś takiego przerwać, co trwało tyle lat, od Jana Kazimierza?

- powiedział dziennikarzom NaTemat.pl proboszcz parafii pod wezwaniem Świętego Ducha w Łowiczu.

Gdyby pielgrzymka nie poszła teraz na Jasną Górę, zdarzyłoby się to pierwszy raz w historii. To jedyna w Polsce pielgrzymka, która jest nieprzerwana

- dodawał.

Zobacz także

Co z noclegami w trakcie pielgrzymki? Zwyczaj nakazuje nocowanie pod dachem mieszkańców napotkanych na drodze. Jak będzie tym razem?

Wszystkim polecałem, żeby zaopatrzyć się w namioty. Na pewno na siłę nie będziemy do nikogo iść, musimy zachować dystans

- mówił lowicz24.eu. ksiądz Wiesław Frelek, przewodnik łowickiej pielgrzymki na Jasną Górę. Jak dodawał, "będziemy starali się nie wadzić nikomu. Dziadkowie by nam nie darowali, gdybyśmy nie poszli".

Organizator pielgrzymki oraz sami pątnicy musieli podjąć bardzo trudną decyzję. Iść czy nie iść? Z jednej strony na uwadze mieli obostrzenia i sytuację związaną z epidemią. Z drugiej tradycję wieloletniego, nieprzerwanego, pomimo wojen i różnych epidemii, łowickiego pielgrzymowania

 – czytamy na łamach lowicz24.eu.

Zobacz także

Niektórzy chwalą odwagę i zawziętość wiernych. "Niech wam Bóg błogosławi, brawo" – czytamy wśród komentarzy pod nagraniem. To jedna z nielicznych tego typu pozytywnych opinii. Internauci bardzo ostro skrytykowali inicjatywę ze względu na zagrożenie epidemiologiczne.

Internauci komentują pielgrzymkę w czasach koronawirusa

Użytkownicy mediów społecznościowych w większości są oburzeni. "Są równi i równiejsi" – komentuje jeden z nich, wskazując na protest przedsiębiorców w Warszawie, w trakcie którego doszło do brutalnej interwencji policji, aresztowania wielu uczestników, legitymowania ich i wypisywania skarg do Sanepidu. Na profilu Facebookowym Łowiczanin.info, pod transmisją pielgrzymki, odbywała się zawzięta dyskusja.

"A w Warszawie jak protestowali przedsiębiorcy to ich pałowali i gazem po oczach ich potraktowali bo jest zakaz publicznych zgromadzeń. To ja się pytam co to jest.
Gdzie jest policja, gdzie jest Minister Zdrowia i Premier?" – pytał jeden z internautów.

"A gdzie zachowanie bezpiecznej odległości? Zgromadzenie jest, a policji brak" – czytamy w z kolei w innym komentarzu.

Zobacz także

"Czy uczestnicy tego nielegalnego zgromadzenia zostali spisani? Czy nałożono na nich kary administracyjne 10 tys. zł. za niezachowanie odległości?" – komentował następny Facebookowicz.

Zobacz także

"Bardzo pięknie, że tyle wiernych uczestniczy, ale gdzie maski, gdzie odstępy? Nie ma już wirusa?" – dopytywano.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 

RadioZET.pl/Łowiczanin.info/łowicz24.eu/NaTemat