Zamknij

Świętokrzyskie. Dr Pabjan: służba zdrowia na granicy wydolności

21.10.2020 16:41
koronawirus w Polsce
fot. AP /Associated Press /East News (zdjęcie ilustracyjne)

Szpitale w Polsce zmagają się z coraz większymi trudnościami w związku z rosnącą liczbą chorych na COVID-19. - Świętokrzyska służba zdrowia jest na granicy wydolności. Borykamy się z brakiem miejsc w szpitalach i rąk do pracy – ocenił w rozmowie z PAP konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dr Paweł Pabjan.

Koronawirus w Polsce bije kolejne rekordy. W środę 21 października badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 10 040 osób - to najwięcej od początku trwania pandemii. Zmarło też 130 kolejnych osób - podał w środę resort zdrowia. Najwięcej zakażeń zanotowano w woj. małopolskim - 1 315.

Z ogromnymi problemami borykają się szpitale w całym kraju. Jak przekazał konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dr Paweł Pabjan, "świętokrzyska służba zdrowia jest już na granicy wydolności".

Koronawirus w Polsce. Lekarz: służba zdrowia na granicy wydolności

"Jako zakaźnicy jesteśmy na pierwszej linii frontu od początku pandemii. Jesteśmy już mocno zmęczeni. Jednak coraz większym problem są zakażenia wśród personelu. W mojej klinice od tygodnia z trzech aktywnych pięter jedno jest zupełnie wyłączone. To z tego powodu, że pielęgniarki są w kwarantannie albo zachorowały i nie ma możliwości, aby opiekować się chorymi w takim wymiarze jak dotychczas. A ponieważ ten sam problem dotyczy całego szpitala to praktycznie nie ma możliwości przesunięć personelu między oddziałami" – powiedział PAP dr Paweł Pabjan.

Zobacz także

Pytany, czy świętokrzyska służba zdrowia jest jeszcze wydolna, odparł, że jest "na granicy wydolności". Jednocześnie jako zasadny uznał pomysł powstawania szpitali polowych, a wcześniej przekształcania wybranych szpitali powiatowych w szpitale zajmujące się tylko chorymi na COVID-19.

Zobacz także

"Przed dwoma miesiącami mieliśmy 300-400 zakażeń w skali kraju dziennie. Teraz jest to 8-9 tys., z tego kilka procent wymaga położenia do szpitala. Spodziewamy się, że chorych z zapaleniami płuc, wymagających hospitalizacji będzie coraz więcej" – powiedział.

Kolejne rekordy zakażeń. "Będzie problem z hospitalizacją chorych na COVID-19"

"Jeśli zakażeń będzie przybywać, a nie uruchomimy dodatkowych łóżek, to za tydzień lub dwa możemy mieć realny problem z hospitalizacją chorych COVID-19" – zaznaczył.

Dodał, że w regionie nie ma dużych ognisk, które wpływałyby na wzrost zakażeń. Jak ocenił, infekcje wynikają przede wszystkim z powrotu uczniów do szkół.

Zobacz także

"W połowie września obserwowaliśmy duży wzrost zachorowań, a kolejny skok to moment, w którym studenci wrócili na uczelnie. Bez dwóch zdań jest to związane z otwarciem szkół. Mechanizm jest podobny w całym kraju" – powiedział.

"Wszystko wynika z tego, że w większości dzieci przechodzą zakażenie SARS-CoV-2 bezobjawowo. Przenoszą zakażenie na swoich rodziców, którzy częściej mają objawy. Z kolei ich dziadkowie – z racji na wiek i choroby towarzyszące przechodzą infekcję zdecydowanie ciężej" – dodał.

Zobacz także

Z danych urzędu wojewódzkiego wynika, że we wszystkich szpitalach w regionie przygotowanych są 643 łóżka covidowe, w tym 507 jest zajętych. Ponadto w regionie przygotowano 70 respiratorów, z czego 33 są zajęte.

RadioZET.pl/ PAP