Zamknij

Poseł klubu PiS radzi rezygnację z kwarantanny domowej. "Nie daje efektu"

31.03.2020 08:15
Andrzej Sośnierz
fot. Michał Dubie/Reporter

Kwarantanna domowa jest mało racjonalna. Przecież osoby przebywające w domach, mogą zarazić rodzinę, zanim uda się ustalić, że są chore - twierdzi poseł Porozumienia i były szef NFZ Andrzej Sośnierz. W rozmowie z Onetem przyznał też, że przekazał rządowi ofertę współpracującej z Chinami firmy produkującej testy na koronawirusa, ale na razie rządzący milczą. 

Ministerstwo Zdrowia potwierdziło dotychczas 2055 przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło natomiast 31 osób. Przypomnijmy też, że 13 marca wprowadzono w kraju stan zagrożenia epidemicznego, a tydzień później stan epidemii. Zdecydowano o zamknięciu m.in. lokali gastronomicznych (z wyłączeniem usług na wynos i na dowóz), placówek oświatowych oraz kulturalnych. Ograniczono też działalność galerii handlowych (mogą w nich działać jedynie sklepy spożywcze, apteki, drogerie i pralnie).

Zobacz także

Rząd odwołał także wszelkie imprezy masowe, ograniczył limit zgromadzenia podczas obrzędów religijnych do 5 osób (nie licząc osób odprawiających dany obrzęd), zawiesił międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe oraz zamknął granice dla cudzoziemców. Dla obywateli polskich wracając zza granicy obowiązuje natomiast 14-dniowa kwarantanna. 20 marca premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że zawieszenie lekcji w szkołach zostaje przedłużona o kolejne dwa tygodnie, a uczniowie wrócą do szkół najwcześniej po Wielkanocy. Przekazano też wówczas, że kary za złamanie przymusowej kwarantanny wzrastają z 5 do 30 tysięcy złotych. 

Zobacz także

24 marca rząd zaostrzył kwarantannę i wprowadził ograniczenia w przemieszczaniu się. Od teraz z domu można wychodzić jedynie w ramach podstawowych potrzeb (zakupy, praca, pomoc rodzinie, krótki spacer), nie wolno się również gromadzić w więcej niż dwie osoby (chyba, że są to członkowie jednej rodziny). Na wtorek zapowiadane jest wprowadzenie kolejnych obostrzeń. 

Sośnierz: zrezygnować z kwarantanny domowej

Czy rząd radzi sobie z koronawirusem? Poseł klubu PiS (reprezentujący Porozumienie Jarosława Gowina) oraz były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Sośnierz uważa, że działania władz można usprawnić. Proponuje nawet kilka konkretnych rozwiązań, a wśród nich rezygnację z kwarantanny domowej na rzecz izolacji pacjentów z koronawirusem. 

Kwarantanna domowa jest mało racjonalna. Przecież osoby przebywające w domach, mogą zarazić rodzinę, zanim uda się ustalić, że są chore. W dodatku ponosimy koszty pilnowania przez policję osób w kwarantannie. A i tak są tacy, którzy nie przestrzegają zasad. Rosnąca liczba zakażonych to konkretny dowód na to, że kwarantanna domowa nie daje efektu

- argumentuje poseł w rozmowie z Onetem, dodając, że można by w tym celu wykorzystać wolne sanatoria i hotele. - Aż się prosi, żeby tam wysyłać ludzi na kwarantannę. Dzięki temu będziemy ich izolować, mając pod kontrolą. Nikogo nie będą zarażać. W kwarantannie można przeprowadzać testy, wyłowić zakażonych, a zdrowych wypuścić do domu - podkreśla.

Zobacz także

Jego zdaniem, "straty gospodarcze, które powstaną w efekcie rozprzestrzeniania się epidemii, będą większe niż wydatki, które poniesiemy w tej chwili. To naprawdę niewielkie koszty". - Właśnie dlatego, że wszystkich potencjalnie chorych będziemy izolować. Społeczeństwo mogłoby jako tako funkcjonować, wielu z nas wróciłoby do pracy. Przecież jak tak dalej pójdzie, to Polska stanie w paraliżu na kilka miesięcy - dodaje. 

Więcej testów, lekarze nie są chronieni

Sośnierz jest także zwolennikiem przeprowadzania większej ilości testów na koronawirusa. Zdradza również, że przedstawił rządowi ofertę "firmy, która współpracuje z Chinami i jest w stanie dostarczyć milion testów w ciągu 14 dni', choć przyznaje, że rządzący na razie się do niej nie ustosunkowali. 

Zobacz także

Ile kosztowałyby takie testy? - Około 60-80 zł za osobę. To koszty razem z aparaturą, którą trzeba kupić. Czyli w sumie to koszt 60-80 mln zł za milion testów. To nie są kwoty, biorąc pod uwagę miliardowe straty, które grożą polskiej gospodarce i gospodarstwom domowym - mówi Onetowi. Na koniec poświęca kilka zdań sytuacji polskich medyków, którzy, w jego opinii, nie są dostatecznie dobrze chronieni przed narażeniem się na koronawirusa.

Zobacz także

- Nie jest najlepiej. Dużo jest zakażeń u pracowników służby zdrowia, co znaczy, że nie są oni należycie chronieni. Trzeba zdecydowanie i szybko poprawić zaopatrzenie. Po pierwsze dlatego, że zakażeni medycy zakażają pacjentów. A po drugie — że jeśli zachoruje lekarz czy pielęgniarka, to często w kwarantannie znajduje się cała placówka medyczna czy oddział. Z tego co wiem, w dostawy sprzętu jednorazowego są w drodze. Ale późno to wszystko - podsumowuje. 

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/Onet.pl