Zamknij

Prof. Horban o szpitalach polowych: są na trzeci etap epidemii

26.10.2020 13:12
Andrzej Horban
fot. Mateusz Grochocki/East News

Koronawirus w Polsce. - Szpitale polowe są budowane na trzeci etap epidemii. Nie było powodu, by to robić wcześniej - powiedział główny doradca premiera ds. Covid-19 prof. Andrzej Horban w wywiadzie opublikowanym w poniedziałek w "Do Rzeczy".

Koronawirus w Polsce nie odpuszcza. W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia potwierdziło 10421 nowych przypadków zakażenia. Poinformowano także o śmierci 45 osób. Nie jest to rekord (ten padł w sobotę, gdy potwierdzono ponad 13,6 tys. nowych przypadków), ale nadal jest to wysoka liczba. 

Rosnące statystyki zachorowań zmusiły rząd do poważniejszych działań. Od soboty 24 października obowiązują nowe obostrzenia, wedle których m.in. cała Polska znalazła się w czerwonej strefie, zamknięto lokale gastronomiczne, ograniczono możliwość poruszania się seniorom, a wyższe klasy szkół podstawowych przeszły na zdalny tryb nauczania. 

Zobacz także

W różnych miastach w Polsce powstają też tzw. szpitale polowe (zwane również "szpitalami tymczasowymi"). Pierwszy z nich - na Stadionie Narodowym w Warszawie - będzie gotowy jeszcze w tym tygodniu. Na temat budowy tych obiektów w rozmowie z tygodnikiem "Do Rzeczy" wypowiedział się prof. Andrzej Horban. główny doradca premiera ds. Covid-19. 

Prof. Horban: szpitale polowe na trzeci etap epidemii, wcześniej nie było powodu

Horban pytany, dlaczego nie budowano szpitali polowych wcześniej powiedział, że "nie było powodu, by to robić wcześniej". - Szpitale polowe są budowane na trzeci etap epidemii. Dzisiaj mamy jej drugi etap, nie jest jeszcze potrzebne wykorzystanie szpitali polowych - wyjaśnił.

Zobacz także

Jak mówił, "pierwszy etap epidemii mieliśmy na wiosnę. Opanowuje się go tak, jak to wówczas robiliśmy: chorzy przebywają w szpitalach zakaźnych lub w specjalnie utworzonych (w zwykłych szpitalach) oddziałach zakaźnych, internistycznych, chorób wewnętrznych". - Obecnie mamy drugą falę epidemii, wirus jest bardziej zakaźny, zakaża szybciej, a my staramy się nie wprowadzić drugiego lockdownu. Procentowo liczba zgonów jest mniejsza, jednak liczbowo większa - powiedział.

Zobacz także

Tłumaczył, że "opieka nad chorymi opiera się na istniejącej strukturze szpitali, głównie wojewódzkich, z których duża część ma oddziały zakaźne". - Od kilku miesięcy nakłanialiśmy organy samorządowe, żeby dostosowały się do fali epidemii, która przyjdzie jesienią - dodał.

RadioZET.pl/PAP